Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pięciosetowy bój dla Politechniki

PlusLiga: Pięciosetowy bój dla Politechniki

fot. Katarzyna Antczak

Pięciu setów potrzebowali siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej, by pokonać Indykpol AZS Olsztyn. Chociaż warszawianie wygrali drugą partię 25:11, a po trzech setach prowadzili 2:1, dopiero zacięty tie-break rozstrzygnął wynik meczu. Podopieczni Jakuba Bednaruka wygrywając 3:2, zrewanżowali się przeciwnikom za porażkę 2:3 w 4. kolejce PlusLigi. 

W pierwszą partię lepiej weszli goście z Olsztyna, którzy po serii dobrych ataków oraz mądrej grze na siatce prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Gospodarze zdołali szybko doskoczyć na punkt, a stało się tak po ataku ze środka Bartłomieja Lemańskiego (7:8). Obie ekipy grały przez większość seta wyrównanie, punkt za punkt. Dobre przyjęcie determinowało wysoki procent w pierwszej akcji. Od początku meczu w ataku rządził Michał Filip, który mocnymi atakami przełamywał blok rywali (11:12). Akademicy z Olsztyna zdołali przełamać gospodarzy tuż przed drugą przerwą techniczną, punktując potrójnym blokiem na przyjmującym Łukaszu Łapszyńskim (13:16). Źle dysponowany w przyjęciu libero warszawskiej drużyny Maciej Olenderek zaczął popełniać bezpośrednie błędy w przyjęciu, co przełożyło się na wynik z korzyścią dla przeciwników (13:17). W szeregach Inżynierów spadła jakość przyjęcia zagrywki, co nie pozwalało wyprowadzać szybkich akcji w pierwszym tempie. Kontratak, po lekkim plasie Łapszyńskiego, wykorzystał środkowy gości Miłosz Zniszczoł (15:20). AZS Politechnika Warszawska zdołał doskoczyć na dwa oczka w końcówce, dzięki dobrej grze wyblokiem Lemańskiego oraz wykorzystanej kontrze Guillaume’a Samiki (19:21). Olsztynianie utrzymali jednak wypracowaną przewagę, wygrywając tym samym pierwszą partię (25:21).



Kolejny set to dominacja akademików z Warszawy. Od samego początku narzucili wysokie tempo, posyłając na drugą stronę siatki mocne, dobrze ukierunkowane pomiędzy dwóch przyjmujących zagrywki. Złe przyjęcie Filipa Stoilovicia wyprowadziło gospodarzy na cztery punkty przewagi (5:1). Niski procent przyjęcia po stronie Indykpolu utrzymywał się przez całą partię, dzięki czemu Paweł Zagumny ze swobodą mógł prowadzić grę stołecznej drużyny. Kolejne kontry kończył atakujący Michał Filip (9:3), a na lewym skrzydle pomagał mu Samika – wykorzystując przy tym lotny blok rywali (11:5). Proste błędy, które wdarły się w poczynania zawodników z Olsztyna, nie pozwalały na złapanie odpowiedniego rytmu w tej fazie meczu. Kolejny blok – tym razem Zagumnego – powiększył przewagę na przerwie technicznej do ośmiu oczek (16:8). Skuteczność gości starał się podtrzymywać atakujący Paweł Adamajtis, zdobywając kolejno trzy punkty dla swojej drużyny (19:11). Dobra gra jednego zawodnika po drugiej stronie siatki nie wystarczyła jednak do nawiązania walki w tym secie – drużyna z Warszawy dowiozła prowadzenie do końca i zakończyła seta udanym atakiem z szóstej strefy Łapszyńskiego (25:11).

Trzecia odsłona spotkania wydawała się być kluczowa dla wyniku całego meczu. Lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po skutecznych atakach z lewej strony siatki prowadzili dwoma punktami (3:1). Ekipa z Olsztyna szybko jednak doskoczyła punktowo do rywali, a pomógł w tym dobrze zagrywający Stoilović (7:7). Gra wyglądała podobnie jak w pierwszym secie spotkania – bardzo wyrównanie. Rozgrywający Paweł Woicki dzięki lepszemu przyjęciu oraz dobrej grze w obronie mógł ze swobodą powtarzać akcję, rozrzucając tym samym blok rywali. Znakomitą obroną popisał się Olenderek, dzięki której widowiskową kontrę przeprowadził duet Zagumny – Lemański (15:13). W tym momencie wydawało się, iż to Inżynierowie przejmą inicjatywę i zaczną budować przewagę na końcówkę seta, lecz taki zamiar pokrzyżowała dobra gra blokiem olsztynian, a zwłaszcza środkowych, którzy dobrze czytali grę rywali. Mocną zagrywkę dołożył środkowy z Olsztyna Thomas Koelewijn, odwracając wynik na korzyść swojej drużyny (16:19). Po obiciu bloku przez Bartosza Bednorza akademicy z Olsztyna utrzymywali dwa punkty przewagi (21:19). Do wyrównania doprowadził atakiem ze środka Waldemar Świrydowicz, co zapowiadało emocjonującą końcówkę (21:21). Obie drużyny wygrywały swoje akcje po przyjęciu zagrywki, lecz przy stanie 24:23 decydujący punkt na wagę zwycięstwa w secie zdobył Filip, blokując na lewym ataku Bednorza (25:23).

Zawodnicy z Olsztyna nie poddali się i udanie rozpoczęli czwartego seta. W ataku dobrze prezentował się Stoilović, obijając blok Filipa (3:7). Trener Jakub Bednaruk postanowił dać odpocząć Zagumnemu i wprowadził rezerwowego rozgrywającego. Zmiana jednak nie pomogła, olsztynianie powiększali swoją przewagę, wygrywając przepychankę na siatce (5:12). Inżynierom udało się dojść przeciwników na trzy punkty przy zagrywce Świrydowicza i kończących atakach Filipa (9:12). Słabsze przyjęcie po stronie gospodarzy pozwalało tylko na grę z wysokiej piłki, a ataki z sytuacyjnych piłek nabijały się na blok olsztynian (10:16). As serwisowy Samiki oraz punktowy blok Filipa pozwolił jeszcze realnie myśleć o wygraniu tego seta (13:16). Końcówka tej partii to wyczekiwanie na błąd przeciwnika. Dwa bloki zanotował wprowadzony Jakub Kowalczyk (20:21). Kluczową akcję przeprowadzili jednak goście, po obronie libero Michała Potery blok obił Adamajtis, przybliżając zespół do tie-breaka (20:23). Seta zakończył Bednorz mocnym atakiem z lewego skrzydła (22:25).

Uskrzydleni przedłużeniem spotkania goście mocno weszli w piątą partię. Dobra zagrywka zmuszała do błędów Olenderka, który nie radził sobie z wyrzucającym serwisem (0:2). Gospodarze szybko uspokoili sytuację, a w ataku brylował Filip. Ciężar gry starał się przejąć doświadczony przyjmujący Samika, obijając źle ustawiony blok olsztynian (6:6) oraz posyłając asa przy zmianie stron (8:7). Następny punktowy serwis dołożył Lemański (10:8). Niezmiennie jednak końcówka decydująca o podziale punktów była nerwowa i wyrównana. Złe przyjęcie oraz miękka gra w ataku wprowadzonego Krzysztofa Wierzbowskiego wyprowadziły drużynę z Olsztyna na jednopunktowe prowadzenie (12:11). Błąd dotknięcia siatki przy rozegraniu Woickiego przybliżył gospodarzy do zwycięstwa (13:12). Ostatnie słowo należało jednak do mistrza świata Pawła Zagumnego – to po jego kiwce oraz wygranej przepychance na środku siatki AZS Politechnika Warszawska odniósł cenne zwycięstwo na własnym terenie (15:13).

MVP: Michał Filip

AZS Politechnika Warszawska – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(21:25, 25:11, 25:23, 22:25, 15:13)

Składy zespołów:
AZS PW: Zagumny (4), Lemański (12), Świrydowicz (6), Samica (19), Filip (31), Łapszyński (7), Olenderek (libero) oraz Firlej, Wierzbowski (2) i Kowalczyk (2)
Indykpol AZS: Zniszczoł (13), Stoilović (12), Bednorz (11), Adamajtis (23), Woicki, Koelewijn (11), Potera (libero) oraz Zajder (3), Waliński, Gulak i Bieńkowski

Zobacz również:
Wyniki i tabelę PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved