Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Piąty tie-break GKS-u, tym razem katowiczanie przegrali z Cuprum

PlusLiga: Piąty tie-break GKS-u, tym razem katowiczanie przegrali z Cuprum

fot. Magdalena Kowalik plusliga.pl

Siatkarzy GKS-u Katowice śmiało można już nazwać pechowcami. W piątym swoim meczu w tym sezonie po raz piąty walczyli w tie-breaku i po raz czwarty ulegli rywalom. Tym razem katowiczanie przegrali 2:3 we włąsnej hali z Cuprum Lubin, ale trudno wygrać decydującą partię, gdy przy zmianie stron boiska przegrywa się 1:8. Dwa punkty pojechały więc do Lubina, ale siatkarze Cuprum nieco poprawili swoją sytuację w tabeli PlusLigi.

Katowiczanie kapitalnie otworzyli spotkanie, dzięki blokowi Jana Nowakowskiego wygrywali 2:0. Nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, bowiem ,,czapą” zrewanżował się Przemysław Smoliński, co dało przyjezdnym remis. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza zaczęli zdobywać coraz więcej punktów swoją zagrywką, Jakub Jarosz popisał się dwoma punktowymi serwisami, co pozwoliło gospodarzom wypracować pokaźną zaliczkę (11:6). Podopieczni Marcelo Fronckowiaka nie zamierzali się poddawać, bardzo dobrze prezentowali się środkowi, do tego lubinianie kapitalnie spisywali się w obronie i dość szybko złapali kontakt z rywalami. Goście ponownie mieli coraz większe problemy z przyjęciem zagrywek swoich rywali, katowiczanie skrzętnie to wykorzystali (20:15). Utrzymali oni przewagę do końca seta, którego zakończył atakiem Kamil Kwasowski.



To jednak zawodnicy Cuprum rewelacyjnie weszli w kolejną odsłonę spotkania, za sprawą skutecznej postawy w bloku oraz w defensywie wypracowali dwupunktową zaliczkę. Kapitalnie na środku siatki grał Maksim Morozau, co skutkowało powiększeniem się dystansu dzielącego oba zespoły (5:1). Wydawało się, że katowiczanie otrząsnęli się po nieudanym początku, bowiem po uderzeniu Jakuba Jarosza złapali kontakt z przeciwnikami, lecz za sprawą niezłego czytania gry rywali lubinianie odbudowali zaliczkę. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, siatkarze obu drużyn nie zwalniali ręki na zagrywce. To jednak goście cały czas byli z przodu, a ich przewaga wahała się od 1 do 4 punktów. W końcówce dzięki dwóm asom Jakuba Jarosza katowiczanie ponownie zbliżyli się do rywali (19:20). Przyjezdni wytrzymali presję i wygrali zaciętą końcówkę seta (25:22).

Początek kolejnej partii miał bardzo wyrównany przebieg, obie drużyny wymieniały się prowadzeniem, ale żadna z nich nie potrafiła zbudować trwałej przewagi. Zmieniło się to dopiero po zagrywce Miguela Tavaresa, która dała gościom dwupunktowe prowadzenie (7:5). Trener Dariusz Daszkiewicz zdecydował się na zmianę na pozycji rozgrywającego, Marcin Fijałek zastąpił Jana Firleja. Lubinianie cały czas wywierali presję swoim serwisem, powiększyli przewagę po asie Robinsona Dvoranena. Za sprawą pomyłki w ofensywie przeciwników katowiczanie złapali kontakt z rywalami (18:19). W końcówce obie drużyny popełniły wiele błędów, jednak ostatecznie lepiej na tym wyszli siatkarze Cuprum. Tę odsłonę spotkania zakończył skutecznym atakiem Bartłomiej Lipiński (25:21).

Początek czwartego seta był minimalnie lepszy w wykonaniu podopiecznych Marcelo Fronckowiaka, którzy po kąśliwej zagrywce Miguela Tavaresa prowadzili 4:2. Katowiczanie zdołali doprowadzić do remisu dzięki błędowi przeciwników w ofensywie. Obie drużyny prezentowały się bardzo równo, zespoły przez długi czas grały punkt za punkt. Dopiero za sprawą skutecznego bloku bloku Jana Nowakowskiego zawodnicy prowadzeni przez Dariusza Daszkiewicza zbudowali dwupunktową zaliczkę (19:17). Lubinianie zdołali jednak doprowadzić do remisu, za sprawą wykorzystanej kontry. Jedna z decyzji sędziów nie spodobała się trenerowi gości, który za dyskusje został ukarany czerwoną kartką i dzięki temu gospodarze mieli dwie piłki setowe. Tę odsłonę spotkania zakończył atakiem Jakub Jarosz (25:23).

Lubinianie świetnie otworzyli tie-breaka, za sprawą bloku i skutecznego ataku Bartłomieja Lipińskiego prowadzili trzema ,,oczkami”. Katowiczanie mieli ogromne problemy w ofensywie, które skrzętnie wykorzystywali goście (6:1). Cały czas w polu serwisowym pewnie prezentował się Robinson Dvoranen i zawodnicy zmieniali strony przy siedmiopunktowym prowadzeniu siatkarzy Cuprum. Podopieczni Marcelo Fronckowiaka nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w tym spotkaniu. Mecz zakończył atak brazylijskiego przyjmującego (15:10).

MVP: Miguel Tavares Rodrigues

GKS Katowice – Cuprum Lubin 2:3
(25:20, 22:25, 21:25, 25:23, 10:15)

Składy zespołów:
GKS: Nowakowski (16), Zniszczoł (10), Firlej (2), Jarosz (23), Szymura (17), Kwasowski (5), Watten (libero) oraz Musiał (1), Fijałek, Buchowski (3) i Drzazga
Cuprum: Lipiński (21), Ziobrowski (18), Dvoranen (16), Smoliński (9), Tavares (8), Morozau (12), Gruszczyński (libero) oraz Maruszczyk, Zawalski i Gorzkiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved