Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: PGE Skra u siebie według planu

PlusLiga: PGE Skra u siebie według planu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w sobotę podejmowali we własnej hali ekipę BKS Visły Bydgoszcz. W tym meczu murowanym faworytem do wygranej był zespół gospodarzy i obyło się bez niespodzianki. Bełchatowianie wygrali spotkanie bez straty seta.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, ale po świetnej zagrywce Gonzalo Quirogi to BKS Visła Bydgoszcz wyszła na pierwsze prowadzenie (5:3). To zagranie zmotywowało bydgoszczan, którzy świetnie ustawiali blok i nadal nie zwalniali ręki w polu serwisowym. Przełożyło się to na aż cztery punkty przewagi po ich stronie (9:5), co zmusiło Michała Mieszko Gogola do wzięcia czasu dla drużyny z Bełchatowa. Z czasem sytuacja PGE Skry jedynie się pogarszała i w połowie seta gospodarze przegrywali już aż sześcioma punktami (8:14). Zaczęli jednak coraz bardziej pracować blokiem, co pozwoliło na częściowe odrobienie strat (15:17). Zawodnicy z Bydgoszczy popełniali natomiast błędy, co zmniejszyło dystans między drużynami  do zaledwie jednego oczka (18:19). W najważniejszych momentach nie wstrzymywał także ręki Mariusz Wlazły, który zdołał wyprowadzić swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie (23:21). Skra nie mogła więc zmarnować takiej szansy i utrzymała tę przewagę już do samego końca, wygrywając ostatecznie pierwszą partię (25:23).



Drugiego seta lepiej rozpoczęli triumfatorzy z poprzedniej odsłony, którzy od razu zagrali blokiem, do którego punktową zagrywkę dołączył jeszcze Karol Kłos. Nie szczędzili sił także w ataku, przez co goście zostali w końcu zmuszeni do wzięcia czasu (2:6). Po przerwie punktował jednak na zagrywce kolejny środkowy PGE Skry Norbert Huber, dzięki czemu przewaga bełchatowian wzrosła aż do pięciu oczek (8:3). Zawodnicy BKS-u Visły Bydgoszcz zaczęli się natomiast coraz bardziej mylić i w połowie seta przegrywali już siedmioma punktami (7:14). Bezpieczna sytuacja jedynie nakręcała gospodarzy, wśród których świetnie spisywał się Huber, przybliżając tym samym Skrę do szczęśliwego zakończenia tego seta. Co prawda w końcówce z dobrej strony zdołał pokazać się jeszcze Toncek Stern, ale to bełchatowianie okazali się górą w tej partii (25:16).

Trzecią odsłonę świetnie otworzyli goście, którzy przy swojej dobrej zagrywce wyszli na czteropunktowe prowadzenie (4:0). Bełchatowianie jednak nie zamierzali łatwo odpuszczać i także popracowali w polu serwisowym, doprowadzając tym samym do remisu (8:8). Od tego momentu obydwie drużyny podjęły równą walkę, w której cały czas o dwa oczka lepsi byli bydgoszczanie. Dopiero w połowie seta sytuacja się odmieniła i po ataku w siatkę Sterna to bełchatowianie wyszli na prowadzenie (16:15). Zaraz potem rozstrzelał się jeszcze na zagrywce Piotr Orczyk, który powiększył przewagę Skry do trzech punktów (18:15). Mimo to, w końcówce znowu zrobiło się nerwowo, gdy goście zdołali wyrównać wynik w tym secie (20:20). W końcówce pomylił się jednak Stern i gospodarze w niezwykle ważnym momencie powrócili na dość bezpieczne prowadzenie (23:21). Nie mogli więc nie wykorzystać takiej szansy i po efektownym ataku z szóstej strefy zakończyli tego seta jako zwycięzcy (25:23).

MVP: Norbert Huber

PGE Skra Bełchatów – BKS Visła Bydgoszcz 3:0
(25:23, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (9), Kłos (7), Ebadipour (5), Łomacz, Orczyk (12), Huber (19), Piechocki (libero) oraz Droszyński (1) i Petković (2)
Visła: Gałązka (4), Woch (4), Stern (12), Lipiński (3), Quiroga (11), Peszko (3), Szymura (libero) oraz Gryc (3), Kalembka, Gil i Urbanowicz

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved