Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie wyszarpali dwa punkty w starciu z Treflem

PlusLiga: Olsztynianie wyszarpali dwa punkty w starciu z Treflem

fot. plusliga.pl

Indykpol AZS Olsztyn pokonał w pięciu setach Lotos Trefl Gdańsk w spotkaniu 11. kolejki PlusLigi. Przyjezdni wygrywali już 2:1, ale nie potrafili postawić kropki nad i w czwartym secie, ulegając ostatecznie w tie-breaku ekipie miejscowych.

Spotkanie od początku lepiej układało się dla przyjezdnych, którzy wyszli na prowadzenie 4:2. Gdańszczanie systematycznie budowali swoją przewagę i po pierwszej przerwie technicznej prowadzili trzema oczkami po błędzie dotknięcia siatki przez gospodarzy (15:12). Bartosz Bednorz, posyłając asa serwisowego, zmniejszył nadwyżkę rywali (13:15), ale na drugim czasie technicznym ponownie były trzy punkty różnicy na korzyść gości. Obie drużyny świetnie spisywały się w polu zagrywki. Gdy asem popisał się Marco Falaschi, na tablicy widniał wynik 19:15. Miejscowi próbowali odrabiać straty i zbliżyli się nawet na dystans dwóch punktów, po bloku Bednorza na Troyu, ale ostatnie słowo należało do faworyzowanej ekipy Trefla, która zwyciężyła premierową partię 25:21.



Z wysokiego C zaczęli drugą partię olsztynianie. Podopieczni Andrei Gardiniego szybko wyszli na prowadzenie 3:0. Dopiero atak ze środka Wojciecha Grzyba dał gdańszczanom pierwszy punkt w tej partii. Po bloku Koelewijna na Schwarzu trener Anastasi przywołał do siebie swoich zawodników, gdyż tablica wskazywała już wynik 5:1 dla miejscowych. Włoski trener Trefla przeprowadził podwójną zmianę w swoim zespole. Na pierwszej przerwie technicznej było jednak 8:2. Koncert AZS-u trwał. Kapitalna gra miejscowych sprawiła, że trener Anastasi zmuszony był poprosić o drugą przerwę przy stanie 11:2. Dopiero gdy na tablicy widniał wynik 13:2, Trefl przełamał się i zdobył w końcu trzeci punkt. Na drugiej przerwie technicznej było 16:5, a chwilę potem po bloku van den Driesa 19:7. W dodatku Filip Stoilović popisał się asem, Bartosz Bednorz zablokował Troya, a Miłosz Hebda, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, posłał piłkę w aut. Nadwyżka ekipy z Olsztyna sięgnęła gigantycznych wręcz rozmiarów – 15 punktów (22:7). Dzieła dokończył Bednorz, który na czystej siatce wbił gwoździa w boisko przyjezdnych, dzięki czemu AZS Olsztyn zwyciężył 25:11 i wyrównał stan meczu.

Uskrzydleni wysokim zwycięstwem w poprzedniej odsłonie gospodarze ponownie zanotowali udany start (2:0, 3:1, 4:2), ale chwilę potem, po dwóch błędach AZS-u, to Lotos Trefl wysforował się na prowadzenie 6:5, które utrzymał na pierwszej przerwie technicznej. Podrażnieni dotkliwą porażką w poprzednim secie gdańszczanie zaczęli przejmować kontrolę nad partią numer trzy. Gwóźdź ze środka siatki Wojciecha Grzyba, as serwisowy Troya i kontra skończona przez Schwarza zmusiła Andreę Gardiniego do wykorzystania trzydziestu sekund przerwy (14:10). Po niej amerykański atakujący Trefla kontynuował serię udanych zagrywek, powiększając przewagę na drugiej przerwie technicznej (16:10). Czas nie wybił jednak z rytmu bombardiera przyjezdnych, który popisał się kolejnym asem, sprawiając, że jego zespół znacznie przybliżył się do zwycięstwa w secie. Bezradni gospodarze nie zdołali już zbliżyć się do rywali na dystans dający realną szansę na odrobienie strat. W efekcie trzecia odsłona zakończyła się wysokim zwycięstwem przyjezdnych, 25:16.

Sytuacja w meczu zmieniała się jak w kalejdoskopie. Raz jedna drużyna była w natarciu, a raz druga. Po asie serwisowym Koelewijna tablica wskazywała wynik 6:3 dla AZS-u. Na pierwszej przerwie technicznej nadwyżka sięgnęła już 4 oczek, a tuż po niej olsztynianie kontynuowali swoją skuteczną grę. Lotos Trefl nie przypominał zespołu z poprzedniego seta i po bloku Koelewijna na Schwarzu zespoły udały się na drugą przerwę techniczną (16:10). Wszystko zmierzało ku tie-breakowi, ale zdobyte przez gości trzy punkty z rzędu dawały jeszcze nadzieję na trzy punkty dla Trefla. Przy stanie 18:14 swoich zawodników przywołał Andrea Gardini. Czas nie przeszkodził ekipie z Wybrzeża na odrobienie strat i gdy Gawryszewski zablokował Bednorza, był remis 22:22. Końcówka należała jednak do miejscowych i o wyniku sobotniej potyczki zadecydować miał tie-break.

W nim gdańszczanie od początku wyszli na prowadzanie 3:1, ale czujni gospodarze, po ataku Bednorza z szóstej strefy, doprowadzili do wyrównania 4:4. Przy zmianie stron było 8:7 dla miejscowych, którzy chwilę potem zwiększyli prowadzenie do dwóch oczek (9:7). O czas poprosił trener Anastasi, a tuż po niej asem popisał się Stoilović (10:7). Miejscowi utrzymali wysoki poziom gry i po ataku van den Driesa mieli pierwszą piłkę meczową (14:11). Goście walczyli jednak do końca i broniąc dwa meczbole, doprowadzili do nerwowej końcówki. Ostatnie słowo należało do gospodarzy, który zwyciężając 15:13, zapewnili sobie zwycięstwo 3:2.

MVP: Paweł Woicki

Indykpol AZS Olsztyn – Lotos Trefl Gdańsk 3:2
(21:25, 25:11, 16:25, 25:23, 15:13)

Składy zespołów:
AZS: van den Dries (18), Stoilović (17), Bednorz (20), Zajder (6), Woicki (3), Koelewijn (11), Potera (libero) oraz Waliński (2) i Bieńkowski
Trefl: Grzyb (10), Falaschi (4), Schwarz (12), Gawryszewski (7), Troy (13), Mika (20), Gacek (libero) oraz Stępień, Hebda i Dębski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved