Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

PlusLiga: Niespodzianka w Jastrzębiu-Zdroju, Czarni pokonali gospodarzy w trzech setach

fot. Klaudia Piwowarczyk

Niespodziewanym wynikiem zakończyłsię mecz w Jastrzębiu-Zdroju, w którym gospodarze podejmowali Czarnych Radom. Podopieczni trenera Roberta Prygla w trzech setach pokonali ćwierćfinalistę Ligi Mistrzów i dzięki trzem punktom znacznie przybliżyli się do celu, jakim jest miejsce w play-off. W meczu nie zabrakło kontrowersji sędziowskich, zwłaszcza w końcówce drugiego seta wygranego przez radomian na przewagi.

Udana kontra z lewego skrzydła sprawiła, że już na początku meczu gospodarze byli o dwa oczka lepsi (4:2). Tym samym szybko odwdzięczył się jednak Wojciech Włodarczyk – i to dwukrotnie (5:4). Na parkiecie trwała wyrównana walka i dopiero kiedy Czarni skończyli długą wymianę, a Michał Kędzierski dołożył punktowy serwis, mieli oni trzy oczka przewagi (10:7). Nie cieszyli się z tego zbyt długo, w polu zagrywki dobrze radził sobie Lukas Kampa (10:10). Goście raz po raz odskakiwali, by miejscowi ich doganiali (15:15). Potężny serwis dał dwupunktowe prowadzenie jastrzębianom (17:15), ale cały czas wynik był na styku, żadna z ekip nie była w stanie zbudować sobie wyraźnej zaliczki (21:21). Jako pierwsi piłkę setową po błędzie podwójnego odbicia Kampy mieli radomianie i już w kolejnej akcji skończona kontra Karola Butryna dała im triumf w tej odsłonie.



Od mocnego uderzenia gospodarze rozpoczęli kolejną odsłonę, kontra Dawida Konarskiego dała wynik 5:1. Jastrzębski Węgiel utrzymywał wypracowaną zaliczkę (10:6), dopiero potężna zagrywka Butryna zbliżyła przyjezdnych (9:11), tym samym elementem zapunktował Brenden Sander (11:12), natomiast as serwisowy Wojciecha Włodarczyka wyprowadził jego zespół na minimalne prowadzenie (16:15). Do tego świetnie zaczął funkcjonować blok Czarnych (18:15), ale jastrzębianie mogli liczyć na Jurija Gladyra i jego zagrywki, do tego na lewej flance w ofensywie skuteczny był Tomasz Fornal (19:19). Kibice ponownie byli świadkami zaciętej końcówki, w kluczowym momencie nie mylił się Butryn (22:20). Ale miał godnego przeciwnika w postaci Fornala (23:23). Znów jednak setbola mieli radomianie (25:24) i ponownie to oni wygrali wyrównaną końcówkę po błędzie w ataku gospodarzy.

Równie jak dobrze jak drugą, trzecią część mecz zaczęli gracze Slobodana Kovaca (5:1). Radomianom to jednak ani trochę nie przeszkadzało, ponownie rewelacyjnie radzili sobie w polu serwisowym, czego nie można było powiedzieć o miejscowych. Czarni pewnie kończyli swoje kontry i odskoczyli na dwa oczka (10:8). Jastrzębski Węgiel odrobił swój dystans, miał nawet oczko przewagi (13:12), ale rywale cały czas świetnie grali zza linii 9. metra (17:15). Utrzymywali oni dwupunktową zaliczkę (21:19), powiększając ją dzięki lepszej skuteczności w kontrach i jeszcze jednej świetnej zagrywce, tym razem w wykonaniu Alena Pajenka (23:19). Piłkę meczową ekipie Roberta Prygla dał blok, a Pajenk dobrym serwisem zakończył całe spotkanie.

MVP: Wojciech Włodarczyk

Jastrzębski Węgiel – Cerrad Enea Czarni Radom 0:3
(23:25, 26:28, 19:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Fromm (4), Konarski (6), Vigrass (5), Kampa (3), Gladyr (5), Fornal (14), Popiwczak (libero) oraz Bucki (9) i Depowski (4)
Czarni: Pajenk (7), Ostrowski (6), Kędzierski (3), Sander (4), Włodarczyk (9), Butryn (20), Masłowski (libero) oraz Ruciak (libero), Protopsaltis (5) i Firszt

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved