Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Nadzieja obroniona. Komplet punktów olsztynian

PlusLiga: Nadzieja obroniona. Komplet punktów olsztynian

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn po zwycięstwie w Radomiu nadal zachowali matematyczne szanse na pierwszą czwórkę. Podopieczni Andrei Gardiniego spotkanie z Cerrad Czarnymi rozpoczęli od porażki w premierowej partii, ale w trzech kolejnych setach odnaleźli swoją grę i zamknęli fazę zasadniczą kompletem punktów.

Ostatni mecz rundy zasadniczej Cerrad Czarni Radom rozpoczęli od mocnego uderzenia – pilnowali na prawym skrzydle Jana Hadravę, a gdy Wojciech Żaliński posłał piłkę w strefę Aleksandra Śliwki, było 4:1. W początkowej fazie seta obie ekipy popełniały sporo błędów, wojskowi na zagrywce, a Indykpol AZS w ataku. Po tym, jak Daniel Pliński nie zmieścił się w boisku, próbując ominąć blok, o czas poprosił Andrea Gardini (8:13). Były gracz zespołu z województwa mazowieckiego chyba przeżywał powrót do „hali ze złotym sufitem”, bowiem szybko zastąpił go Miłosz Zniszczoł. Michał Kędzierski miał dobre przyjęcie, dlatego często wykorzystywał środkowych. Emanuel Kohut zbijał z ogromną siłą, z kolei David Smith wybijał piłkę o blok. Po tym, jak zatrzymany na prawym skrzydle został Bartłomiej Bołądź, to Robert Prygiel przerwał grę (17:15). Nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, bowiem gospodarze mieli problemy z przyjęciem, a co za tym idzie i w ataku. Olsztynianie wzmocnili zagrywkę i od razu narzucili swój rytm. Raz jeden zespół zdobywał punkt, raz drugi. W końcówce było trochę chaosu, sędzia sam poprosił o challenge (23:22). Set zakończył się po ataku Jakuba Ziobrowskiego po prostej (25:23).



Po zmianie stron serią piekielnie mocnych zagrywek popisał się Wojciech Włodarczyk, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie (3:2). Tomasz Fornal nie dał się zaskoczyć o wiele bardziej doświadczonemu Pawłowi Woickiemu i wypchnął piłkę po rękach rozgrywającego. Kiedy wydawało się, że radomianie doprowadzą do remisu, przyjezdni znów odskakiwali. W sytuacyjnych piłkach nie radził sobie Jakub Ziobrowski, który albo był blokowany, albo posyłał piłkę w aut. Po kolejnym jego błędzie o czas poprosił Robert Prygiel (9:13). Indykpol AZS robił to, co do niego należało – punktowali Aleksander Śliwka i Jan Hadrava (15:10). Gdy Emanuel Kohut postanowił dogrywać, a zrobił to tak niedokładnie, że przechodzącą wykorzystał Jakub Kochanowski, przerwę wziął trener Cerrad Czarnych (11:18). Środkowi z Radomia próbowali zareagować w ten sam sposób, popełniali błąd. Olsztynianie dominowali, a partia numer dwa zakończyła się szczęśliwą zagrywką Jana Hadravy (25:15).

Dziesięciominutowa przerwa nie wybiła atakującego z rytmu, bowiem posłał cztery zagrywki, które były praktycznie nie do przyjęcia. Dodatkowo z przesuniętej krótkiej punkt zdobył Miłosz Zniszczoł i Robert Prygiel zmuszony był poprosić o czas (1:6). Straty udało się zniwelować dzięki Davidowi Smithowi, ale po chwili to Miłosz Zniszczoł zdobył oczko bezpośrednio z zagrywki. W tym fragmencie w ogóle trwał pojedynek środkowych, jak nie na zagrywce, to w ataku. Niezwykle widowiskową akcją popisali się Paweł Woicki z Jakubem Kochanowskim, a z ogromną wściekłością odpowiedział Emanuel Kohut (7:10). W ekipie wojskowych zupełnie nie funkcjonowało prawe skrzydło, ani Jakub Ziobrowski, ani Bartłomiej Bołądź nie mogli się przebić przez blok. Przy stanie 12:17 kolejny czas wykorzystał szkoleniowiec miejscowych. Podopieczni Andrei Gardiniego nadawali ton rywalizacji, utrzymując pięciopunktową przewagę. Jeszcze Jakub Urbanowicz próbował wlać nadzieję, ale w decydującym momencie posłał piłkę w aut (19:25).

W związku z brakiem skuteczności na prawym skrzydle Wojciech Żaliński wyszedł na tę pozycję. Nawet to nie pomogło, bowiem wojskowi popełniali masę błędów. Po kiwce Pawła Woickiego na boisku pojawił się Kacper Gonciarz (1:5). O ile David Smith z różnym skutkiem radził sobie na środku, o tyle jego zagrywka siała postrach wśród rywali, ale jego zespół nie wykorzystywał sytuacji do zdobywania kolejnych punktów. Ale stopniowo Cerrad Czarni odrabiali straty, głównie za sprawą Wojciecha Żalińskiego. Jednak ze stanu 11:12 zrobiło się 11:15, po niezwykle efektownym zbiciu Aleksandra Śliwki Robert Prygiel przerwał grę. Młody przyjmujący grał jak z nut, co chwilę popisując się ciekawymi zagraniami na lewym skrzydle. Wojskowi natomiast wciąż mieli problemy z przyjęciem (20:15). Trener miejscowych jeszcze wziął czas, ale było wiadomo, że już nic w tym meczu raczej się nie wydarzy. Po asie serwisowym Wojciecha Włodarczyka olsztynianie pewnie zmierzali po triumf i pewnie wygrali czwartą partię 25:19.

MVP: Paweł Woicki

Cerrad Czarni Radom – Indykpol AZS Olsztyn 1:3
(25:23, 15:25, 19:25, 19:25)

Składy zespołów:
Czarni Radom: Bołądź (4), Żaliński (13), Kędzierski (2), Kohut (10), Smith (8), Fornal (5), Watten (libero) oraz Urbanowicz (11), Ziobrowski (1), Ostrowski (1) i Gonciarz
AZS Olsztyn: Hadrava (20), Pliński, Kochanowski (10), Śliwka (12), Woicki (1), Włodarczyk (12), Żurek (libero) oraz Zniszczoł (11) i Zabłocki (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved