Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga na polskim biegunie zimna

PlusLiga na polskim biegunie zimna

fot. bbtsbielsko.pl

Jeszcze dwa lata temu Ślepsk grał w finale I ligi właśnie z Aluronem. Wtedy stworzono hasło „Razem możemy więcej”. Te słowa urosły do prawdziwej filozofii klubu. I to na nich ma być oparta walka o utrzymanie. Całe 70-tysięczne miasto na polskim biegunie zimna marzy o utrzymaniu Ślepska w PlusLidze.

Od białostockiego salonu Mercedesa przez stocznię po lokalny salon pielęgnacji stóp – cały region suwalski skrzyknął się, by podjąć się arcytrudnego zadania. Beniaminek PlusLigi MKS Ślepsk Malow Suwałki ma w tym roku się utrzymać. Aby tego dokonać, w pomoc zaangażowało się nie tylko miasto, ale i ponad 60 lokalnych firm. Na wiele w porównaniu z gigantami ligi mistrzów świata nie można było sobie pozwolić, ale wystarczyło na trenera Andrzeja Kowala i kilku graczy, którzy mają coś do udowodnienia.



Wojciech Winnik to człowiek, który jako pierwszy uwierzył, że niewielki, założony 15 lat temu klub rzeczywiście może znaleźć się w elitarnym gronie wśród ZAKSY czy PGE Skry. W Suwałkach się urodził, tutaj stawiał pierwsze siatkarskie kroki i tutaj wrócił, by zakończyć karierę. W wieku 34 lat jako grający prezes wprowadził klub do PlusLigi. Po wygraniu barażowego starcia z Nysą ogłosił, że to był jego ostatni mecz. – Dzięki Bogu już nie jestem grającym prezesem. Nie chciałem rezygnować z pasji gry w siatkówkę, stało się tak, że zostałem nieco przymuszony do roli prezesa, ale poradziłem sobie. Gdy byłem młodym chłopakiem, marzyłem, by gdzieś wyjechać z Suwałk i wrócić do swojego miasta, do klubu, który zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej. To mi się udało. Jestem szczęśliwym człowiekiem – opowiada. Buty zawiesił na kołku, ale z ekipą się nie żegna. – Kończę z siatkówką, bo nie chcę dawać ludziom argumentów do dyskusji o niezdrowym układzie, w którym prezes gra. Chcemy być profesjonalnym klubem, a profesjonalizacja wymaga trudnych ruchów. Choć proszę sobie wyobrazić, jak bardzo chciałbym zagrać w nowej hali, w PlusLidze, w swoim rodzinnym mieście… – rozmarza się Winnik. A na pytanie, czy sportowo obroniłby się przy nowych kolegach, odpowiada tylko: – Niech moją odpowiedzią będzie to, że zostałem wybrany na najlepszego zawodnika ostatniego meczu finałowego o awans.

To wyjątkowy sezon nie tylko w życiu byłego atakującego, ale i siatkówki w Suwałkach w ogóle. Klub świętuje 15-lecie, 30 lat kończy główny sponsor – augustowska stocznia Ślepsk, klub wywalczył historyczny awans, właśnie do użytku zostaje oddana nowa hala… Wszystko bardzo przyspieszyło. W tyle pozostawała tylko kadra, która, nie ma co się czarować, była za słaba, by myśleć o utrzymaniu. Winnik i jego współpracownicy przekonali do podjęcia wyzwania Andrzeja Kowala. Były trener Asseco Resovii porzucił pracę u wicemistrza Rumunii, by się sprawdzić w zupełnie nowej roli. – Jeszcze dwa, trzy miesiące temu miałem zupełnie inne plany. Tu widzę możliwość stworzenia zespołu, który się utrzyma. W kolejnym sezonie chcemy już osiągnąć więcej – tłumaczy.

Trener ze znanym nazwiskiem miał także przekonać do przyjazdu do Suwałk nowych zawodników. I to się udało. Nad Wigry grać przyjadą m.in. Nicolas Szerszeń, Bartłomiej Bołądź, Joshua Tuaniga czy Adrian Stańczak. – Zatrudnienie Kowala to sygnał dla środowiska, że jesteśmy wiarygodni i wypłacalni. Wierzymy, że dzięki temu zawodnicy i menedżerowie stwierdzą, że warto nam zaufać, że Suwałki to nie jest jakiś tam punkcik na pogodowej mapie Polski, a miejsce, gdzie można się realnie rozwijać – słyszymy w klubie. Jak widać, to zadziałało i Ślepskowi udało się skompletować i zamknąć kadrę. Jaką drogą pójdzie Ślepsk? Patrząc na tabelę PlusLigi, nietrudno znaleźć podobieństwo do Aluronu Virtu Zawiercie, który jeszcze niedawno też rywalizował na drugim poziomie rozgrywkowym. – Nie są krezusami, ale są fajni, kolorowi, mają fantastycznych kibiców. Mimo nie najlepszej hali potrafią dobrze zarządzać klubem i wysyłać w Polskę pozytywny przekaz. Takie ekipy są najbliższe naszym sercom. My też mamy pomysł na siebie – zimne Suwałki, gorące serca suwalczan – tłumaczy Winnik.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved