Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: MKS znów bez punktów, w Bełchatowie 3:1 dla Skry

PlusLiga: MKS znów bez punktów, w Bełchatowie 3:1 dla Skry

fot. skra.pl

Niezwykle zacięte było spotkanie Skry Bełchatów z MKS-em Będzin. Bełchatowianie jednak w pierwszych dwóch setach zdecydowanie wygrywali końcówki, w trzecim jednak musieli uznać wyższość rywali. Będzinianie nie zdołali jednak doprowadzić do tie-breaka. W czwartym secie znów górą była Skra i podopieczni trenera Jakuba Bednaruka po raz kolejny zostali bez punktów.

Starcie w Bełchatowie otworzyła wymian potężnych uderzeń, żadna z drużyn nie zwalniała ręki. Będzinianie jako pierwsi wypracowali prowadzenie, ale atak w daleki aut Purya Fayaziego dał gospodarzom minimalną przewagę (5:4). MKS nie odpuszczał i odpowiadał udanymi zagraniami głównie Michała Superlaka, a na tablicy wyników najczęściej można było zobaczyć remis (10:10). Gdy asem serwisowym po siatce popisał się Dawid Gunia będzinianie odzyskali minimalne prowadzenie (13:12), ale po raz kolejny autowy atak gości zmienił sytuację, a popsute uderzenie Superlaka wysunęło Skrę na czoło. Od razu kontrą podwyższył je Dusan Petković (16:14). Bełchatowianie radzili sobie coraz lepiej z potężnymi uderzeniami gości, a sami też nie zwalniali ręki w polu serwisowym. Po punkcie z zagrywki Petkovicia o czas poprosił trener Jakub Bednaruk, jego zespół przegrywał wtedy 15:18. Nic to jednak nie dało. Miejscowy blok znalazł sposób na Superlaka, a Skra coraz skuteczniej radziła sobie na siatce (20:16). Będzinianie cały czas byli jednak blisko, po kontrze Superlaka tracąc tylko dwa punkty (18:20). Jego ataki w dalszej części seta nie były w stanie odwrócić losów odsłony. David Sossenheimer autowym atakiem utrzymał trzypunktową nadwyżkę Skry (23:20), a partię zamknął blok Artura Szalpuka.



Bełchatowianie rozpoczęli drugiego seta od akcji w bloku Milada Ebadipoura i od pierwszych akcji zdominowali boisko. Kontrą popisał się Petković (3:1), kolejną skończył Artur Szalpuk i było już 5:2. Wtedy w polu zagrywki „odpalił” Superlak i po jego dwóch uderzeniach z przewagi PGE Skry nic nie zostało (6:6). Gra znowu się wyrównała i toczyła się atak za atak. To będzinianom ona sprzyjała, bowiem po kontrze Sossenheimera MKS prowadził 10:9, a o czas poprosił trener Michał Gogol. Krótko po nim autowy atak Szalpuka dołożył kolejny punkt do prowadzenia gości 13:11. Ci jednak nie potrafili utrzymać poziomu i błąd w ataku Sossenheimera wyrównał stan seta po 14. Kilka chwil później PGE Skra miała w górze piłkę na prowadzenie, ale w aut uderzył Ebadipour. Kolejne jego próby były już udane, a bełchatowianie mieli punkt więcej od rywali (17:16). Podbity przez Jakuba Kochanowskiego atak Fayaziego na punkt w kontrze zamienił Petković i w decydującą fazę seta gospodarze weszli z dwupunktową nadwyżką (20:18). Kolejny punkt do przewagi miejscowym dał blok na Fayazim i jeszcze przy stanie 23:20 o czas poprosił trener Bednaruk. Po nim Szalpuk zagrywką wywalczył pierwszą piłkę setową, a partię zakończył dwie akcje później Fayazi – popsutą zagrywką.

Lepiej w trzeciego seta weszli goście po udanej kontrze, a także autowym zbiciu Szalpuka prowadząc 3:1. Podbity atak Guni dał szansę w kontrze Petkoviciowi, ten jej nie zmarnował i bełchatowianie szybko doprowadzili do remisu 4:4, niedługo później wychodząc na prowadzenie 6:5, które jednak szybko odzyskali goście. Po kolejnej udanej kontrze MKS zwiększył prowadzenie do dwóch punktów (8:6). Bełchatowianie wyrównali stan seta po 9, ale Superlak nie pozwolił im przejąć inicjatywy. W kolejnych akcjach minimalną nadwyżkę utrzymał m.in. Rafał Sobański. Kontra tego pierwszego przywróciła na konto będzinian dwupunktową nadwyżkę (12:10), a kilka minut później zwiększyła ją jeszcze bardziej (15:12). O chwilę na rozmowę z zespołem poprosił wtedy trener Gogol. Będzinianie nie odpuszczali, a obie ekipy punktowały raz za razem atakami (19:16). Po stronie gości było coraz aktywniej, a kontra Sobańskiego zmusiła trenera Gogola do poproszenia o drugą przerwę na żądanie, na której jego zespół przegrywał 16:20. Taka różnica utrzymywała się przez kolejne akcje i choć w samej końcówce mozolna gra w obronie PGE Skry zaowocowała punktem Milada Ebadipoura, który punktował po raz kolejny po przerwie dla MKS-u, a różnica stopniała do jednego punktu (21:22). Nie do zastąpienia w końcówce był Superlak, który najpierw dał swojej ekipie piłkę setową, a następnie niedługo później zakończył seta.

Po bloku Dryji MKS prowadził w czwartej odsłonie 2:0, a kolejny punkt będzinianom sprezentował Szalpuk – atakując w aut. Ale blok Kochanowski/Katić zaczął odrabiać straty (2:3). Cały czas w natarciu byli jednak będzinianie, choć celność ich zagrywki nie była najlepsza. Po ataku Sobańskiego było 7:5, ale uderzenie w antenkę Superlaka wyrównało krótko później po 8, a następnie toczyła się już gra punkt za punkt. Dopiero pojedynczy blok Norberta Hubera wysunął delikatnie na czoło bełchatowian (14:13). Ich przewaga wzrosła, gdy ataku nie skończył Dawid Dryja, a w kontrze dobrze spisał się Petković (17:15). Mimo że popsuty atak z krótkiej Jakuba Kochanowskiego dał remis po 17, to kontra Katicia szybko przywróciła dwupunktową nadwyżkę Skry. Ta utrzymywała się po atakach Petkovicia i Ebadipoura (22:20), a blok Hubera podwyższył ją do 23:20. Bełchatowianie musieli jeszcze powalczyć w tym secie, gdyż po drugiej stronie siatki skuteczni byli Superlak i Jan Fornal (24:23). Ostatnie słowo należało do Norberta Hubera, który zakończył mecz po czasie, o który poprosił trener Gogol.

MVP: Grzegorz Łomacz

PGE Skra Bełchatów – MKS Będzin 3:1
(25:21, 25:21, 23:25, 25:23)

Składy zespołów:
Skra: Kochanowski (8), Ebadipour (21), Szalpuk (7), Łomacz (2), Petković (20), Huber (12), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Wlazły, Kłos i Katić (3)
MKS: Gunia (7), Buczek (3), Dryja (11), Fayazi (7), Superlak (26), Sossenheimer (1), Potera (libero) oraz Ratajczak, Sobański (10), Fornal (1) i Faryna

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved