Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: MKS postraszył Skrę, faworyci zgodnie z planem

PlusLiga: MKS postraszył Skrę, faworyci zgodnie z planem

fot. Katarzyna Antczak

Ostatnia w 2016 roku kolejka rozgrywek PlusLigi nie obfitowała w niespodzianki. Jedynie MKS Będzin postraszył PGE Skrę Bełchatów, ponieważ dopiero tie-break decydował o końcowym wyniku tego spotkania.

16. runda spotkań rozpoczęła się jeszcze przed świętami, kiedy to zmierzyły się ze sobą Effector Kielce i Lotos Trefl Gdańsk. Gdańszczanie dość gładko poradzili sobie z gospodarzami tego meczu, wygrywając sety do 15, 22 i 22. Kielczanie popełniali więcej błędów od rywala, oddając swoim przeciwnikom dwadzieścia punktów przy tylko jedenastu błędach Lotosu Trefla. Przyjezdni okazali się lepsi w bloku, którym zdobyli dziewięć oczek. Najwięcej punktów na boisku zdobył natomiast gracz Effectora Maciej Pawliński (14 punktów). Po drugiej stronie siatki najczęściej punktował Mateusz Mika.



Druga rywalizacja drużyn, która odbyła się przed świętami, to pojedynek Indykpolu AZS-u Olsztyn i Jastrzębskiego Węgla. Oba zespoły bardzo dobrze radzą sobie w tym sezonie i znajdują się w górnej połówce tabeli. Jak się można było spodziewać, spotkanie było bardzo wyrównane, poza drugim setem, w którym wyraźnie triumfowali gospodarze. W pozostałych wszystko rozstrzygało się w końcówkach, a ostatecznie wygrali olsztynianie 3:1. To, co przeważyło o triumfie ekipy z Olsztyna, to przede wszystkim błędy przeciwnika, który oddał swojemu rywalowi dwadzieścia osiem oczek. Ponadto olsztynianie lepiej poradzili sobie w bloku, którym zdobyli czternaście punktów. Najczęściej punktującym zawodnikiem spotkania został Jan Hadrava (19 oczek).

Pozostałe spotkania tej kolejki zostały rozegrane 30 grudnia. Na początek lubinianie starli się z bielszczanami, którzy plasują się w dolnej części tabeli. Wydawało się zatem, że gospodarze nie będą mieli problemu z pokonaniem BBTS-u. Tak też się stało, Cuprum wygrało 3:0. Lubinianie wyraźnie dominowali w zagrywce, którą zdobyli aż osiem punktów. W ataku również lepiej spisywali się gospodarze, a wśród nich najlepszy okazał się Łukasz Kaczmarek. Ten sam zawodnik zdobył również najwięcej punktów – czternaście.

Większych problemów z pokonaniem AZS-u Częstochowa nie mieli też Czarni Radom. Potrzebowali bowiem też tylko trzech setów, by odprawić z kwitkiem częstochowian. Przyjezdni wyraźnie zdominowali rywala w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. W ataku zdobyli trzydzieści dziewięć oczek, posłali sześć asów serwisowych i zablokowali skutecznie osiem razy swojego przeciwnika. W tym drugim elemencie najwięcej do powiedzenia miał Tomasz Fornal, który posłał cztery asy serwisowe. Ten sam zawodnik był również najczęściej punktującym siatkarzem na boisku, ponieważ zdobył piętnaście oczek.

Również mistrz Polski i lider tabeli, czyli ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, wygrał 3:0. Tym razem ofiarą kędzierzynian padł Espadon Szczecin. Szczecinianie nie postawili trudnych warunków gospodarzom. Espadon popełnił w tym spotkaniu więcej błędów od rywala, oddając ZAKSIE aż dwadzieścia pięć oczek. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla zdominowała swojego przeciwnika w polu serwisowym i bloku, którym zdobyła odpowiednio pięć i siedem punktów. Najczęściej punktował jednak zawodnik przyjezdnych Bartłomiej Kluth, który zdobył czternaście oczek. W zespole z Kędzierzyna-Koźla najlepszy okazał się natomiast Mateusz Bieniek.

Dużo cięższe zadanie mieli katowiczanie, którzy mierzyli się z Łuczniczką Bydgoszcz. GKS w pierwszym sezonie startów w PlusLidze radzi sobie całkiem nieźle, natomiast Łuczniczka raczej okupuje dolne rejony tabeli. Sety padały łupem na przemian raz jednej, a raz drugiej drużyny, ostatecznie tie-break rozstrzygał o losach meczu. W nim gra była bardzo zacięta i zakończyła się dopiero wynikiem 17:15 dla katowiczan. Gospodarze przeważali w polu serwisowym i bloku, którym zdobyli odpowiednio siedem i czternaście oczek. W ataku natomiast o sześć punktów więcej zdobył GKS. Najskuteczniejszym siatkarzem na boisku okazał się Igor Yudin, który zdobył dziewiętnaście oczek.

Niespodziewanie dużo przeszkód napotkali bełchatowianie, którzy rywalizowali z MKS-em Będzin. Pomimo tego, że przyjezdni zdobyli więcej punktów w ataku, bloku i zagrywce, to błędy spowodowały, że siatkarze z Będzina mogli toczyć wyrównany pojedynek. W szczególności druga i czwarta partia rozstrzygała się dopiero w końcówkach. Ostatecznie jednak całe spotkanie padło łupem Skry. Zdobycie tylko dwóch punktów, zamiast trzech oznacza dla Skry, że kędzierzynianie powiększyli przewagę nad drużyną z Bełchatowa do trzech punktów. Najwięcej oczek w tym spotkaniu zdobył Rafael Rodrigues Araujo, po drugiej stronie siatki najlepszy okazał się Srećko Lisinac.

Ostatnim spotkaniem tej kolejki było starcie Asseco Resovii Rzeszów i AZS-u Politechniki Warszawskiej. Rzeszowianie przed własną publicznością zaprezentowali się znakomicie, pokonując przyjezdnych 3:0. Jedynie w bloku warszawianie dotrzymali kroku rywalowi i zdobyli tylko samo punktów, czyli cztery. W pozostałych elementach gospodarze okazali się lepsi, posłali osiem asów serwisowych, zapunktowali atakiem trzydzieści siedem razy. Najwięcej punktów zdobył natomiast Gavin Schmitt (12 oczek).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved