Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plusliga: MKS Będzin z kolejnym zwycięstwem, trwa niemoc Asseco Resovii

Plusliga: MKS Będzin z kolejnym zwycięstwem, trwa niemoc Asseco Resovii

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze MKS-u Będzin zanotowali na swoim koncie kolejne zwycięstwo i wciąż mają szansę na awans do czołowej ósemki. W sobotę podopieczni Jakuba Bednaruka pokonali w hali na Podpromiu Asseco Resovię Rzeszów po tie-breaku i podtrzymują dobrą passę.   MKS Będzin ma wciąż szansę na play-off. Rzeszowianie zaprezentowali się co prawda, o wiele lepiej niż w starciu z Cerrad Czarnymi Radom, ale to nie wystarczyło.  Zła passa tym samym nie została przerwana, nie pomógł nawet nowy trener Emanuele Zanini.

Na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, kiedy Rafał Buszek posłał punktową zagrywkę (4:2). Marcin Komenda często uruchamiał w ataku Damiana Schulza, który poza jednym autowym uderzeniem kończył posyłane do niego piłki. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, choć po trafieniu w siatkę Nicolasa Maréchala oraz skończonej długiej akcji przez Rafała Sobańskiego zrobiło się 8:10. Obie drużyny nie unikały pomyłek w polu serwisowym, ale potrafiły też posłać asa serwisowego, jak choćby Grzegorz Pająk przy stanie 14:11, czy wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Nicholas Hoag (14:15). To właśnie tym elementem zespoły potrafiły albo odrabiać straty, albo wypracowywać sobie przewagę. Do tego będzinianie dołożyli skuteczny blok w wykonaniu najpierw Jana Fornala, a następnie Artura Ratajczaka i trener Emanuele Zanini zmuszony był poprosić o przerwę (18:21). Po niej kiwkę Pająka wyczuł Grzegorz Kosok i miejscowi nawiązali kontakt punktowy ze swoim rywalem. Do końca seta zostało jednak niewiele czasu i na doprowadzenie do remisu już nie wystarczyło (23:25).



W kolejnej partii rzeszowianie dwukrotnie wychodzili na dwa punkty przewagi, którą szybko tracili. Dopiero skończone kontry przez Bartłomieja Krulickiego oraz Rafała Buszka sprawiły, że zrobiło się 11:8. Goście stracili moc w ataku, a ich zagrania były podbijane przez zawodników gospodarzy. Ponadto rzeszowianie punktowali w bloku i na zagrywce, dzięki czemu odskoczyli na pięć ,,oczek”. Marcin Komenda miał ułatwione zadanie, gdyż jego koledzy dobrze radzili sobie w ataku i kończyli posyłane do nich piłki. Trener Jakub Bednaruk próbował rotować składem, ale na niewiele się to zdało, gdyż strata jego podopiecznych nie zmniejszała się. Po asie serwisowym Nicolasa Maréchala na tablicy wyników było już 19:13, co stawiało będzinian pod ścianą. W Asseco Resovii wyraźnie rozegrał się Damian Schulz, który radził sobie często z podwójnym, czy potrójnym blokiem. Po przestrzelonym serwisie Michała Superlaka zawodnicy z Podkarpacia mili aż sześć piłek setowych. Wykorzystali już pierwszą, a dokładnie Maréchal, który po zagraniu blok-aut doprowadził do wyrównania.

Od początku trzeciej partii na boisku pozostali Michał Superlak oraz Dawid Dryja. To właśnie mocne uderzenie tego pierwszego sprawiło, że zrobiło się 7:5, ale od tego momentu goście całkowicie stanęli. Dobry fragment gry Rafała Buszka połączony z brakiem kończącego ataku po stronie przyjezdnych spowodował trzypunktowe prowadzenie rzeszowian. Dopiero David Sossenheimer przerwał niemoc swojej ekipy, dzięki czemu zrobili przejście. Kiedy wydawało się, że Dawid Dryja nie zmieścił się w pomarańczowym trener Bednaruk poprosił o challenge, który odmienił przebieg tej partii, gdyż po zmianie decyzji oraz dobrym bloku Dawida Guni zrobiło się po 14. Od tego momentu na prowadzeniu znajdowała się raz jedna, raz druga drużyna, ale dopiero po dwóch asach serwisowych Damiana Schulza dwa ,,oczka” więcej mieli siatkarze Zaniniego. To właśnie ten element zadecydował o zwycięzcy tego seta. Kiedy w polu serwisowym trafił Buszek, a dodatkowo kontrę skończył Nicolas Maréchal było 23:19. Do końca nic się już nie zmieniło i po autowym uderzeniu Sossenheimera trzecia część meczu dobiegła końca.

W czwartym secie żadna z drużyn nie potrafiła sobie wypracować choćby dwupunktowej przewagi. Prowadzący zmieniał się, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. Na boisko powrócił Rafał Faryna, który wyraźnie odzyskał skuteczność. Po drugiej stronie siatki do gry włączył się Nicolas Maréchal, który wspierał w ataku Damiana Schulza oraz Rafała Buszka. Pierwsze przełamanie nastąpiło od stanu 14:14, kiedy trzy kolejne akcje wygrali będzinianie. Stało się to po uderzeniach Faryny, a także bloku Jana Fornala na Schulzu. Wprawdzie gospodarze szybko zniwelowali straty do punktu, ale ponownie na ręce blokujących nadział się Schulz i znowu przyjezdni mieli trzy ,,oczka” więcej. Świetnie prezentowali się w tym elemencie, w którym nie tylko punktowali bezpośrednio, ale także dzięki niemu mogli grać kontry. Po tym jak po skosie trafił Faryna, a zaraz po nim David Sossenheimer stało się jasne, że zwycięzcę tego meczu wyłoni tie-break. Wprawdzie dwa pierwsze setbole miejscowi jeszcze obronili, ale przy uderzeniu Niemca byli już bezradni i można było szykować się do decydującej partii.

W początkowym jej fragmencie gra toczona była punkt za punkt. Dopiero dwa bloki Davida Sossenheimera spowodowały, że zrobiło się 5:3. Kiedy Damian Schulz przestrzelił swój atak musiał opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się Zbigniew Bartman. Świetnie funkcjonował blok po stronie przyjezdnych, a po asie serwisowym Jana Fornala nastąpiła zmiana stron przy wyniku 8:3. Po niej zapunktował dwukrotnie Bartman i trener Bednaruk musiał prosić o czas, bo różnica niebezpiecznie stopniała (6:8). W decydującym momencie wrócił jednak w szeregi jego zespołu blok i to za sprawą tego elementu zwyciężyli w tie-breaku do 11, a tym samym w całym meczu 3:2. Wygrana ta sprawiła, że będzinianie przeskoczyli Asseco Resovię Rzeszów i wskoczyli na 9. miejsce w PlusLidze.

MVP: Grzegorz Pająk

Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 2:3
(23:25, 25:18, 25:20, 20:25,11:15)

Składy zespołów:
Resovia: Krulicki (10), Kosok (3), Komenda (3), Buszek (19), Marechal (11), Schulz (20), Perry (libero) oraz Rousseaux, Shoji, Hoag (3), Bartman (3), Achrem (1)
MKS: Gunia (9), Ratajczak (3), Pająk (3), Sobański (2), Faryna (17), Sossenheimer (18), Potera (libero) oraz Buczek, Dryja (12), Superlak (6), Fornal (17)

Zobacz  również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved