Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Mistrzowie Polski według planu

PlusLiga: Mistrzowie Polski według planu

fot. Katarzyna Antczak

W 15. kolejce PlusLigi BBTS Bielsko-Biała podejmował we własnej hali Asseco Resovię Rzeszów. Pojedynek z bielszczanami dla rzeszowian był tym z cyklu „koniecznych wygranych”. Gospodarze nie stanęli im na drodze do osiągnięcia celu, a mistrzowie Polski wyjechali z Bielska-Białej z trzysetowym zwycięstwem. BBTS podjął momentami walkę, ale nie na tyle, by wywalczyć choćby jednego seta.



Ku zaskoczeniu Resovii bielszczanie już od pierwszych piłek meczu wytoczyli swoje najcięższe działa – punktowy serwis Marcina Wiki oraz przytomność w bloku, która powiększała ich zasób oczek (6:3). Przy błędach podwójnego odbicia gości wydawało się, że siatkarze z Bielska-Białej będą w stanie utrzymać wypracowany zapas, lecz kilka chwil później mistrz zaczął pokazywać swoją klasę, a dzięki zagraniom Oliega Achrema oraz Bartosza Kurka wyszedł na prowadzenie (9:8). Wkrótce jednak siatkówka potwierdziła, że jest sportem nieprzewidywalnym – kilka kolejnych akcji pełnych pomyłek rzeszowian dały wynik 13:10 dla BBTS-u. Andrzej Kowal zareagował na to zatrzymaniem walki, co przełożyło się na poprawę jakości wykonywanych zagrań po stronie jego zespołu (13:13). Do drugiej przerwy technicznej kibice w Hali pod Dębowcem byli świadkami walki punkt za punkt, którą wzmogła pauza – przy zagrywce Fabiana Drzyzgi oczka zdobywał atakujący, któremu kilka sekund później odpowiadał Wika (18:17). Tempo to skończyło się wraz z uaktywnieniem się Russella Holmesa na środku i jego dobrej serii zza dziewiątego metra, dającej jego zespołowi aż cztery oczka zapasu (22:18), które wystarczyły do tego, by faworyci zapisali na swoim koncie inaugurującą partię (25:19).

Pozornie wyrównany wynik (6:6) na początku drugiej partii nie był adekwatny do tego, co działo się na boisku. W widocznym natarciu byli rzeszowianie, raz po raz karcący BBTS za niedociągnięcia na siatce i w defensywie. Tym, co wyeliminowało dalszą wymianę punkt za punkt, były mocne ataki Mateusza Sacharewicza ze środka i te z prawego skrzydła Wiki, wbijające w ziemię nie tylko próbujących odbić piłki siatkarzy Resovii, ale także pewność siebie rzeszowian, która kulejąc, niosła ze sobą ich kolejne błędy (11:13). Kiedy pomyłki zaczęli popełniać też bielszczanie, stan rywalizacji się wyrównał, co podziałało na to, że w ofensywie byli goście i chwilę później na tablicy wyników pojawił się rezultat 17:14 dla Resovii. Już do końca seta na siatce górowali przyjezdni i po bloku na Bartoszu Janeczku oraz błędzie serwisowym Dmytro Bogdana byli już o krok od zdobycia trzech punktów do ligowej tabeli (25:23).

Wynik 4:1 po atakach Sacharewicza i asach serwisowych Grzegorza Pilarza otworzył ostatnie rozdanie meczu. Jak przystało na mistrzów, rzeszowianom kilka piłek później udało się odrobić straty, a przy zagrywce Dmytro Paszyckiego wyjść na prowadzenie, lecz pojawienie się na boisku Kamila Kwasowskiego pobudziło gen rywalizacji w bielszczanach i za moment wynik znów oscylował w granicach remisu (8:7). Gospodarze przełamali dominujących rywali dopiero po zablokowaniu Achrema, co na chwilę dało im zaznać smaku posiadania przewagi, lecz skończył się on wraz z uaktywnieniem się Nikołaja Penczewa w ofensywie (16:15). W ostatniej fazie rozdania po stronie bielszczan punkty zdobywał głównie kapitan BBTS-u, a reszta zespołu starała się wybronić mocne ataki Kurka (18:18). Dopiero bloki na atakującym Resovii i błędy Krzysztofa Ignaczaka w obronie dały im dwa cenne punkty zapasu (23:21), lecz miejscowi szybko go roztrwonili (23:23). Błąd w defensywie i zagrywce siatkarzy ze stolicy Podbeskidzia oraz świetna gra środkowych z Rzeszowa zakończyły ten mecz wynikiem 3:0 dla przyjezdnych (27:25).

BBTS Bielsko-Biała – Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(19:25, 23:25, 25:27)

Składy zespołów:
BBTS: Krulicki (4), Pilarz (1), Janeczek (10), Wika (8), Kapelus (7), Sacharewicz (8), Lewis (libero) oraz Siek, Neroj, Bogdan (1) i Kwasowski (2)
Resovia: Kurek (12), Jaeschke (4), Achrem (16), Paszycki (10), Drzyzga (2), Holmes (7), Ignaczak (libero) oraz Dryja (1), Penczew (2) i Witczak

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved