Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Mistrzowie Polski lepsi od wicemistrzów

PlusLiga: Mistrzowie Polski lepsi od wicemistrzów

fot. Katarzyna Antczak

Po pierwszym secie wydawało się, że dla gospodarzy zwycięstwo nad gdańszczanami może okazać się nadspodziewanie łatwym zadaniem. Jednak rzeszowianie mając piłki setowe w premierowej odsłonie, nie potrafili „dobić” rywala i później mecz zdecydowanie się wyrównał. Jednak to siatkarze Resovii w decydujących momentach narzucili warunki gry i zwyciężyli po trzech setach.

Początek seta to walka punkt za punkt, akcja za akcję. Na prowadzeniu minimalnie utrzymywali się rzeszowianie, którzy w tym meczu nie mogli liczyć na pomoc Bartosza Kurka. Po drugiej stronie siatki zabrakło Mateusza Miki, który doznał kontuzji jeszcze przed meczem, oraz Sebastiana Schwarza. Tuż po pierwszej przerwie technicznej gospodarze włączyli piąty bieg i już po chwili prowadzili 11:6. Gdańszczanie popełniali dużą ilość własnych błędów, które tylko nakręcały grę rywala. Gdy wydawało się, że Resovii, mającej siedem punktów przewagi, nie może już nic zagrozić. Jednak goście nie tracili wiary i w pewnym momencie przy zagrywce Damiana Schulza zaczęli w błyskawicznym tempie odrabiać straty. Podopiecznym trenera Andrei Anastasiego udało się doprowadzić do wyniku 24:22, ale ich marsz zablokował Julien Lyneel, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Ku radości kibiców zgromadzonych na Podpromiu Resovia wygrała 25:22.



Druga partia to podobnie jak w przypadku pierwszej fazy premierowego seta wyrównana walka. Skutecznie w drużynie przyjezdnych grał Damian Schulz, który nie tylko atakiem zdobywał punkty. Gdańszczanie mieli często problemy z dokładnym przyjęciem, ale mimo tego udawało im się wyprowadzać udane akcje. Rzeszowianie natomiast nie potrafili zatrzymać przeciwnika chociażby blokiem. Dopiero przy zagrywce Lukasa Tichacka i po znakomitych obronach Juliena Lyneela Resovii udało się uzyskać dwupunktową przewagę. Szczęście gospodarzy jednak nie trwało długo, ponieważ dwukrotnie doskonałym atakiem popisał się Murphy Troy i było 19:19. Gra zatem ponownie toczyła się punkt za punkt. O wygranej rozstrzygała gra na przewagi, ostatecznie przeważyły dwa bloki postawione przez podopiecznych trenera Andrzeja Kowala. To Resovia znów cieszyła się ze zwycięstwa, tym razem 28:26.

Trzecią odsłonę spotkania lepiej rozpoczęli rzeszowianie, którzy po błędzie Damiana Schulza prowadzili 2:0. Gdańszczanie, a w szczególności Murphy Troy, szybko doprowadzili do remisu. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną asem serwisowym popisał się Dmytro Paszycki i to Resovia schodziła z boiska z jednopunktowym prowadzeniem. Po regulaminowym czasie gospodarze wzięli się do pracy, skuteczne bloki, m.in. na Miłoszu Hebdzie, dały cztery punkty przewagi. Straty chwilowo zmniejszył as serwisowym Murphy’ego Troya, ale rzeszowianie dzięki dobrej postawie Juliena Lyneela schodzili na drugą przerwę techniczną z czteropunktowym prowadzeniem. Dalej set toczył się podobnie jak cały mecz w dość spokojnym tempie. Obie drużyny popełniały błędy, ale one sprzyjały Resovii, która nadal miała kilkupunktową przewagę. Ostatecznie rzeszowianie zakończyli spotkanie atakiem Dominika Witczaka, wygrywając 25:20.

Resovia Rzeszów – Trefl Gdańsk 3:0
(25:22, 28:26, 25:20)

Składy zespołów:
Resovia: Jaeschke (12), Tichacek (1), Dryja (10), Achrem (5), Paszycki (6), Witczak (3), Ignaczak (libero) oraz Lyneel (12), Perłowski i Śliwka (4)
Trefl: Grzyb (5), Falaschi (2), Troy (19), Ratajczak (1), Hebda (9), Dębski, Gacek (libero) oraz Schulz (10), Gawryszewski (1) i Czunkiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved