Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W meczu błędów tie-break dla Cuprum, MKS bez awansu do play-off

PlusLiga: W meczu błędów tie-break dla Cuprum, MKS bez awansu do play-off

fot. Dziurek / Shutterstock.com

Na zakończenie 23. kolejki Cuprum Lubin podejmował we własnej hali MKS Będzin. Premierowa odsłona była niezwykle zacięta i po walce na przewagi zakończyła się triumfem gospodarzy 28:26. Po zmianie stron gracze MKS-u przejęli inicjatywę, prowadzili od początku do końca i wyrównali stan rywalizacji. Później poziom trochę się obniżył, obie ekipy nie ustrzegły się błędów. O wyniki pojedynku decydował tie-break, w nim ze zwycięstwa mogli cieszyć się gracze Cuprum. Porażka MKS-u oznacza z kolei, że MKS pogrzebał swoje szanse na awans do play-off.



Mecz od skutecznych ataków rozpoczął MKS Będzin, jednak po chwili wśród gospodarzy asem serwisowym popisał się Mateusz Sacharewicz i to Cuprum wyszło na prowadzenie (3:2). Goście popełniali także więcej błędów, przez co przewaga lubinian wzrosła z czasem do dwóch punktów. Nie utrzymała się ona zbyt długo, gdyż już po chwili MKS poprawił swoją skuteczność i zdołał wyrównać wynik (9:9). Co prawda gospodarzom udało się chwilowo odskoczyć na trzy oczka, ale nie powstrzymało to będzinian przed kolejnym zmniejszeniem dystansu między drużynami. Po ataku w aut Robinsona Dvoranena różnica między zespołami wynosiła bowiem zaledwie jeden punkt (12:11). Wobec tego w połowie seta nastąpiła zacięta walka. W końcówce natomiast to nadal Cuprum Lubin okazywał się o dwa oczka lepszy (19:17). W decydującym momencie pomylił się jednak w ataku Przemysław Smoliński i kwestia wygranej okazała się jeszcze sprawą otwartą (22:22). Ostatecznie o zwycięstwie gospodarzy przesądziła więc dopiero gra na przewagi, która zakończyła się blokiem Kamila Maruszczyka (28:26).

Drugiego seta oba zespoły rozpoczęły od błędów, po których to MKS Będzin zdołał wyjść na prowadzenie (4:1). Zaraz potem asa serwisowego dopisał także do swojego konta Jan Fornal, co umocniło gości na prowadzeniu. Cuprum Lubin nie był jednak dłużny swojemu rywalowi, kiedy swoją zagrywką postraszył go Miguel Tavares Rodrigues. Walka była więc zacięta aż do momentu, kiedy w okolicach połowy seta Jakub Ziobrowski wysłał piłkę w aut, zwiększając tym samym stratę lubinian do MKS-u (9:13). Emocje wzrosły dopiero, gdy to Maruszczyk poczęstował  asem serwisowym swojego przeciwnika, co zmniejszyło dystans do zaledwie dwóch oczek (14:16). Walka punkt za punkt, która zaczęła się właśnie od tego momentu, nie mogła więc tutaj zbyt dużo zdziałać. Wobec tego, to MKS Będzin mógł się ostatecznie cieszyć z wygranej w tym secie po błędzie Bartłomieja Lipińskiego (21:25).

Trzecią partię lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po błędzie technicznym Rafała Faryny wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Zaraz potem rozpoczęła się także szczęśliwa seria Cuprum Lubin,  bardzo szybko przełożyła się ona na pięć oczek przewagi tego zespołu (8:3). Popsute zagrywki nie sprzyjały zbytnio zmianom wyniku, aż do ataku w aut Jakuba Ziobrowskiego, który zmniejszył starty będzinian do zaledwie dwóch punktów (10:12). Zaraz potem wynik uległ więc wyrównaniu, choć po punktowej zagrywce Maruszczyka to nadal Cuprum utrzymywało się na prowadzeniu. W końcówce uaktywnił się natomiast Jan Fornal i to MKS okazał się bliżej wygranej w tym secie (19:17). Wśród gospodarzy niespodziewanie popracował jeszcze na zagrywce Lipiński, co przy błędach gości wyrównało wynik. Ostatecznie to jednak MKS Będzin okazał się górą w tej partii po punktowych atakach Faryny (25:23).

Początek czwartego seta okazał się niezwykle wyrównany. Dopiero błędy po stronie MKS-u Będzin  wyprowadziły Cuprum Lubin na trzypunktowe prowadzenie (9:6). Dało to gospodarzom dość dużo swobody, co pozwalało im na zbudowanie jeszcze większej przewagi w połowie tej partii (14:9). Nie zwalniał ręki na zagrywce także Kamil Maruszczyk, co sprawiało przeciwnikom jeszcze więcej problemów. Nie pomagali sobie także będzinianie, którzy dotykając siatki przegrywali już ośmioma punktami (9:17). Co prawda trener Jakub Bednaruk starał się jeszcze ratować zmianami, ale nic nie wskazywało na to, aby jego zespół był się w stanie uporać z tak wielką stratą. O wyższości Cuprum Lubin w tej partii zadecydował więc błąd zagrywki Faryny (17:25), przedłużający ten mecz o jeszcze jedną, decydującą odsłonę.

Tie-breaka lepiej rozpoczęli gospodarze, wychodząc od razu na dwupunktowe prowadzenie (3:1). W siatkę posłał jednak piłkę Sacharewicz i po chwili wynik wskazał na remis. Przed zmianą stron popisał się natomiast punktową zagrywką Damian Domagała (8:5), co stawiało Cuprum Lubin w lepszej sytuacji do rozstrzygnięcia tego seta na swoją korzyść. Mylił się ponadto Faryna, który posyłając piłkę w aut jedynie umacniał lubinian na prowadzeniu. W końcówce świetną skutecznością wykazał się Maruszczyk i to właśnie on zakończył ten pojedynek szczęśliwie dla Cuprum (15:8).

MVP: Jędrzej Gruszczyński

Cuprum Lubin – MKS Będzin 3:2
(28:26, 21:25, 23:25, 25:17, 15:8)

Składy zespołów:
Cuprum: Maruszczyk (24), Ziobrowski (9), Smoliński (9), Sacharewicz (9), Tavares (4), Dvoranen (3), Gruszczyński (libero) oraz Lipiński (17), Domagała (8), Gorzkiewicz
MKS: Faryna (31), Ratajczak (7), Sobański (7), Sossenheimer (7), Gunia (3), Pająk (1), Potera (libero) oraz Fornal (15), Buczek, Dryja

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved