Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Lubinianie bliżej zajęcia piątego miejsca

PlusLiga: Lubinianie bliżej zajęcia piątego miejsca

fot. Katarzyna Antczak

W pierwszym meczu o piąte miejsce siatkarze Cuprum Lubin pokonali w meczu wyjazdowym Czarnych Radom 3:0 i są bliscy zajęcia piątego miejsca w lidze. Podopieczni Roberta Prygla pomimo dzielnej postawy w pierwszej i trzeciej partii musieli uznać wyższość swoich rywali. Lubinianie potrzebują jednego zwycięstwa, aby zająć piątą lokatę na koniec sezonu.

Początek spotkania w Radomiu był dosyć wyrównany. Pierwsi dwupunktowe prowadzenie uzyskali lubinianie, dzięki dobrej dyspozycji Łukasza Kaczmarka w ataku, a także błędowi dotknięcia siatki przez radomian (3:5). Jednak na pierwszej regulaminowej przerwie lepsze humory mieli już gospodarze, po tym, jak serią trudnych zagrywek popisał się Bartłomiej Bołądź, a efektownym blokiem Daniel Pliński (8:7). Odtąd gra przez jakiś czas toczyła się systemem punkt za punkt, ale nie trwało to długo. Goście zaczęli prezentować bardzo skuteczną grę w bloku, kilka skutecznych zagrań m.in. Marcusa Böhme sprawiło, że Cuprum zdobyło kilka punktów z rzędu i wyszło na prowadzenie (13:11). Kiedy w polu zagrywki pojawił się znowu Bartłomiej Bołądź, w radomskiej hali kolejny raz był remis (15:15). Druga przerwa techniczna najwyraźniej przeszkodziła radomianom, gdyż od tego momentu stracili kilka punktów z rzędu i ich dystans do lubinian był już znaczny (16:20). Wydatnie przyczyniła się do tych kłopotów zagrywka Marcina Możdżonka, która mocno utrudniała precyzyjne dogranie piłki przez Nevena Majstorovicia. Radomski libero miał wyraźne problemy w tym elemencie gry. Wypracowanego prowadzenia goście nie dali już sobie odebrać, Czarnym nie pomogły ani zmiany zaordynowane przez trenera Roberta Prygla, ani zarządzane przez niego przerwy. Lubinianie wygrali pierwszą partię do 23.



Drugiego seta lepiej rozpoczęli gospodarze. Najpierw sygnał do gry dał mocnym atakiem ze środka Daniel Pliński, a chwilę potem Michał Ostrowski popisał się punktową zagrywką (3:1). Jak to było w poprzedniej partii, tak i teraz prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Do remisu doprowadził dobrze dysponowany Keith Pupart, a na znaczne prowadzenie wyprowadził lubinian Marcin Możdżonek, który kilka razy z rzędu zablokował ataki na skrzydle radomian (4:8). Zbyt czytelne rozdzielanie piłek przez Lucasa Kampę sprawiło, że trener Prygiel zdecydował się na zmianę rozgrywającego. Na boisku pojawił się Patryk Szczurek. Zmiana ta nie przyniosła jednak spektakularnej odmiany gry radomskiego zespołu, od tego momentu obie ekipy zdobywały bowiem punkty na zmianę, co oznaczało utrzymywanie przewagi przez gości (10:16). Po drugiej przerwie technicznej gra Czarnych znowu uległa pogorszeniu, błędy popełniali Bartłomiej Bołądź i Wojciech Żaliński, tego pierwszego zmienił więc Zack La Cavera, Artur Szalpuk ustąpił miejsca Igorowi Grobelnemu, a na pozycji libero pojawił się Adam Kowalski (10:18). Przewaga lubinian była w końcówce seta tak duża, że spokojnie rozstrzygnęli go na swoją korzyść, a ostatni punkt podsumował niejako całą partię, gdyż Wojciech Żaliński zepsuł zagrywkę (15:25). Lubinianie wygrali łatwo, a w grze gospodarzy było zdecydowanie za dużo błędów.

Trzeciego seta radomianie rozpoczęli w składzie ponownie z Arturem Szalpukiem, Lucasem Kampą i Nevenem Majstoroviciem. Początek nie zwiastował jednak poprawy gry u gospodarzy. Już po pierwszych akcjach trener Prygiel był zmuszony poprosić o przerwę, gdyż jego podopieczni mieli problemy z przyjęciem zagrywki, za to w ekipie gości bardzo skutecznie atakował Keith Pupart (1:4). Czas najwyraźniej pomógł Czarnym, a przede wszystkim Bartłomiejowi Bołądziowi, który świetnymi zagrywkami doprowadził do szybkiego odrobienia strat (4:4). Długo walka w trzeciej partii toczyła się punkt za punkt. Kiedy jednak w ataku pomylił się Łukasz Kaczmarek, to radomianie osiągnęli wreszcie długo nienotowaną dwupunktową przewagę (10:8). Zapobiegliwy trener Gheorghe Cretu natychmiast poprosił o czas dla swojego zespołu. I była to dobra decyzja, gdyż po przerwie wytrąceni z równowagi gospodarze znowu popełnili kilka błędów i to Cuprum objęło prowadzenie (14:10). Lubinianie byli niezwykle skuteczni w grze blokiem, imponowali szczególnie Marcus Böhme i Maciej Gorzkiewicz. Dobrą dyspozycją w polu zagrywki popisywał się Łukasz Kaczmarek. Radomianie mieli zaś ogromne problemy z przyjęciem serwisów (12:16), ich dyspozycja w pozostałych elementach gry również była zdecydowanie nie najlepsza. Wszystko zmierzało więc do szybkiego rozstrzygnięcia meczu na korzyść przyjezdnych. Wtedy jednak do gry poderwali się Czarni i stopniowo odrobili straty (19:19). Znacznie przyczyniły się do tego błędy lubinian. Po długiej akcji, zakończonej atakiem Wojciecha Żalińskiego, radomianie wyszli na prowadzenie (20:19). Końcówka seta była więc, dosyć niespodziewanie, bardzo wyrównana i emocjonująca. W niej lepsi okazali się zawodnicy Cuprum i ostatecznie zwyciężyli do 22 w secie oraz 3:0 w meczu, po skutecznym ataku Keitha Puparta.

MVP meczu: Łukasz Kaczmarek

Cerrad Czarni Radom – Cuprum Lubin 0:3
(23:25, 15:25, 22:25)

Stan rywalizacji o 5. miejsce: 1:0 dla Cuprum

Składy zespołów:
Czarni: Bołądź (14), Pliński (4), Grzechnik (1), Żaliński  (8), Kampa (1), Szalpuk (8), Majstorović (libero) oraz Ostrowski (2), Grobelny, Zwiech (1), Szczurek (1), La Cavera (1) i Kowalski (libero)
Cuprum: Kaczmarek (15), Pupart (12), Gorzkiewicz (3), Böhme (7), Taht (9), Możdżonek (10), Rusek (libero) oraz Malinowski i Włodarczyk (1)

Zobacz również:
Wyniki meczów fazy play-off w PlusLidze

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved