Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Lotos Trefl wrócił z dalekiej podróży i ograł Cuprum

PlusLiga: Lotos Trefl wrócił z dalekiej podróży i ograł Cuprum

Siatkarze Cuprum Lubin nie wykorzystali okazji, by wywieźć z Gdańska komplet punktów. Prowadzili już 2:1 i w czwartym secie 22:20, ale pięć kolejnych oczek padło łupem Lotosu Trefla, dzięki czemu doprowadził on do tie-breaka. W decydującej rozgrywce podopieczni trenera Anastasiego, którzy poszli za ciosem, sięgnęli po dwa oczka. Dla miedziowych była to już druga porażka z rzędu, a jeden zdobyty punkt na pewno stanowi dla nich duży niedosyt.

Kapitalnie to spotkanie rozpoczęli siatkarze Lotosu, którzy przy zagrywce Mateusza Miki objęli wysokie prowadzenie (4:0). Momentalnie o czas musiał poprosić szkoleniowiec gości, Gheorghe Cretu. Lubinianie w początkowym fragmencie tego seta mieli bardzo duże problemy z kończeniem ataków, co skrzętnie wykorzystywali miejscowi (11:6). Oprócz kłopotów na siatce u zawodników Cuprum szwankowało przyjęcie, a przewaga Lotosu konsekwentnie rosła (14:8). Niezadowolony z takiej postawy swoich siatkarzy był opiekun gości, który kolejny raz musiał poprosić o przerwę dla swojego zespołu. Gdy na prawym skrzydle pomylił się Damian Schulz, wówczas przewaga gdańszczan stopniała do czterech oczek (15:11). To jednak podopieczni Andrei Anastasiego wciąż dyktowali warunki gry, podczas gdy lubinianie męczyli się z atakiem w pierwszej akcji (19:14). Ekipa z Trójmiasta dorzuciła kolejne dwa punkty przy zagrywce Szymona Romacia i było jasne, że takiej przewagi gospodarze już nie wypuszczą z rąk (21:14). W zespole Lotosu bardzo dobrze funkcjonowało przyjęcie, co sprawiało, że Michal Masny mógł swobodnie rozgrywać. Na dodatek lubinianie nadal mylili się w ataku, ponieważ piłkę w aut posłał Łukasz Kaczmarek i nie pomogła nawet weryfikacja challenge (23:15). Chwilę później ten sam zawodnik został zablokowany po nieudanym kiwnięciu i Lotos cieszył się z bardzo wysokiego zwycięstwa w inaugurującej partii.



Zgoła odmiennie zaczęła się druga odsłona tego spotkania. Tym razem to Cuprum przejąło inicjatywę, m.in. po świetnym bloku Marcusa Böhme i skutecznej kontrze Kaczmarka (5:2). O czas dla swojego zespołu poprosił Andrea Anastasi. Szczęście nadal sprzyjało lubinianom, ponieważ po zagrywce Puparta piłka przedarła się przez siatkę i spadła na stronę bezradnych gdańszczan (3:7). Ci jednak nie podłamali się i mozolnie zaczęli odrabiać straty. Ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki przede wszystkim Mateusz Mika. Dzięki jego skutecznej postawie oraz dobrej zagrywce Wojciecha Grzyba przewaga lubinian stopniała do zaledwie jednego oczka (10:9). Tym razem zareagować musiał Gheorghe Cretu, prosząc o czas. Od tamtej pory oba zespoły grały cios za cios. Zacięta wymiana skończyła się, kiedy problemy z przyjęciem zagrywki zaczął mieć Mateusz Mika (13:16). Niedługo później goście wygrali długą wymianę, a Mika tym razem został zatrzymany na siatce (15:21). W samej końcówce ważną wideoweryfikację rozstrzygnęli na swoją korzyść lubinianie, a w następnej akcji kontrę skończył Kaczmarek i przyjezdni doprowadzili do wyrównania w meczu (25:18).

Rozpędzeni po zwycięstwie w drugim secie lubinianie poszli za ciosem już na początku trzeciej odsłony, kiedy to objęli wysokie prowadzenie, niczym Lotos w pierwszym secie (4:0). Bardzo podburzony takim scenariuszem był Andrea Anastasi, który musiał poprosić o czas i powiedzieć kilka mocnych słów w kierunku swoich zawodników. Cuprum robiło jednak swoje. Długą wymianę na prawym skrzydle skończył Kaczmarek (7:2). Asem serwisowym popisał się Dmytro Paszycki i gdańszczanie zbliżyli się do swoich rywali na dwa punkty (5:7). Szybko jednak odpowiedzieli lubinianie za sprawą skończonej kontry przez Roberta Tahta (9:5). W środkowej fazie seta w polu zagrywki zapunktował Mateusza Mika, a Marcus Böhme popełnił prosty błąd (13:15). Po autowym ataku Tahta przewaga Cuprum nadal wynosiła dwa oczka (17:15), ale chwilę potem podobny błąd popełnił Romać. W decydujących akcjach posypała się gra Lotosu, który stracił dystans do rywali. Ekipę z Trójmiasta dobił Taht, który zapisał na swoim koncie asa serwisowego (25:17).

Lepiej czwartego seta rozpoczęli gospodarze, który przypomnieli sobie dobrą grę z inaugurującej odsłony (4:2). Momentalnie jednak goście za sprawą Kaczmarka doprowadzili do remisu (8:8). Następnie to lubinianie zaczęli powoli przejmować inicjatywę, chociaż ich przewaga nie była zbyt wysoka (13:11). Był to zdecydowanie najbardziej wyrównany set ze wszystkich jak dotąd rozegranych, bowiem obie ekipy twardo grały punkt za punkt, co chwila zmieniając się na prowadzeniu (17:17). Gdy skutecznie i piekielnie mocno zaatakował ze środka Böhme, a chwilę później poprawił jego kolega z zespołu, Robert Taht – wydawało się, że przyjezdni zmierzają po zwycięstwo za pełną pulę (21:19). Wówczas arcyważnym asem serwisowym popisał się Michal Masny, który doprowadził do remisu (22:22) i nerwowej końcówki. Świetna passa Lotosu trwała nadal, bowiem kolejne oczka wciąż zdobywali gospodarze. Przy stanie 24:22 długo trwała weryfikacja challenge, której rozstrzygnięcie ostatecznie przyniosło ekipie z Gdańska punkt na wagę zwycięstwa i doprowadzenia do tie-breaka (25:22).

Natchniona drużyna Andrei Anastasiego kontynuowała dobrą grę w decydującej partii. Asa serwisowego zapisał na swoje konto Schulz (6:3) i o czas musiał poprosić Gheorghe Cretu. Na zmianie stron przewaga Lotosu wynosiła już cztery oczka (8:4). Oba zespoły grały cios za cios, ale to rzecz jasna premiowało gospodarzy (12:8). Emocje wzrosły, gdy w ataku pomylił się Pietruczuk, który posłał piłkę daleko w aut (12:10). O przerwę poprosił Andrea Anastasi, ale to nie rozkojarzyło Mateusza Malinowskiego, który popisał się sprytną zagrywką (11:12). Punkt na wagę piłki meczowej dla Lotosu zdobył Pietruczuk (14:12). Goście zdążyli jeszcze odpowiedzieć, ale w następnej akcji Michal Masny posłał piłkę do Bartosza Gawryszewskiego, a ten pewnym atakiem dał upragnione zwycięstwo swojej ekipie (15:13).

 

MVP: Michal Masny
Lotos Trefl Gdańsk – Cuprum Lubim 3:2
(25:16, 18:25, 17:25, 25:22, 15:13)

 

Składy zespołów:
Lotos Trefl Gdańsk: Grzyb (3), Pietruczuk (12), Schulz (14), Paszycki (19), Mika (14), Masny (2), Gacek (libero) oraz Romać (2), Stępień i Gawryszewski (9)
Cuprum Lubin: Kaczmarek (24), Pupart (14), Böhme (7), Taht (19), Hain (7), Łomacz (2), Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz i Malinowski (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved