Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Lider pokonany, tie-break dla Lotosu Trefla

PlusLiga: Lider pokonany, tie-break dla Lotosu Trefla

fot. Izabela Kornas

Lider tabeli PlusLigi – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – stracił punkty w pojedynku z Lotosem Treflem Gdańsk. Dla ekipy Andrei Anastasiego był to bardzo ważny mecz i mimo że momentami gdańszczanie nie radzili sobie z kryzysami w swojej grze, to w najważniejszym momencie potrafili zmobilizować się i zakończyć pojedynek z korzyścią dla siebie. Duża w tym zasługa Damiana Schulza, który rozegrał niezwykle dobre zawody. Porażka kosztowała kędzierzynian pozycję lidera rozgrywek.



Gdańszczanie rozpoczęli odważnie i sprzyjało im też w pierwszych akcjach szczęście (3:1), jednak szybko Kevin Tillie skuteczną zagrywką wyrównał stan seta (4:4). Także Wojciech Grzyb starał się tym elementem sprawić rywalom jak najwięcej problemów i po jego uderzeniu zza linii końcowej Mika wykorzystał szansę w kontrze i Lotos Trefl prowadził 8:5. ZAKSA mając szanse na odrabianie strat, wykorzystywała je i po kontrze Tillie różnica była minimalna (9:10). Natomiast gdy w aut uderzył Damian Schulz, był już remis 11:11. Ten jednak szybko odpracował ten błąd i z pola zagrywki mocno przyczynił się do prowadzenia gości 15:11. Po czasie technicznym kędzierzynianie zerwali się do walki, ale rywale cały czas utrzymywali się na dwu-, trzypunktowym prowadzeniu (18:15). Ekipa z Gdańska miała w dodatku w swoich szeregach szalejącego w ataku Damiana Schulza, który był nie do zatrzymania i mimo starań ZAKSY to Trefl triumfował pewnie w tej partii – do 19.

Pierwsze akcje seta drugiego to dobre uderzenia obu ekip w ataku, często przeplatane zepsutymi zagrywkami. Przy takiej grze długi czas trwały wymiany na styku. Na pierwszą regulaminową przerwę sprowadził ekipy as serwisowy Marco Falaschiego (8:7). Po niej goście nadal razili zagrywką, a po kontrze Damiana Schulza Lotos Trefl prowadził 10:7. W ZAKSIE na boisku pojawili się Dominik Witczak i Rafał Buszek. Gospodarze ożywili się, a blok Toniutti/Gladyr mocno dał się we znaki rywalom i wyrównał po 11. Nadal jednak to przyjezdni nadawali ton grze, a w kolejnych akcjach błędy kędzierzynian ułatwiały im to. Kiedy jednak Dominik Witczak zatrzymał Mikę, znowu był remis (15:15). Drugi regulaminowy czas odbył się natomiast już przy minimalnym prowadzeniu ZAKSY, bowiem w aut uderzył niemal nieomylny do tej pory Schulz. Po niej po raz kolejny punktował Witczak, tym razem w kontrze i od razu na kolejną chwilę rozmowy z zespołem zdecydował się Andrea Anastasi. Miejscowi prowadzili wtedy 17:15, ale Buszek kilkadziesiąt sekund później dołożył do tego kolejny punkt. Gdańszczanie mimo problemów w przyjęciu próbowali ratować sytuację m.in. blokiem i po tym jak zatrzymany został Witczak, o czas poprosił trener miejscowych. Po nim błąd popełnił Zatorski i przewaga ZAKSY była minimalna (21:20). Gospodarze zdołali jednak utrzymać ostatki tego, co wypracowali, a po uderzeniu Jurija Gladyra mieli piłkę setową, którą wykorzystał od razu w kontrze Rafał Buszek.

Wymiany punkt za punkt otworzyły trzecią odsłonę, natomiast blok Łukasza Wiśniewskiego wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 5:4, które miał okazję podwyższyć Dominik Witczak, ale uderzył w aut. Ponownie nie brakowało też popsutych zagrywek, a żaden z zespołów nie potrafił zdecydowanie narzucić swojego stylu gry. Dopiero blok ZAKSY zdołał wypracować dla niej dwupunktową nadwyżkę (11:9), nadal jednak naciskali gdańszczanie, ale nieskutecznie. Miejscowi jednak powoli zaczynali radzić sobie coraz lepiej, podbijali dużą liczbę piłek w obronie, a okres dobrej gry zanotował Rafał Buszek. Jego kontry i blok w połączeniu ze zbiciem Dominika Witczaka dały ekipie z Kędzierzyna-Koźla prowadzenie 16:10. Po czasie technicznym gospodarze nadal kontynuowali świetną grę, atakowali ze skrzydeł, ze środka, a także pipem. W polu szalał Paweł Zatorski, a kiedy trzeba było, miejscowi wykorzystywali też blok i gdy duet Tillie/Gladyr zatrzymał Murphy Troya, grę przerwał Andrea Anastasi. Jego zespół przegrywał już 13:20. Do końca przewaga ZAKSY już nie podlegała dyskusji, a przyjezdni nie potrafili nawiązać walki. Partia zakończyła się wynikiem 25:16.

Podrażnieni gdańszczanie rozpoczęli kolejnego seta od wyniku 2:0 i starali się przez jakiś czas utrzymać się na prowadzeniu. Gospodarze grali skutecznie, ale przy dobrych uderzeniach ze strony gości taka nadwyżka utrzymywała się na korzyść Lotosu Trefla Gdańsk (6:4). Wtedy jednak chwila nieuwagi w szeregach przyjezdnych sprawiła, że po zagrywce Gladyra był remis po 6. Po chwili gry na styku po raz kolejny na czoło wysuwać się zaczęli podopieczni trenera Anastasiego, którzy po bloku Gawryszewskiego na Gladyrze prowadzili 11:9. Po przerwie na żądanie gospodarzy przewagę podwyższył kontrą Schwarz. Nie na długo, bowiem po chwili znowu był remis – 12:12. Agresywna walka na siatce i emocje towarzyszyły kolejnym akcjom. Trefl uciekał, ale ZAKSA skutecznie goniła rywali (15:15). Po przerwie technicznej dobre zagrywki Damiana Schulza pomogły ekipie gości ponownie wypracować przewagę, a o czas poprosił Ferdinando De Giorgi (15:18). Tym razem to przyjezdni radzili sobie dużo lepiej i co najważniejsze nabrali pewności siebie. Miejscowi odpowiadali skutecznymi atakami, ale gra punkt za punkt nie była dla nich korzystna. Wydawało się, że gdańszczanie spokojnie dokończą partię, ale Sam Deroo obronił dwie piłki setowe i o czas poprosił trener Anastasi, bowiem Trefl prowadził tylko 24:23. Po nim Schwarz zakończył jednak seta.

Już na początku tie-breaka przerwę wykorzystał trener De Giorgi, bowiem goście wyszli na prowadzenie 3:1. Jednak to Trefl lepiej wszedł w tę odsłonę i po ataku w siatkę Kevina Tillie oraz bloku Damiana Schulza na Francuzie odskoczył na 6:2. Od razu Buszek pojawił się w miejsce przyjmującego z Francji. Nic to jednak nie dało, bowiem w kontrze szalał ponownie Schulz (7:2). Mateusz Mika ustrzelił też zagrywką ostoję ZAKSY w walce obronnej – Pawła Zatorskiego i przyjezdni byli o krok od wygranej (10:3). Przy świetnej grze Damiana Schulza przewaga Trefla nie była zagrożona i goście pokonali lidera tabeli.

MVP: Damian Schulz

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Lotos Trefl Gdańsk 2:3
(19:25, 25:22, 25:16, 23:25, 10:15)

Składy zespołów:

ZAKSA: Tillie (14), Gladyr (8), Wiśniewski (8), Bociek (6), Deroo (8), Toniutti (3), Zatorski (libero) oraz Witczak (17), Rejno, Buszek (9) i Czarnowski

Lotos Trefl: Grzyb (9), Falaschi (3), Schulz (19), Schwarz (11), Ratajczak (2), Mika (10), Gacek (libero) oraz Stępień, Gawryszewski (5), Troy (2), Hebda i Dębski

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved