Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Komplet punktów GKS-u w starciu z jastrzębianami

PlusLiga: Komplet punktów GKS-u w starciu z jastrzębianami

fot. Klaudia Piwowarczyk

GKS Katowice po nierównym meczu pokonał Jastrzębski Węgiel 3:1. Katowiczanie mieli szansę zamknąć mecz w trzech setach, jednak w drugim po długiej walce na przewagi górą byli przyjezdni. Niedzielny pojedynek nie stał na wysokim poziomie, momentami nie brakowało nerwowych i chaotycznych zagrań po obu stronach.

Od początku spotkania prowadzący zmieniał się kilkukrotnie, ale żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia. Dopiero atak z szóstej strefy Kamila Kwasowskiego sprawił, że zrobiło się 8:6. Do tego Jakub Jarosz dołożył punktową zagrywkę, przez co różnica ta jeszcze wzrosła. Po czasie wziętym przez trenera Slobodana Kovacia po raz kolejny jego zawodnicy nie potrafili przyjąć serwisu Jarosza. Straty te zostały prawie całkowicie odrobione kiedy zza linią dziewiątego metra pojawił się Dawid Konarski i jastrzębianie w jednym ustawieniu zdobyli cztery ,,oczka”. Punkty były w tym fragmencie seta zdobywane seriami, więc cztery kolejne zdobyli katowiczanie. Dużą rolę odgrywał serwis i jakość przyjęcia, co od razu miało przełożenie na ustawianie bloku. I tak po dwukrotnym zatrzymaniu Kwasowskiego na tablicy wyników było 17:15. Gospodarze nie pozwoli się dogonić i cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę. Ostatecznie wygrali premierową odsłonę spotkania do 21 po efektownym uderzeniu Kwasowskiego z lewego skrzydła.



W drugiej partii po autowym uderzeniu Kamila Kwasowskiego goście szybko wyszli na prowadzenie 6:4. W grze zawodników Jastrzębskiego Węgla wyraźnie zawodziła zagrywka, co powodowało, że nie potrafili powiększyć dystansu dzielącego obie ekipy. Kiedy tylko trafiali w tym elemencie od razu robiła się różnica (8:11). Siatkarze GKS-u prezentowali się natomiast w tym elemencie bardzo dobrze i po asie serwisowym Kwasowskiego nawiązali kontakt punktowy ze swoimi rywalami. Wygrana kontra przez Dawida Konarskiego oraz dobry serwis Tomasza Fornala pozwolił gościom powrócić do wysokiej przewagi, ale podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie zamierzali się poddawać i po raz kolejny wzięli się za odrabianie strat. Po trafieniu zza linii dziewiątego metra przez Rafała Szymurę oraz autowym uderzeniu Fornala było po 18. Wszystko miało rozstrzygnąć się w samej końcówce. W niej najpierw w pomarańczowym nie zmieścił się Szymura, a chwilę później przez siatkę nie przedarł się Dominik Depowski. Od tego momentu żadna z ekip nie potrafiła postawić kropki nad ,,i”, przez co kibice zgromadzeni w hali w Szopienicach byli świadkami ciekawej rywalizacji. Decydujący cios zadał Konarski, po którym jastrzębianie doprowadzili do remisu wygrywając drugiego seta 31:29.

Świetnie trzecią partię rozpoczęli gospodarze, którzy po asie serwisowym Miłosza Zniszczoła prowadzili już 5:1. Wykorzystany kontratak przez Dawida Konarskiego zmniejszył nieco dystans, ale różnica trzech punktów utrzymywała się przez dłuższy czas. Dopiero efektowna ,,czapa” Jurija Gladyra na Kamilu Kwasowskim oraz kolejny dobry atak Konarskiego straty te zniwelował. Gra się wyrównała, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Na prowadzenie wychodziła raz jedna, a raz druga drużyna. Kiedy Jakub Jarosz zatrzymany został przez podwójny blok wydawało się, że przyjezdni zaczną uciekać miejscowym, ale tak się nie stało. Trzy kolejne akcje wygrali bowiem siatkarze GKS-u i było już 19:18. W końcówce seta wyraźnie przyspieszyli katowiczanie, a zmiany zaproponowane przez ich trenera przyniosły spodziewany efekt. Kiedy Dominik Depowski nie skończył posłanej do niego piłki zrobiło się 21:19, a po asie serwisowym Wiktora Musiała – 23:20. Wprawdzie brązowi medaliści poprzedniego sezonu próbowali doprowadzić jeszcze do wyrównania, ale sztuka ta im się nie udała, a cały set zakończył się wynikiem 25:23.

Od gry punkt za punkt rozpoczęła się czwarta część spotkania. Dopiero kiedy trudną piłkę umieścił w boisku Dawid Konarski, a dwa ataki z rzędu skończył Tomasz Fornal seria ta została przerwana. Trzypunktowe prowadzenie jastrzębian nie trwało długo i po asie serwisowym Jana Firleja było 8:9. Przestój jaki przytrafił się ekipie Kovacia przy serwisie Jana Nowakowskiego kosztował ich stratę prowadzenia, kiedy Miłosz Zniszczoł zablokował Dominika Depowskiego. Różnicę tą katowiczanie powiększyli po wykorzystaniu kontry przez Rafała Szymurę oraz zatrzymaniu na środku siatki Jurija Gladyra (15:12). Blok ten dodał wyraźnie skrzydeł gospodarzom, którzy od tego momentu grali jak natchnienie i czego się nie dotknęli to zamieniali w punkt. Szczególnie dobrze prezentowali się na zagrywce i w bloku, przez co zrobiło się 20:15. Z zespołu gości zaczęło coraz bardziej uchodzić powietrze i chyba już sami przestawali wierzyć, że są w stanie doprowadzić do tie-breaka. Ciężar gry w ataku wzięli na siebie Konarski i Fornal, ale było to za mało na rozpędzonych gospodarzy. Podopieczni Daszkiewicza nie dali sobie wydrzeć wygranej i po autowym serwisie Gladyra wygrali 3:1. Zwycięstwo to praktycznie przesądza o ich awansie do czołowej ósemki PlusLigi.

MVP: Rafał Szymura

GKS Katowice – Jastrzębski Węgiel 3:1
(25:21, 29:31, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
GKS: Nowakowski (10), Zniszczoł (7), Firlej (4), Jarosz (17), Szymura (10), Kwasowski (14), Watten (libero) oraz Musiał (2), Fijałek, Buchowski (4) i Gregorowicz (libero)
JW: Fromm (1), Konarski (28), Vigrass (5), Kampa (4), Gladyr (6), Fornal (21), Popiwczak (libero) oraz Bucki, Rusek i Depowski (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved