Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kalejdoskop w Bydgoszczy, wygrana Czarnych

PlusLiga: Kalejdoskop w Bydgoszczy, wygrana Czarnych

Trzeba przyznać, że w pojedynku dwóch zespołów, których forma w trwającej edycji PlusLigi mocno faluje, nie było faworyta. Mecz pomiędzy Łuczniczką Bydgoszcz a Cerradem Czarnymi Radom skończył się w związku z tym dopiero w tie-breaku, który padł łupem przyjezdnych. To podopieczni Roberta Prygla unieśli ręce w geście zwycięstwa i finalnie zmyli z siebie złe wrażenie trzeciej partii, którą przegrali 14:25.

Spotkanie otworzył efektowny atak po prostej Bartosza Filipiaka (1:0). Po asie serwisowym Wojciecha Żalińskiego to goście byli na jednopunktowym prowadzeniu (3:2). Gdy skutecznie blok bydgoszczan obił Tomasz Fornal, to Czarni zdobyli dwa oczka zapasu (5:3). Rywale cały czas utrzymywali dwa oczka przewagi nad miejscowymi (7:9). Po bydgoskiej stronie zaczął dobrze funkcjonować blok, dzięki czemu miejscowi doprowadzili do remisu 10:10. Następnie to gospodarze odskoczyli rywalom na dwupunktowe prowadzenie po ataku w aut ze środka Davida Smitha (14:12), wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił Robert Prygiel. Radomianie szybko chcieli doprowadzić do remisu, ale gdy po raz kolejny ze środka pomylił się Smith, a przez blok nie przedarł się Żaliński, to Łuczniczka prowadziła 18:14. Przyjezdni nadal popełniali sporo własnych błędów. Bydgoszczanie byli nie do zatrzymania w grze blokiem, a gdy raz po raz udanymi atakami popisywał się Filipiak, to gospodarze byli bliżsi wygrania premierowej odsłony (21:16, 23:18). Miejscowi nie wypuścili takiej przewagi z rąk i pewnie wygrali pierwszego seta (25:18).



Radomianie dobrze rozpoczęli drugą partię od prowadzenia 2:0, ale kolejne trzy punkty zdobyli bydgoszczanie (3:2). Gdy w polu zagrywki pojawił się Bartłomiej Bołądź, to goście dzięki niemu odskoczyli rywalom (7:5). Następnie udana seria zagrywek Bartosza Filipiaka pozwoliła Łuczniczce ponownie wyjść na prowadzenie (9:7). Gdy po stronie przyjezdnych sędzia odgwizdał błąd ustawienia, wtedy przodowanie Łuczniczki wzrosło do trzech oczek (11:8). Goście szybko dążyli do zmiany wyniku, ale bydgoszczanie nie mylili się w ataku (19:17). W końcowej fazie drugiego seta to w dalszym ciągu gospodarze byli na prowadzeniu (22:20). Radomianie nie odpuszczali i zbliżyli się do zespołu Łuczniczki na jeden punkt (23:22). Czarni ostatecznie doprowadzili do gry na przewagi. W niej oba teamy kończyły swoje akcje (27:27), ale więcej zimnej krwi zachowali goście, wygrywając (32:30).

Udany blok bydgoszczan otworzył seta numer trzy. Następnie punktowa zagrywka Jakuba Rohnki oraz autowy atak Żalińskiego sprawiły, że to gospodarze zaczęli tę odsłonę z wysokiego C od prowadzenia 4:1. Gdy na skrzydle zatrzymany został Jakub Ziobrowski, to gospodarze zwiększyli zapas. Przy stanie 8:3 o czas dla swojej drużyny poprosił szkoleniowiec Czarnych. Przyjezdni popełniali za dużo błędów w przyjęciu zagrywki, co zespół Łuczniczki wykorzystywał. Bydgoszczanie grali bardzo zdeterminowani w obronie, przez co radomianie mieli ogromny problem ze zdobywaniem kolejnych punktów. Do tego w bydgoskiej ekipie świetnie funkcjonował blok oraz zagrywka. Dzięki tym elementom Łuczniczka systematycznie powiększała zasób punktowy (15:4). Radomianie byli bezradni w swoich poczynaniach. Nie byli w stanie wybić z rytmu dobrej gry gospodarzy. Bydgoszczanie byli lepsi od rywali w tym secie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (17:6). Pojedyncze udane akcje Wojciecha Żalińskiego oraz Łukasza Wiese nie pozwalały zbliżyć się do gospodarzy (23:12). Trzecią partię zakończył mocnym atakiem ze środka Jan Nowakowski (25:14).

Czwarta odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry obu drużyn punkt za punkt (3:3, 6:6). W dalszej fazie oba teamy nadal nie odpuszczały i kończyły swoje akcje, ale po serii udanych zagrywek Michała Kędzierskiego przyjezdni prowadzili 10:7. Łuczniczka nie odpuszczała i dążyła do szybkiego odrobienia strat, ale dobrze w bloku spisywali się radomianie, co sprawiało, że to goście zaczęli powiększać punktową przewagę (11:16), wtedy o czas dla swojego zespołu poprosił Piotr Makowski. Po asie serwisowym Michała Ostrowskiego to radomianie byli bardzo blisko doprowadzenia o tie-breaka (13:19). Gospodarze nie byli w już stanie nawiązać wyrównanej gry w tym secie (16:23). Czwartą odsłonę zakończył efektowny blok Tomasza Fornala na Marcelu Gromadowskim (25:17).

Od długiej wymiany rozpoczął się decydujący set (1:0). Następnie toczyła się zacięta walka punkt za punkt (3:3). Oba zespoły raz po raz skutecznie kończyły swoje akcje (5:5). Gdy na czystej siatce w aut zaatakował Wiese, a po punktowej zagrywce Bartosz Filipiaka, to gospodarze prowadzili 7:5. Kolejne cztery akcje należały do przyjezdnych, głównie dzięki dobrej zagrywce Łukasza Wiese (7:9), wtedy o przerwę dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec Łuczniczki. W decydującej fazie tie-breaka przewaga trzech oczek była po stronie Radomia (9:12). Bydgoszczanie nie potrafili już odrobić strat (11:14). Spotkanie zakończył mocnym atakiem Wojciech Żaliński (15:11).

MVP: Wojciech Żaliński

Łuczniczka Bydgoszcz – Cerrad Czarni Radom 2:3
(25:18, 30:32, 25:14, 17:25, 11:15)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Nowakowski (7), Rohnka (14), Yudin (12), Filipiak (21), Szczurek (6), Sacharewicz (9), Czunkiewicz (libero) oraz Jurkiewicz (1), Sieńko, Gromadowski (1) i Bobrowski
Czarni: Bołądź (5), Żaliński (23), Kędzierski (1), Kohut (7), Smith (9), Fornal (13), Watten (libero) oraz Ostrowski (5), Wiese (9), Ziobrowski (2), Filipowicz (1) i Gonciarz

Zobacz również:
Wyniki i tabelę PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved