Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębski Węgiel pokonał Cuprum po emocjonującym meczu

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel pokonał Cuprum po emocjonującym meczu

fot. Katarzyna Antczak

Niezwykle zacięty przebieg miało spotkanie 10. kolejki PlusLigi w Jastrzębiu-Zdroju. Pierwsze dwa sety padły łupem Cuprum Lubin, ale jastrzębianie odwrócili losy spotkania i doprowadzli do remisu. W tie-breaku gospodarze przez cały czas prowadzili, ale w końcówce goście wyrównali. Ostatecznie dwa punkty padły łupem jastrzębian.

Mecz nieco lepiej rozpoczęli goście, wykorzystując niedociągnięcia w grze rywali. Po jastrzębskiej stronie siatki ze zmiennym szczęściem atakował Patryk Strzeżek, błędów nie ustrzegł się Toontje van Lankvelt i to podopieczni trenera Cretu mogli pochwalić się dwupunktową zaliczką (4:2). Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, w ekipie przyjezdnych nie zawodził co prawda Włodarczyk, jednak obrony jastrzębian i kolejne kontry kończone przez van Lankvelta i Strzeżka dały Jastrzębskiemu Węglowi pierwszą przewagę w partii – 8:6. W tej części spotkania nie brakowało długich, emocjonujących wymian, w kontratakach wciąż wyższy poziom efektywności zagrań utrzymywali jastrzębianie, kolejne szanse na skrzydłach wykorzystywał DeRocco i przy stanie 10:6 trener Cretu musiał reagować. Początkowo wydawało się, że kontrolując sytuację, jastrzębianie nie pozwolą odebrać sobie tej przewagi (12:8), jednak czujność na siatce lubinian zrobiła swoje i po ambitnej pogoni za rywalem goście doprowadzili do remisu (14:14). Tym razem przerwę na żądanie musiał wykorzystać Mark Lebedew. I chwilę później ekipa ze Śląska mogła ponownie pochwalić się dwupunktową zaliczką (16:14). Przyjezdni coraz częściej się mylili, podczas gdy po stronie Jastrzębskiego Węgla nie zawodził kanadyjski duet van Lankvelt/DeRocco (21:19). W końcówce seta dystans dzielący obie ekipy wzrósł jeszcze do trzech punktów, czujność na siatce i znakomita zagrywka Böhme pozwoliła lubinianom wrócić do gry (23:23). Przy grze na przewagi więcej „zimnej krwi” zachowali przyjezdni, kluczem do sukcesu Cuprum Lubin okazał się blok (26:24).



Po pechowej końcówce partii premierowej również pierwsze akcje drugiego seta nie układały się po myśli gospodarzy. Siatkarze z Lubina bezbłędnie wykorzystali niedociągnięcia w grze rywali, w kolejnych kontrach swoje noty poprawiał Pupart (2:4). Miejscowi nie zamierzali jednak nic ułatwiać rywalom, ambitnie walczący jastrzębianie mogli liczyć na zagrania van Lankvelta. Po słabszym w wykonaniu Kanadyjczyka pierwszym secie tym razem skrzydłowy Jastrzębskiego Węgla prezentował się lepiej (5:5). Również DeRocco nie marnował otrzymanych szans, po drugiej stronie siatki tempa nie zwalniał Malinowski i to lubinianie prowadzili 8:7 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Role odwróciły się jednak w ekspresowym tempie, na siatce nie zawodzili Sobala i Strzeżek, popisując się skutecznymi blokami i przy prowadzeniu gospodarzy 10:8 Gheorghe Cretu przywołał swoich podopiecznych do siebie. Niewygodne dla jastrzębian okazało się ustawienie przy serwisie Możdżonka, niedokładne przyjęcia miejscowych i kontry lubinian zrobiły swoje (11:11). Jastrzębianie zdołali jeszcze odzyskać zaliczkę punktową, w dużym stopniu dzięki efektownym zagraniom DeRocco i Borucha (16:14). Powtórzył się jednak scenariusz z partii premierowej i triumfatora miała wyłonić emocjonująca końcówka (20:20). Przy rywalizacji punkt za punkt podopieczni Marka Lebedewa zdołali nieco odskoczyć rywalom, prowadząc nawet 24:23. Tej szansy miejscowi nie wykorzystali, błąd van Lankvelta dał minimalną przewagę lubinianom – 26:25. Przy grze na styku nie bez znaczenia były pomyłki zespołu ze Śląska, i tak odsłonę zakończył błąd przekroczenia linii w ataku, popełniony przez Patryka Strzeżka (27:29).

W kolejnej partii trener Lebedew zdecydował się na zmiany w składzie, w miejsce Patryka Strzeżka desygnując do gry Macieja Muzaja. Ten fragment spotkania znakomicie rozpoczęli gospodarze. „Pomocną dłoń” podał rywalom jeszcze Pupart, myląc się w ataku. Kolejne zagrania to jednak przewaga ekipy z Jastrzębia-Zdroju w ataku (van Lankvelt, Muzaj) oraz czujna gra w bloku (Sobala, DeRocco). Przy tak grających jastrzębianach lubinianie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze gospodarze prowadzili już 8:2. Przyjezdni zdołali co prawda przerwać serię rywali, jednak wciąż utrzymywał się sześciopunktowy dystans (12:6). Identycznie jak kilkanaście minut wcześniej problemy swoim serwisem sprawił rywalom Marcin Możdżonek i przewaga jastrzębian mocno stopniała (12:9). Tym razem miejscowi ustrzegli się serii błędów własnych, Michal Masny nie miał większych problemów z rozrzucaniem bloku rywali, kolejne piłki kierując do DeRocco i Sobali. Tym samym na etapie drugiej przerwy technicznej podopieczni Marka Lebedewa prowadzili 16:11. Swój zespół próbował jeszcze poderwać do walki Keith Pupart, kolejnymi atakami z lewego skrzydła niwelując dystans punkowy (19:17). Celnym serwisem popisał się jeszcze Mateusz Malinowski, w siatkę zaatakował Muzaj i tak z przewagi Jastrzębskiego Węgla nie zostało nic (20:20). Nawet przerwa na żądanie Marka Lebedewa na niewiele się zdała, po wznowieniu gry po raz kolejny skutecznym atakiem popisał się Pupart, wyprowadzając swój zespół na pierwsze prowadzenie w tej partii – 21:20. Swój zespół z opresji wyratował jednak DeRocco, serie skutecznych serwisów Kanadyjczyka pozwoliły miejscowym odzyskać prowadzenie – 24:22. Kropkę nad i skutecznym atakiem postawił natomiast Muzaj (25:23).

W czwartym secie po jastrzębskiej stronie siatki na boisku został Maciej Muzaj, to właśnie młody atakujący Jastrzębskiego Węgla, wspierany na lewym skrzydle przez DeRocco, wyprowadził swój zespół na prowadzenie – 3:0. Lubinianie również nie marnowali szans, w ataku swoje noty systematycznie poprawiał Malinowski (6:4). Podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze, prowadząc 8:5. Była to jedynie próbka możliwości Jastrzębskiego Węgla. Miejscowi utrzymywali wyższy poziom skuteczności w ataku, popisując się równie efektywnymi zagraniami w polu serwisowym. Przy systematycznie wzrastającej przewadze rywali Gheorghe Cretu wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie (11:6). Czas nie wybił z rytmu celnie zagrywającego van Lankvelta i kolejne akcje również należały do jastrzębian (13:6). Przy kolejnych błędach swoich podopiecznych trener Cretu musiał rotować składem, na placu gry pojawili się m.in. Włodarczyk z Gorzkiewiczem. W konfrontacji z niemal bezbłędnymi rywalami lubinianie nie mieli jednak zbyt wiele do powiedzenia. I tak podczas kolejnej przerwy technicznej ekipa z Jastrzębia-Zdroju prowadziła już 16:7. Przy grze punkt za punkt pewni swego gospodarze pewnie zmierzali do końca seta (18:11, 21:13), finalnie wygrywając 25:15 i doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący fragment spotkania to pewniejszy start gości, spora w tym zasługa Puparta, który najpierw popisał się skutecznym atakiem z lewego skrzydła, po chwili powstrzymując na siatce Muzaja. Idąc za ciosem, lubinianie zbudowali trzypunktową zaliczkę, zmuszając do reakcji trenera gospodarzy (0:3). Po przerwie na żądanie Marka Lebedewa autowy serwis Włodarczyka dał pierwszy punkt jastrzębianom. Miejscowi odzyskali również pewność w ataku, po zagraniu Sobali ze środka doprowadzając do remisu. Nie bez znaczenia był serwis DeRocco, podobnie jak we wcześniejszych partiach także tym razem przyjmujący Cuprum Lubin mieli problemy z przyjęciem zagrywki Kanadyjczyka (5:4). Tę przewagę jastrzębianie utrzymywali na dłuższej przestrzeni partii, przy zmianie stron boiska prowadząc 8:6 po ataku Muzaja. Lubinianie uwijali się co prawda w obronie, jednak przy braku kończącego ataku siatkarze z Jastrzębia-Zdroju wykorzystywali kolejne kontrataki (10:7). Kiedy wydawało się, że tej przewagi jastrzębianie nie pozwolą sobie już odebrać, serwis Łomacza pomógł gościom odzyskać kontakt punktowy z rywalami (10:9), następnie konsekwentne zagrania Cuprum zniwelowały dystans całkowicie (12:12). W tej części meczu nie brakowało emocji, finalnie szalę zwycięstwa na swoją stronę, po grze na przewagi, przechylili jastrzębianie, kończąc mecz potrójnym blokiem (16:14).

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:2
(24:26, 27:29, 25:23, 25:15, 16:14)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Strzeżek (9), Boruch (16), Masny, DeRocco (18), van Lankvelt (20), Sobala (15), Popiwczak (libero) oraz Muzaj (14), Gil i Shafranovich
Cuprum: Malinowski (19), Pupart (20), Böhme (17), Włodarczyk (8), Możdżonek (8), Łomacz (1), Rusek (libero) oraz Kaczmarek (1), Gorzkiewicz (1), Taht (2), Gunia (1), Kryś (libero) i Romać

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved