Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn nie dał rady PGE Skrze Bełchatów

PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn nie dał rady PGE Skrze Bełchatów

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze PGE Skry  Bełchatów  w środę w 100% wywiązali się z roli faworyta. W rozegranym awansem meczu 13. kolejki  podopieczni Michała Mieszko Gogola bez straty seta pokonali Indykpol AZS Olsztyn.  Nie oznacza to jednak, że było to jednostronne widowisko.  Olsztynianie momentami postawili wysoką poprzeczkę, ze znakomitej strony pokazał się Remigiusz Kapica. Młody atakujący z powodzeniem zastąpił kontuzjowanego Jana Hadravę. MVP wybrano Grzegorza Łomacza.

Świetnie w to spotkanie wszedł Karol Kłos, który poza dwoma skończonymi atakami ze środka siatki zatrzymał także Seyed Mousaviego i zrobiło się 2:4. Przewagę tą przyjezdni powiększyli, kiedy Artur Szalpuk wykorzystał kontrę na lewym skrzydle i utrzymywała się ona przez dłuższy czas. Grzegorz Łomacz dobrze otworzył sobie to spotkanie, a jego koledzy kończyli posyłane do niego piłki. Kilkukrotnie mieli szansę na zwiększenie dzielącej oba zespoły różnicy, ale przytrafiały im się wtedy błędy własne. Remigiusz Kapica zastępujący w wyjściowym składzie Jana Hadravę rozkręcał się z każdą rozgrywaną akcją i to po jego uderzeniu zrobiło się 16:18. Losy seta rozstrzygnęły się kiedy Paweł Pietraszko został zatrzymany pojedynczym blokiem, a dodatkowo z przechodzącej piłki trafił Szalpuk (17:22). Do końca tej partii olsztynianie zdołali wygrać tylko jedną akcję. Prawdziwym liderem na siatce był Jakub Kochanowski, który nie miał problemów z mieszczeniem się w pomarańczowym. Po wideoweryfikacji arbiter zmienił decyzje i to as serwisowy Milada Ebadipoura zakończył tą część meczu.



Wzorem poprzedniego seta na szybkie dwupunktowe prowadzenie wyszli goście, ale chwile później siatkarze Indykpolu AZS-u nie tylko doprowadzili do remisu, ale po trafieniu Roberta Andringi mieli ,,oczko” więcej. Krótko po tym trafił z zagrywki Remigiusz Kapica i na tablicy wyników było 8:6. Stan taki nie utrzymywał się długo, bo po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego zawodnicy Michała Mieszko Gogola powrócili do prowadzenia, które w tym fragmencie zmieniało się kilkukrotnie. Dużą rolę odgrywała skuteczność zza linii dziewiątego metra obu zespołów. Pomyłka w ataku Roberta Andringi sprawiła, że trener Paolo Montagnani poprosił o przerwę (19:20). Przyniosła ona spodziewany efekt, gdyż dwie kolejne akcje wygrali jego zawodnicy i wszystko miało rozstrzygnąć się w zaciętej końcówce. W niej większym doświadczeniem wykazali się bełchatowianie i trzy ostatnie wymiany padły ich łupem. Najpierw dobrą ,,czapę” ustawił Karol Kłos, następnie Artur Szalpuk posłał asa serwisowego, a w decydującym momencie nie zadrżała ręka Miladowi Ebadipourowi i w całym spotkaniu było już 0:2.

Zawodnicy PGE Skry po asie serwisowym Dušana Petkovicia prowadzili 3:1. Wprawdzie po dwóch dobrych uderzeniach Remigiusza Kapicy zrobiło się po 7, ale chwilę później Karol Kłos powstrzymał Roberta Andringe i po raz kolejny na dwupunktowym prowadzeniu były popularne pszczoły. Petković dołożył jeszcze dobrą zagrywkę i stopniowo goście zwiększali swoją przewagę. Wszystko roztrwonili w jednym ustawieniu, a ich egzekutorem okazał się Kapica. Dopiero kiedy para Milad Ebadipour – Jakub Kochanowski go powstrzymała, a dodatkowo ten pierwszy trafił serwisem przyjezdni mogli ponownie budować sobie przewagę (14:17). Akademicy próbowali niwelować straty, ale kiedy tylko im się to udawało natychmiast byli kontrowani. Blok na Petkoviciu miał być jedną z ostatnich szans na dogonienie swoich rywali, ale ostatecznie sztuka ta im się nie udała. Atak po skosie Ebadipoura dawał aż cztery piłki meczowe dla bełchatowian. Pers zagraniem po ciasnym skosie skończył już pierwszą i to on wraz ze swoimi kolegami mogli się cieszyć z wywiezienia zwycięstwa, a co za tym idzie trzech punktów z Olsztyna. Powyższe pozwoliło im awansować na pozycję wicelidera PlusLigi.

MVP: Grzegorz Łomacz

Indykpol AZS Olsztyn – PGE Skra Bełchatów 0:3
(18:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów: 
Indykpol AZS: Andringa (7), Kapica (18), Woicki,  Poręba (1), Żaliński (5), Seyed (3), Żurek (libero) oraz Pietraszko (7), Mika (3), Sokołowski
PGE Skra:  Kłos (13), Kochanowski (13), Ebadipour (13), Szalpuk (9), Łomacz, Petković (15), Milczarek (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved