Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Hit kolejki w Olsztynie

PlusLiga: Hit kolejki w Olsztynie

W najbliższy weekend odbędzie się 9. kolejka PlusLigi. Oczy większości kibiców powinny być zwrócone na Olsztyn, gdzie czwarty Indykpol AZS podejmie mistrza Polski, a także lidera tabeli – ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Ponadto w tej serii gier odbędą się bardzo ważne mecze pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała i Effectorem Kielce, a także AZS-em Częstochowa i MKS-em Będzin. Mecz Jastrzębskiego Węgla z PGE Skrą Bełchatów został rozegrany awansem 9 listopada i zakończył się wynikiem 3:2 dla gospodarzy.

Już w czwartek odbędzie się pierwszy mecz tej kolejki pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała i Effectorem Kielce. Bielszczanie są na przedostatniej pozycji w tabeli ze skromnym dorobkiem czterech punktów. W poprzedniej serii gier BBTS pauzował, ponieważ swój pojedynek wyjazdowy z Politechniką Warszawską rozegra dopiero 21 grudnia. Z kolei Effector może pochwalić się bardzo dobrym początkiem sezonu. Wystarczy powiedzieć, że podopieczni Dariusza Daszkiewicza mają na swoim koncie już cztery zwycięstwa i dwanaście oczek. Opiekun gości może liczyć na dobrą postawę Macieja Pawlińskiego oraz Leo Andricia, którzy w poprzedniej kolejce zdobyli kolejno 17 oraz 24 punkty. To stawia kielczan w roli faworytów, ale gospodarze na pewno będą chcieli powalczyć o drugi triumf w tym sezonie.



W piątek odbędzie się także jedno spotkanie, ale za to będzie to rywalizacja na szczycie tabeli. Rozpędzony Indykpol AZS Olsztyn ugości we własnej hali mistrza Polski i lidera PlusLigi – ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Ekipa Ferdinanda de Giorgiego z ośmiu dotychczasowych meczów wygrała siedem. Niewiele gorszy bilans ma drużyna z Warmii i Mazur, która sześciokrotnie schodziła z parkietu zwycięska, przegrywając tylko dwa razy. Będzie to także pojedynek dwóch włoskich szkoleniowców, ponieważ po stronie olsztyńskiej stanie Andrea Gardini. Zanosi się na zaciętą walkę i ciekawe pojedynki pod siatką, bowiem w obu ekipach nie brakuje „armat”. U gospodarzy jest to Jan Hadrava, który w Będzinie zapisał na swoim koncie 21 punktów i został wybrany MVP spotkania. Z kolei liderem kędzierzynian w ostatnim meczu był Dawid Konarski, zdobywca 17 oczek. Interesująco zapowiada się rywalizacja doświadczonego Daniela Plińskiego z dwójką młodych środkowych ZAKSY, Łukaszem Wiśniewskim oraz Mateuszem Bieńkiem.

Pozostałe mecze odbędą się w sobotę. Pod Jasną Górą dojdzie do rywalizacji AZS-u Częstochowa z MKS-em Będzin. Jedni i drudzy w takich spotkaniach chcą wygrywać za wszelką cenę, toteż można spodziewać się twardej postawy obu drużyn. W tabeli o jeden punkt więcej mają będzinianie, ale to częstochowianie posiadają jedno zwycięstwo więcej. W poprzedniej kolejce MKS zainkasował cenne oczko w pojedynku z Indykpolem AZS Olsztyn, co podkreśla trener będzinian, Stelio DeRocco. Cieszę się, że po wysoko przegranym trzecim secie powróciliśmy do gry i pokazaliśmy charakter w czwartej partii. Zdobyty punkt jest dla nas bardzo cenny, jestem przekonany, że będzie miał znaczenie w klasyfikacji końcowej – przyznaje Kanadyjczyk. Zespół Michała Bąkiewicza przegrał bardzo ważny mecz w Kielcach. Absolutnym liderem częstochowian jest Paweł Adamajtis, bez którego ciężko sobie wyobrazić siłę rażenia AZS-u. Dużo także będzie zależało od postawy Rafała Szymury. Kto wygra w bezpośredniej konfrontacji, ten odskoczy od dolnych rejonów tabeli.

Podrażniona porażką we własnej hali z GKS-em Katowice ekipa Asseco Resovii Rzeszów zagra na wyjeździe z Łuczniczką Bydgoszcz. Mimo wpadki w poprzedniej serii gier faworytem wydają się być podopieczni Andrzeja Kowala, którzy muszą szukać punktów, aby nie stracić kontaktu z czołówką. Łuczniczka w zeszłym tygodniu grała w Kędzierzynie i przegrała 1:3. Teraz przed Piotrem Makowskim i jego ekipą kolejne ciężkie zadanie, ale niedawny wyczyn katowiczan pokazuje, że nie są na straconej pozycji. Resovia zdaje sobie sprawę, że nie może pozwolić sobie na kolejną wpadkę. – Trenujemy nad wszystkim, nie ma jednego elementu, na którym skupiamy się bardziej. Mieliśmy cały tydzień na trening i pracowaliśmy mocno. Mieliśmy mocniejszą siłownię, codziennie dwa treningi, więc doskonalimy każdy element – mówi rozgrywający Asseco, Fabian Drzyzga.

Wspomniany przed chwilą GKS Katowice zagra u siebie z Espadonem Szczecin. Będzie to starcie beniaminków tegorocznego sezonu w PlusLidze, ale zdecydowanym faworytem są siatkarze Piotra Gruszki. W ośmiu meczach zainkasowali już jedenaście punktów, a tydzień temu sprawili jedną z największych sensacji w tym sezonie, pokonując na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów 3:2. Na przeciwległym biegunie jest Espadon Szczecin, który zamyka ligową tabelę i nie licząc trzech oczek za walkower uzyskany po meczu z PGE Skrą Bełchatów, nie wygrał jeszcze żadnego pojedynku. Trener katowiczan, bazując na swoim doświadczeniu, apeluje jednak o chłodne głowy. – Mnie sport nauczył pokory i to zwycięstwo nie zrobi z nas nagle postrachu ligi, ale na pewno da nam wiarę, że to, co robimy na treningach i to jak ciężko pracujemy, przełoży się na naszą dobrą grę, nawet z takimi zespołami jak Resovia. Mamy spotkanie ze Espadonem Szczecin, które będzie ważne, tak jak zresztą każdy mecz w tym sezonie. Jesteśmy beniaminkiem ligi, więc będziemy się bić o kolejne punkty, kolejne zwycięstwa i wierzę, że w tym sezonie będzie jeszcze wiele radości na naszych twarzach – mówi były reprezentant Polski. Szczecinianie nie będą jednak składać broni, o czym przekonuje Michał Ruciak. – Wygrali ostatnio na wyjeździe z Resovią, a to już trochę mówi o potencjale zespołu. Na pewno będzie ciężko, ale z całą pewnością zamierzamy podjąć walkę i zrobimy wszystko, aby w tym spotkaniu zwyciężyć – deklaruje. Czy przełamanie nastąpi w stolicy Górnego Śląska?

W Radomiu miejscowy Cerrad Czarni powalczy z Lotosem Treflem Gdańsk. Oba zespoły spisują się jak dotąd w kratkę, biorąc pod uwagę ich możliwości. Radomianie w siedmiu meczach odnieśli dwa zwycięstwa. Po ostatnim ich meczu w Bełchatowie ciężko kogokolwiek wyróżnić. Najwięcej punktów w rywalizacji z PGE Skrą zdobył Bartłomiej Bołądź – 9 oczek. Natomiast Andrea Anastasi i spółka ma na swoim koncie pięć triumfów i trzy porażki, co nie jest z pewnością bilansem na miarę potencjału ekipy z Trójmiasta. Faworytem są przyjezdni, którzy wygrywając, zbliżą się do ligowej czołówki. Do składu gdańszczan wraca powoli Miłosz Hebda. – Był to dla mnie bardzo ciężki okres, ale wierzę, że wszystkie problemy już za mną i teraz będzie tylko lepiej. Bardzo korciło mnie do powrotu na parkiet. W okresie przygotowawczym wszyscy pracowaliśmy bardzo ciężko, a mi dwa dni przed startem PlusLigi przytrafił się uraz, który opóźnił mój start. Odczuwałem już bardzo duży głód siatkówki, ale powiem szczerze – jeszcze się nie najadłem po tym spotkaniu. Wszedłem właściwie tylko na dwie piłki, ale trener widocznie nie czuł wielkiej potrzeby rotowania składem – mówi przyjmujący gdańszczan.

Na ciekawy mecz zanosi się w Lubinie, gdzie Cuprum podejmie ONICO AZS Politechnikę Warszawską. Lubinianie mogą czuć niedosyt po ostatniej kolejce, w której byli o krok od zwycięstwa w Gdańsku, a ostatecznie przegrali 2:3. Drużyna Jakuba Bednaruka pauzowała, bowiem mecz z BBTS-em rozegra dopiero 21 grudnia. Póki co warszawianie nieco zawodzą oczekiwania swoich kibiców, ponieważ zajmują dziesiąte miejsce w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Bez zarzutów gra Cuprum i to ono jest wyżej notowane w bezpośredniej konfrontacji z „Inżynierami”. Gheorghe Cretu liczy z pewnością na kolejny świetny występ Łukasza Kaczmarka, który w poprzedniej kolejce w Gdańsku zdobył aż 24 punkty. Od początku sezonu nie zawodzą dwaj obcokrajowcy – Keith Pupart oraz Robert Taht. Na środku siatki murem nie do przebicia jest Marcus Böhme. Siatkarze ze stolicy muszą zmazać plamę m.in. po dotkliwej porażce u siebie z AZS-em Częstochowa. Czy Paweł Zagumny i Guillaume Samica zrehabilitują się za kiepskie rezultaty?

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved