Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Gorzka wygrana Skry, bełchatowianie poza finałem

PlusLiga: Gorzka wygrana Skry, bełchatowianie poza finałem

fot. Joanna Skólimowska

Chociaż PGE Skra Bełchatów wygrała z BBTS-em Bielsko-Biała, bełchatowianie nie mają powodów do radości. Przegrywając pierwszego seta z bielszczanami, gospodarze sobotniego pojedynku stracili możliwość gry w finale PlusLigi. Chociaż po drugiej, wygranej przez Skrę partii trener Philippe Blain zdecydował się na głębokie zmiany, bełchatowianie wygrali cały pojedynek 3:1.

Pomyłki po stronie gospodarzy pozwoliły BBTS-owi prowadzić w pierwszych akcjach meczu 3:1, jednak dzięki udanej zagrywce Marechala Conte zatrzymał przechodzącą piłkę i już był remis 4:4. Bełchatowianie rozpoczęli punktowanie rywala, bowiem chwilę później Francuz dwa razy punktował z pola zagrywki, a Conte udanie spisał się na siatce i PGE Skra prowadziła już 8:4. Po przerwie miejscowi dołożyli kolejne oczko do prowadzenia. BBTS bardzo szybko wyszedł z niekorzystnej sytuacji i po dobrych akcjach zbliżył się na dwa punkty straty (8:10). Bełchatowianie starali się ponownie zbudować nadwyżkę, ale wtedy udanie w bloku spisał się Krulicki, jednak udana zagrywka Conte dała już Skrze trzypunktową przewagę 13:10. Szybko jednak stopniała, za sprawą błędów BBTS znowu remisował (13:13). Z kolei celna zagrywka Kwasowskiego wyprowadziła przyjezdnych na czoło i to oni prowadzili minimalnie na drugiej regulaminowej przerwie. Prowadzenie szybko powróciło na stronę bełchatowską, po udanym zagraniu Conte oraz punktującej zagrywce Marechala (18:16). Bielszczanie nie odpuszczali, walczyli zaciekle i dzięki udanej zagrywce Kapelusa oraz autowym ataku Wlazłego znowu prowadzili 21:20. O czas poprosił Philippe Blain, ale nic to nie dało. W samej końcówce zatrzymany został Marechal i goście prowadzili 23:21. Chwilę później pipe Kapelusa dał BBTS-owi piłkę setową. Emocje w hali Energia sięgnęły zenitu, ale chwilę później już opadły – BBTS wygrał pierwszą partię i wyrzucił tym samym Skrę z finału PlusLigi.



Załamani bełchatowianie bez motywacji i woli walki przystąpili do kolejnej odsłony, a mimo to od początku w niej prowadzili – 2:0, 4:2. I choć przeciwnicy cały czas naciskali, to na pierwszej przerwie technicznej Skra zwiększyła przewagę do trzech punktów. W kolejnych akcjach bełchatowianie grali coraz skuteczniej, z tonu spuścili natomiast goście i po dobrych zagrywkach Marechala oraz autowym ataku Krulickiego ekipa z Bełchatowa prowadziła 15:7. I choć pojedyncze kontry BBTS-u odrobiły część start, to po drugim regulaminowym czasie blok Wrony oraz zagrywka Kłosa ponownie zwiększyły dystans (18:9). Następnie do ataku przystąpili goście, którzy po kontrze z szóstej strefy Kapelusa tracili do przeciwników sześć punktów (12:18). To na ukraińskim przyjmującym opierała się cała gra w ataku w tej części seta i choć był on skuteczny, to gracze Skry również utrzymywali dobry poziom i nadwyżkę do końca seta, wygrywając go do 19.

Na trzeciego seta Skra wyszła w zupełnie zmienionym składzie, a na boisku pojawili się Rodriguez, Gromadowski i Janusz. Od początku też toczyła się bardzo wyrównana walka punkt za punkt. Na pierwszą przerwę techniczną ekipy zeszły natomiast po asie serwisowym Janeczka i minimalnym prowadzeniu BBTS-u. Po skutecznym bloku Wrony i Janusza przeszło ono na stronę Skry, od razu też podwyższył je błąd gości (12:10). Kontra Gromadowskiego dołożyła kolejne oczko do nadwyżki i na drugim regulaminowym czasie bełchatowianie prowadzili 16:13. Po okresie dobrej gry bielszczanom zaczęły się też przydarzać błędy i po autowym ataku o czas poprosił trener Stelmach. Jego zespół przegrywał wtedy 14:18. Choć obie drużyny w kolejnych minutach prezentowały się w ataku, a dodatkowo BBTS zaczął odrabiać częściowo straty, to jednak inicjatywa nadal należała do bełchatowian, którzy po zagrywce Janeczka w siatkę mieli piłkę setową, a po uderzeniu Marechala wygrali w secie do 22.

W kolejnej partii wymiana uderzeń trwała w najlepsze, a żadna z drużyn nie mogła wysunąć się na wyraźniejsze prowadzenie. Na pierwszym czasie technicznym minimalnie prowadzili bełchatowianie, podobnie jak we wcześniejszych akcjach. Choć Skra wypracowała jeszcze jeden punkt przewagi, to nieudane zagrania Gromadowskiego – zablokowany atak i piłka posłana w aut  – sprawiły, że to BBTS był na czele (12:11). Z kolei po skutecznej kontrze dołożył do tego kolejne oczko (14:12). Na drugi czas techniczny ekipy zeszły po bloku na Gromadowskim. Po powrocie do gry ponownie zablokowany został atakujący Skry. Po skutecznym zbiciu na środku siatki Wrony, a następnie bloku bełchatowian był już remis. Kolejna udana akcja gospodarzy wyprowadziła ich już na prowadzenie 20:19. W samej końcówce Skra dołożyła do tego dobrą zagrywkę, a grę przerwał od razu trener Stelmach. Gdy wydawało się, że gospodarze szybko doprowadzą do piłki meczowej, zablokowany został Gromadowski, a na tablicy wyników pojawił się remis. Kolejne akcje przynosiły już „meczówki” Skrze, ale cały czas skutecznie bronili się goście, jednak ostatecznie sami oddali rywalom ostatni punkt – atakiem w aut.

MVP: Nicolas Marechal

PGE Skra Bełchatów – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(23:25, 25:19, 25:22, 27:25)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (1), Wlazły (8), Kłos (8), Conte (9), Uriarte (1), Marechal (15), Piechocki (libero) oraz Wrona (7), Janusz (1), Stanković, Gromadowski (13) i Rodriguez (7)
BBTS: Krulicki (11), Pilarz (3), Janeczek (15), Kapelus (9), Sacharewicz (10), Kwasowski (11), Koziura (libero) oraz Siek, Modzelewski (1) i Stabrawa (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved