Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: GKS lepszy w tie-breaku od olsztynian

PlusLiga: GKS lepszy w tie-breaku od olsztynian

fot. plusliga.pl

W 17. kolejce PlusLigi w Katowicach spotkały się dwie drużyny środka tabeli, obie dysponujące porównywalnym potencjałem. Nic więc dziwnego, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było pięć setów. W tie-breaku wygraną na swoim koncie zapisali gospodarze. Siatkarze Indykpolu AZS nadal nie przełamali się i to ich kolejna porażka w 2020 roku.

Katowiczanie rewelacyjnie otworzyli spotkanie, dzięki kapitalnym zagrywkom Miłosza Zniszczoła zbudowali czteropunktową zaliczkę. Gospodarze popełnili jednak kilka błędów, przyjezdni coraz lepiej czytali ich grę i za sprawą bloku Seyeda Mousaviego złapali kontakt z rywalami (6:7). Olsztynianie wywierali na swoich przeciwnikach coraz większą presję swoją zagrywką, po asie Wojciecha Żalińskiego objęli prowadzenie. Katowiczanie mieli kłopoty ze skończeniem ataku. Zawodnicy AZS-u bezlitośnie wykorzystywali problemy rywali, dwie kontry skończone przez irańskiego środkowego dały im trzy punkty przewagi (19:16). Zespół gości nie dał sobie wydrzeć już zwycięstwa w premierowej odsłonie meczu, Mateusz Mika przypieczętował wygraną efektownym atakiem (25:22).



Przyjezdni lepiej otworzyli kolejną partię, blok Mateusza Poręby dał im dwupunktowe prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z niego długo, bowiem po ataku Wiktora Musiała na tablicy wyników widniał remis. Przez długi czas wynik utrzymywał się na styku. Zespoły wprawdzie wymieniały się prowadzeniem, ale żaden z nich nie potrafił zbudować trwałej przewagi. Dopiero dwa skuteczne bloki katowiczan pozwoliły im odskoczyć od przeciwników na trzy ,,oczka” (16:13). Olsztynianie rzucili się do odrabiania strat, świetne zagrywki Wojciecha Żalińskiego skutkowały zbliżeniem się do rywali (21:22). Podopieczni Dariusza Daszkiewicza mieli dwie piłki setowe, lecz ich nie wykorzystali. Obie drużyny miały szansę na skończenie seta, lecz ostatecznie rozstrzygnął się on po myśli gospodarzy (28:26).

Zawodnicy GKS-u kapitalnie weszli w trzecią odsłonę spotkania. Ich świetna postawa w bloku oraz błędy rywali pozwoliły im zbudować czteropunktowe powadzenie (5:1). Wprawdzie siatkarze AZS-u na chwilę zbliżyli się do rywali, lecz katowiczanie wywierali na nich coraz większą presję. Po ataku Kamila Kwasowskiego dystans między zespołami wzrósł do pięciu ,,oczek” (12:7). Przyjezdni coraz gorzej przyjmowali, co przekładało się na problemy w ofensywie. Z kolei zawodnicy prowadzeni przez Dariusza Daszkiewicza wywierali coraz większą presję swoją zagrywką. Dzięki wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Miłosza Zniszczoła prowadzili już 18:10. Gospodarze bez większych problemów utrzymali przewagę, zwyciężyli w tym secie 25:17 i objęli prowadzenie w meczu.

Niezrażeni wysoką porażką w poprzednim secie siatkarze z Olsztyna świetnie rozpoczęli kolejną partię. Dzięki świetnej postawie w polu serwisowym Mateusza Miki wygrywali trzema ,,oczkami” (4:1). Katowiczanie zdołali przełamać niemoc z ataku w przedniej partii, dzięki czemu zaczęli mozolnie odrabiać starty. Po błędzie w ofensywie Seyeda Mousaviego na tablicy wyników widniał remis. Zawodnicy GKS-u na chwilę objęli prowadzenie, lecz dopadły ich problemy w ataku, po aucie Wiktora Musiała przegrywali już 15:17. Dużo dobrego wniosło pojawienie się na boisku Jakuba Jarosza i Macieja Fijałka. As serwisowy atakującego pozwolił gospodarzom wyrównać stan seta (19:19). W pełnej emocji końcówce minimalnie lepsi okazali się olsztynianie, tę partię zakończył blok Seyeda (25:23).

Zawodnicy prowadzeni przez Marcina Mierzejewskiego świetnie weszli w decydującą odsłonę spotkania, dwa ataki w kontrze Wojciecha Żalińskiego dały im trzypunktową przewagę (4:1). Dobrą zmianę dał Adrian Buchowski, jego mocne zagrywki pozwoliły gospodarzom doprowadzić do remisu. Katowiczanie poszli za ciosem, po asie Rafała Szymury prowadzili 12:9. Wydawało się, że spotkanie zakończył blokiem Jan Nowakowski, jednak według sędziów przy zagrywce poza strefą znalazł się siatkarz GKS-u i punkt został przyznany olsztynianom (12:14). Po kilku minutach przerwy zwycięstwo przypieczętował atakiem środkowy GKS-u (15:12).

 

MVP: Rafał Szymura

GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(22:25, 28:26, 25:17, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:
GKS: Nowakowski (14), Musiał (21), Zniszczoł (14), Firlej (1), Szymura (18), Kwasowski (18), Watten (libero) oraz Gregorowicz (libero), Buchowski (2), Fijałek, Jarosz (2), Szymanski
AZS: Andringa (10), Woicki (3), Mika (15), Poręba (9), Żaliński (24), Mousavi (13), Żurek (libero) oraz Kowalski, Sokołowski

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved