Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Gdańsku Trefl okazał się lepszy od Politechniki

PlusLiga: W Gdańsku Trefl okazał się lepszy od Politechniki

fot. Katarzyna Antczak

Lotos Trefl Gdańsk w 7. kolejce PlusLigi zapisał na swoim koncie kolejce trzy punkty. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali 3:1 AZS Politechnikę Warszawską i po raz czwarty w tym sezonie schodzili z parkietu jako zwycięzcy. Dla stołecznej drużyny była to czwarta porażka w tym sezonie.

Początek spotkania był dosyć wyrównany, obie ekipy kończyły swoje akcje w ataku, dlatego też wynik oscylował w okolicach remisu. Dopiero dwa błędy w rozegraniu po stronie AZS-u dały nieznaczne prowadzenie gospodarzom. W dodatku gdańszczanie dobrze ustawiali się w obronie, dzięki czemu mieli wiele okazji do kontr, które ostatecznie wykorzystywali. Z czasem ich skuteczność nieco spadła, dlatego też gracze Politechniki odrobili straty. Wystarczyło jednak, żeby miejscowi ponownie wskoczyli na wysoki poziom siatkówki, a wynik pokazywał na ich korzyść (14:10). Czteropunktowa przewaga Lotosu Trefla Gdańsk utrzymywała się przez kolejną część seta. Dopiero gdy w polu serwisowym pojawił się Paweł Mikołajczak, warszawianie zbliżyli się na dwa oczka, co zmusiło trenera Anastasiego do poproszenia o czas (20:18). Chwila rozmowy pomogła drużynie z Pomorza, bo od razu po niej zrobili przejście. Potem już nikt i nic nie było w stanie zagrozić gospodarzom, którzy pewnie dowieźli prowadzenie do końca i mogli się cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej partii (25:20).



Drugą partię przyjezdni rozpoczęli zdecydowanie lepiej. Znacznie utrudnili przyjęcie gospodarzom, przez co często dostawali piłkę na swoją stronę i mogli konstruować skuteczne kontry. Co prawda gdańszczanom udało się nieco poprawić swoją grę i nie pozwolili rywalom odskoczyć, ale z czasem ilość błędów własnych Lotosu Trefla się powiększyła, przez co wynik był korzystniejszy dla AZS-u Politechniki Warszawskiej (12:8). Miejscowi zbliżyli się do przeciwników na jedno oczko po tym, jak lepiej zagrali w systemie blok-obrona. Udało im się wykorzystać kilka kontrataków, a w nim brylował Damian Schulz. Jeden zawodnik to zdecydowanie za mało, aby wygrać seta, dlatego też warszawianie ponownie zbudowali sobie przewagę i starali się ją utrzymać do samego końca. W decydującym momencie miejscowi mieli jeszcze okazję do odwrócenia wyniku na swoją korzyść, ale popełnili za dużo błędów własnych i tego seta musieli spisać na straty (23:25).

Od walki punkt za punkt rozpoczęła się kolejna odsłona. Żaden z zespołów nie potrafił zbudować sobie przewagi. Obie ekipy popełniały masę błędów w ofensywie oraz w polu serwisowym. Dopiero udane kontry w wykonaniu Dimy Paszyckiego dały miejscowym dwupunktowe prowadzenie. Nie trwało ono długo, bo ciężar gry na swoje barki wziął Samica (10:10). Z czasem jednak na boisku zaczął dominować zespół z Gdańska – Masny rozgrywał często na pojedynczy blok, a więc jego koledzy nie mieli problemów z kończeniem ataków. W dodatku coraz lepiej spisywał się Mateusz Mika, który nie tylko kończył wszystko w ofensywie, ale także czytał uderzenia rywali. Im bliżej było końca partii, tym swobodniej czuli się na boisku podopieczni trenera Anastasiego. Szkoleniowiec AZS-u Politechniki Warszawskiej starał się jeszcze poprawić obraz gry swojej drużyny, wprowadzając na plac nowych zawodników, jednak te manewry nie przyniosły wiele korzyści. Gdańszczanie pewnie wygrali tego seta do 16.

Lotos Trefl Gdańsk otworzył czwartą partię od czujnej gry na siatce – w grze blokiem prym wiódł Paszycki. W ten sposób gospodarze szybko uzyskali czteropunktową przewagę, co pozwoliło im na swobodne rozgrywanie akcji. W tak wczesnej fazie seta jednak było to zgubne posunięcie gdańszczan, bowiem w ich szeregi wkradła się dekoncentracja i rywale odrobili straty. Walka na styku nie trwała długo – kilka błędów w ofensywie popełnili skrzydłowi Politechniki i ponownie na prowadzenie wyszedł zespół prowadzony przez włoskiego szkoleniowca. W kolejnej fazie seta zespoły grały bardzo niestabilnie i wymieniały się prowadzeniem, najpierw tracąc punkty, a potem odrabiając straty. Od stanu 16:15 gdańszczanie wskoczyli na najwyższy poziom i zmusili rywali do pomyłek, a serią serwisową popisał się Schulz (23:15). Warszawianie powalczyli jeszcze o kilka punktów, ale pojedynczy blok Wojciecha Grzyba na Bartoszu Kwolku zakończył spotkanie wygraną Lotosu Trefla Gdańsk (25:20).

Lotos Trefl Gdańsk – Onico AZS Politechnika Warszawska 3:1
(25:20, 23:25, 25:16, 25:20)

Składy zespołów:
Trefl: Pietruczuk (5), Schulz (24), Paszycki (8), Gawryszewski (3), Mika (16), Masny (4), Gacek (libero) oraz Grzyb (5), Stępień i Romać
AZS Politechnika: Zagumny, Wrona (3), Samica (12), Filip (11), Świrydowicz (7), Kwolek (4), Olenderek (libero) oraz Halaba (7), Łapszyński, Firlej i Mikołajczak (12)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved