Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Espadon wygrał seta, ale Lotos Trefl mecz

PlusLiga: Espadon wygrał seta, ale Lotos Trefl mecz

Pierwszy i czwarty set meczu Lotos Trefl Gdańsk – Espadon Szczecin przebiegały zupełnie pod dyktando gospodarzy, w drugim i trzecim natomiast trwała prawdziwa siatkarska wojna. Espadon Szczecin zdołał wygrać pierwszego seta w sezonie, ale nie dało to żadnej zdobyczy punktowej. Trzy pozostałe odsłony wygrali podopieczni Andrei Anastasiego, zatem szczecinianie pozostają jak na razie jedyną drużyną, która nie wygrała jeszcze meczu i zamykają tym samym ligową tabelę.

Gdańszczanie od samego początku spotkania starali się narzucić rywalom swój styl gry. Udało im się to dzięki kąśliwej zagrywce oraz atomowym atakom, z którymi nie radzili sobie przyjezdni. Już w pierwszej części partii gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie, które skutecznie utrzymywali. Gracze Espadonu nie potrafili dokładnie dograć piłki do siatki, przez co mieli duże problemy w ofensywie. Jedynym skutecznym zawodnikiem był Bartłomiej Kluth, który w przeszłości bronił barw gdańskiego Trefla w Młodej Lidze. Po pewnym czasie miejscowi jeszcze zwiększyli różnicę punktową i właściwie mogli bawić się siatkówką, co też czynił Michal Masny, układając kombinacyjne akcje (20:12). W końcówce nic nie mogło zagrozić zawodnikom Lotosu Trefla, którzy wygrali finalnie tego seta bez najmniejszych problemów (25:15).

Od dobrych akcji w ofensywie szczecinianie rozpoczęli drugiego seta. Zdołali nawet wyjść na nieznaczne prowadzenie, ale nie trwało to długo. Gdańszczanie odrobili straty dzięki ofiarnej grze w obronie i udanym kontratakom. Następnie trwała walka punkt za punkt, a zespoły wymieniały się prowadzeniem. Espadon Szczecin przez dobrą grę systemem blok-obrona ponownie wyszedł na dwa oczka różnicy (12:10). Przez pewien moment kibice nie obserwowali ciekawych wymian, bowiem kończyły się one z obu stron w pierwszej akcji skutecznym zbiciem. Dopiero błędy własne szczecinian znów doprowadziły do remisu, a Damian Schulz dał swojej drużynie dwa oczka przewagi. Forma obu ekip mocno falowała od początku tego seta, dlatego nie mogły one być pewne prowadzenia. Tak też było w końcówce partii. Najpierw przyjezdni zyskali dwa punkty, co znacznie przybliżyło ich do zwycięstwa w tej odsłonie, tym bardziej że gdańszczanie nie potrafili wbić piłki w pomarańczowe pole. To pozwoliło Espadonowi zdobyć największy zapas w tym spotkaniu (22:18). Kiedy wydawało się, że set już jest rozstrzygnięty, Schulz dał sygnał do odrabiania strat, doprowadzając do gry na przewagi. Po wielu emocjach to jednak goście schodzili na 10-minutową przerwę w dobrych nastrojach (28:26).

Trzecia odsłona od początku przypominała poprzednią – zespoły grały falami, co skutkowało walką punkt za punkt. Z czasem szczecinianie zmusili rywali do błędów, co pozwoliło im utrzymać ciężko wypracowaną przewagę (9:6). Gdańszczanie mimo dobrych wybloków nie potrafili skonstruować akcji w ofensywie. To doprowadziło do powiększenia różnicy punktowej między ekipami. Wydawało się, że powoli przyjezdni zaczynają dominować i spokojnie kontrolować wydarzenia na boisku. Tymczasem przypomniał o sobie Mateusz Mika, który nie tylko punktował w ataku, ale także utrudnił rozegranie akcji rywalom kąśliwą zagrywką. Po chwili do gry włączył się także Schulz i Pietruczuk, co doprowadziło do remisu po 17. Od tego momentu trwała zażarta walka punkt za punkt. Dopiero as serwisowy Gawryszewskiego przybliżył znacznie Lotos Trefl do wygranej w tej partii (23:21), jednak szczecinianie jeszcze znaleźli pokłady energii i odrobili straty, stawiając szczelne bloki na przeciwniku. Doszło do kolejnej nerwowej końcówki, a w grze na przewagi lepsi okazali się tym razem zawodnicy Lotosu Trefla Gdańsk (27:25).

Czwartego seta rozpoczęły wyrównane akcje. Oba zespoły dobrze radziły sobie w ofensywie, szczególnie na pierwszy plan wychodzili atakujący – Barłomiej Kluth i Damian Schulz. Do stanu po 7 toczyła się walka punkt za punkt, a potem na dwa oczka odskoczyli gdańszczanie, głównie za sprawą błędów przyjezdnych. Przewaga gospodarzy nie trwała długo. Na siatkarskie wyżyny wznieśli się szczecinianie i doprowadzili do remisu. Tym razem jednak Lotos Trefl szybko zareagował na wydarzenia na boisku i Michal Masny zaczął posyłać piłki do swoich pewniaków – Miki i Schulza. W ten sposób miejscowi zbudowali sobie bezpieczną trzypunktową przewagę (19:16) i w końcówce partii mogli spokojnie konstruować swoje akcje. Graczom ze Szczecina zabrakło ostatecznie sił i umiejętności, aby zatrzymać skrzydłowych ekipy z Gdańska, przez co musieli uznać wyższość czwartej drużyny poprzedniego sezonu (19:25).
MVP: Damian Schulz

Trefl Gdańsk – Espadon Szczecin 3:1
(25:15, 26:28, 27:25, 25:19)



Składy zespołów:
Lotos Trefl: Pietruczuk (11), Schulz (27), Paszycki (4), Gawryszewski (7), Mika (17), Masny (1), Gacek (libero) oraz Grzyb (2), Stępień i Romać
Espadon: Kluth (24), Perłowski (4), Zajder (6), Sladecek (3), Wika (9), Ruciak, Murek (libero) oraz Gałązka (3), Borovnjak (14), Cedzyński i Wołosz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved