Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Effector nie dał rady Czarnym Radom

PlusLiga: Effector nie dał rady Czarnym Radom

fot. Katarzyna Antczak

Planowe zwycięstwo odnieśli siatkarze Raula Lozano. W Kielcach Cerrad Czarni Radom mogli pokonać miejscowy Effector w minimalnej liczbie setów, jednak w trzecim secie gospodarze złapali wiatr w żagle i wygrali ciekawą końcówkę. Czwarta odsłona rozegrana została już pod dyktando zespołu gości.

Od początku meczu trwała wyrównana gra, z czasem gospodarze korzystając z pomyłek radomian, wyszli na prowadzenie. Atak Marcina Komendy po bloku Lukasa Kampy dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej, podczas której kielczanie prowadzili trzema punktami (8:5). Chociaż również postawa zawodników z Kielc nie była pozbawiona błędów, to oni przez dłuższy czas utrzymywali przewagę. Dopiero przy mocnych zagrywkach Wojciecha Żalińskiego siatkarze Czarnych doprowadzili do remisu (11:11). Nieskuteczny był jednak Bartłomiej Bołądź, przez co kielczanie ponownie wyszli na prowadzenie, z czasem radomskiego atakującego zmienił Zack La Cavera. Gra wyrównała się, błąd siatkarzy Effectora sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas (15:16). W dalszej części seta siatkarze Czarnych Radom zaczęli budować większą przewagę (21:19). Chociaż do końca kielczanie nie odpuszczali, po skutecznym zagraniu Wojciecha Żalińskiego to przyjezdni cieszyli się ze zwycięstwa w pierwszym secie.



Drugą odsłonę lepiej zaczęli radomianie, jednak podopieczni Dariusza Daszkiewicza szybko przejęli kontrolę (8:6). Oba zespoły miały problemy ze skutecznością w polu zagrywki. Po bloku na Marcinie Komendzie przyjezdni doprowadzili do remisu (9:9), a następnie zaczęli budować przewagę. Zaczęły mnożyć się błędy własne po stronie Effectora, powodowane głównie przez problemy z przyjęciem (10:16). Podopieczni Raula Lozano przy zagrywce Zacka La Cavery kontrolowali przebieg gry (19:10). W końcówce kielczanie byli jedynie tłem dla pewnie prezentujących się siatkarzy Cerradu Czarnych Radom, którzy tego seta wygrali do 14, ostatni punkt zdobywając po ataku Artura Szalpuka.

Otwarcie trzeciej partii było bardziej wyrównane (8:8). Po słabym drugim secie nie było śladu, kielczanie szybko po bloku na Arturze Szalpuku wyszli na czteropunktowe prowadzenie (13:9). Czarni jednak nie odpuszczali, chociaż po ataku Sławomira Stolca to kielczanie prowadzili podczas drugiej przerwy technicznej, radomianie szybko dzięki blokowi Ostrowskiego doprowadzili do wyrównania (16:14, 16:16). Rozgorzała gra punkt za punkt, żaden zespół nie był w stanie zbudować wyraźnej przewagi. Błąd Artura Szalpuka w ataku dał piłkę setową gospodarzom, a blok Andreasa Takvama na Wojciechu Żalińskim zakończył seta (25:23).

Podrażnieni porażką Czarni efektownie rozpoczęli czwartego seta, szybko o czas poprosił trener Dariusz Daszkiewicz (4:1). Pomimo starań Michała Kędzierskiego i Igora Witiuka kielczanie nie byli w stanie zniwelować strat (8:10). Pewnie atakował Artur Szalpuk, mnożyły się błędy własne gospodarzy. Siatkarze Effectora Kielce byli zupełnie rozbici, nie potrafili wyprowadzić skutecznego ataku, pojawiały się nieporozumienia (13:21). Spokojnie na siatce punktował Daniel Pliński. Chociaż w końcówce kielczanie ponownie poderwali się do walki, starty były zbyt wyraźne, by odwrócić losy seta. Spotkanie zakończył błąd gospodarzy w ataku.

MVP: Daniel Pliński

Effector Kielce – Cerrad Czarni Radom 1:3
(23:25, 14:25, 25:23, 18:25)

Składy zespołów:
Effector: Komenda (7), Kędzierski (6), Stolc (18), Takvam (7), Witiuk (9), Maćkowiak (8), Sobczak (libero) oraz Więckowski (1), Orobko, Romać i Biniek (libero)
Czarni: Bołądź (1), Pliński (12), Grzechnik (4), Żaliński (7), Kampa (2),  Szalpuk (2), Kowalski (libero) oraz Grzechnik (4),  Ostrowski (5) i La Cavera (15)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved