Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Dobry początek Trefla, ale trzy punkty dla jastrzębian

PlusLiga: Dobry początek Trefla, ale trzy punkty dla jastrzębian

fot. Klaudia Piwowarczyk

Bardzo dobrze rozpoczęli mecz w Jastrzębiu Zdroju siatkarze gdańskiego Trefla i po pierwszym secie prowadzili z faworyzowanymi gospodarzami. Jastrzębianie jednak nie dali za wygraną, wrócili do swojej gry i szybko wyrównali. W kolejnych setach znów lepsi okazali się podopieczni trenera Slobodana Kovaća i ostatecznie to oni zainkasowali komplet punktów w tym spotkaniu,

Po asie serwisowym Pablo Crera na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszli gdańszczanie, ale stan taki nie utrzymywał się długo, gdyż stracili w jednym ustawieniu trzy ,,oczka”. Po długiej akcji zakończonej przez Dawida Konarskiego zrobiło się 9:7 i różnica ta utrzymywała się przez dłuższy czas. Dopiero punktowa zagrywka Bartosza Filipiaka doprowadziła do wyrównania i od tego momentu gra oscylowała wokół remisu. Przyjezdni dobrze prezentowali się w polu serwisowym, przez co dobrze czytali zamiary atakujących gospodarzy i po bloku Crera wygrywali 15:14. Kiedy argentyński środkowy wykorzystał dodatkowo kontrę różnica ta jeszcze wzrosła. Problemy w ataku miał Tomasz Fornal, co skutkowało kolejną ,,czapą” na tym zawodniku. Ekipa prowadzona przez Michała Winiarskiego po zatrzymaniu Konarskiego miała cztery ,,oczka” przewagi, ale szybko je roztrwoniła, kiedy po uderzeniu Pawła Halaby piłka wyszła na aut (19:20). Goście odparli jednak atak jastrzębian i po dwóch dobrych uderzeniach Bartosza Filipiaka zwyciężyli pierwszego seta 25:21.



Podrażnieni gospodarze po trafieniu ze środka Jurija Gladyra zaczęli drugą partię od prowadzenia 4:1. Wprawdzie atak z lewego skrzydła Pawła Halaby zniwelował nico te straty, ale dwa asy serwisowe Gladyra sprawiły, że na tablicy wyników było 8:4. Od tego momentu obie drużyny punktowały naprzemiennie, co spowodowało, że dystans dzielący obie ekipy cały czas utrzymywał się. Dopiero zerwany atak Gladyra zniwelował go do dwóch ,,oczek”, a kiedy dodatkowo z blokiem nie poradził sobie Dawid Konarski – do jednego. Reprezentant Polski szybko nadrobił swój błąd, gdy zapunktował w bardzo trudnej sytuacji (16:13). Po niemrawym początku zaczął rozkręcać się Tomasz Fornal, co od razu miało przełożenie zarówno na jego atak, jak i zagrywkę. Czas wzięty przez Winiarskiego na niewiele się zdał, gdyż tuż po nim przestrzelił Bartosz Filipiak, co stawiało Gdańskie Lwy w bardzo trudnej sytuacji (22:17). Do końca seta nic się już nie zmieniło i po uderzeniu ze środka Grahama Vigrassa miejscowi doprowadzili do wyrównania w całym spotkaniu.

Po trafieniu rozgrywającego dobre zawody Grahama Vigrassa miejscowi uzyskali dwupunktową przewagę, którą powiększył Dawid Konarski radząc sobie z pojedynczym blokiem. Siatkarze Jastrzębskiego powrócili do swojej normalnej dyspozycji, gdyż powoli zaczynało funkcjonował lewe skrzydło, bardzo niewidoczne w poprzednich partiach. To właśnie po zagraniu Juliena Lyneela miejscowi zdobyli 12 punkt przy 8 gości. Kiedy Bartosz Filipiak wyczuł zamiary Konarskiego gospodarze mogli poczuć oddech przeciwników na plecach, ale na blok nadział się też Ruben Schott i ponownie różnica wynosiła cztery punkty. Zawodnicy Trefla po raz kolejny udowodnili, że zawsze walczą do samego końca i przy zagrywce Marcina Janusza wyrównali stan rywalizacji. Stało się to za sprawą sprytnych ataków Schotta oraz bloku Pablo Crera. Niemniej as serwisowy Jurija Gladyra dawał dwupunktowe prowadzenie ekipie Jastrzębskiego (19:17). Wynik po 20 wskazywał, że wszystko rozstrzygnie się w samej końcówce. Ją lepiej zagrali gospodarze, którzy po ataku do skosu Tomasza Fornala mieli trzy piłki setowe. Ostatecznie licznik gości zatrzymał się na 21 ,,oczku” i w całym meczu przegrywali 1:2.

Od gry punkt za punkt rozpoczęła się czwarta część tego spotkania. Dopiero kiedy Jurij Gladyr wyczuł zamiary Marcina Janusza zrobiło się 6:4. Gra siatkarzy z Trójmiasta zaczęła się wyraźnie załamywać, gdyż mieli oni problemy zarówno w przyjęciu, jak i ataku, co od razu przełożyło się na wynik, kiedy po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Tomasza Fornala było 10:5. Wprawdzie skończony atak przez Bartosza Filipiaka zmniejszył nieco dystans między zespołami, ale pomyłka Mateusza Janikowskiego oraz blok Dawida Konarskiego na Kewinie Sasaku stawiał zawodników Trefla pod ścianą (15:9). Dodatkowo z każdą akcją z gdańszczan uchodziło powietrze i sami przestawali wierzyć, że są w stanie ugrać coś więcej niż seta. Trener Winiarski próbował rotować składem, ale zmiany nie przynosiły spodziewanego efektu. Po dwóch punktowych zagrywkach Dawida Konarskiego zrobiło się 21:13 i stało się jasne, że trzy punkty pozostaną w Jastrzębiu-Zdroju. Wprawdzie dwa asy serwisowe Rubena Schotta doprowadziły do stanu 21:17, ale było już za późno na doprowadzenie do remisu. Ostatni punkt w tym meczu zdobył Christian Fromm, po którym miejscowi mogli unieść ręce w geście triumfu.

MVP: Lukas Kampa

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:1
(21:25, 25:19, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Konarski (19), Lyneel (7), Vigrass (11), Kampa, Gladyr (15), Fornal (18), Popiwczak (libero) oraz Fromm (1), Bucki i Depowski (1)
Trefl: Filipiak (16), Janusz (1), Schott (12), Halaba (7), Crer (13), Grzyb (4), Olenderek (libero) oraz Kozub, Sasak (1), Janikowski (3) i Mordyl (1)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved