Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy 21. kolejka przyniesie niespodzianki?

PlusLiga: Czy 21. kolejka przyniesie niespodzianki?

Runda zasadnicza PlusLigi wkroczyła już w decydującą fazę, ale wciąż próżno szukać rozstrzygających odpowiedzi. Przez to kibice będą z wypiekami na twarzy śledzić nie tylko starcia ekip z czołówki. Jednym z nich na pewno będzie mecz pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Skrą Bełchatów. Arcyciekawie może być też w Lubinie, gdzie miejscowe Cuprum postara się ugryźć kolejnego potentata, którym tym razem będzie Trefl Gdańsk. Z kolei o wyrwanie się z czeluści ligowej tabeli powalczą MKS Będzin i AZS Częstochowa.

Ciekawie zapowiada się starcie Łuczniczki Bydgoszcz z Jastrzębskim Węglem. Chociaż pozycje obu drużyn w ligowej tabeli, odpowiednio 10. i 6. miejsce, mogą wskazywać, że pretendentami do zwycięstwa są jastrzębianie, to jednak nie mogą oni być pewni wygranej. W zeszłej serii spotkań to właśnie z udziałem bydgoszczan padł najbardziej niespodziewany wynik, bowiem pewnie pokonali na wyjeździe 3:0 faworyzowaną Skrę Bełchatów. Niesieni na fali entuzjazmu z pewnością będą chcieli pokusić się o kolejny korzystny rezultat, ale kapitan pomarańczowych, Michal Masny, podkreśla, że nie wpłynie to na ich postawę. – Łuczniczka zagrała fantastyczne spotkanie, ale to nie powód do strachu czy obaw co do wyniku, jaki może paść w piątek. Wyjdziemy na boisko z respektem i szacunkiem do przeciwnika, jak na każdy inny mecz, ale powtarzam – bez strachu. Będziemy skoncentrowani i agresywni w stu procentach – zapowiedział rozgrywający jastrzębian. Wydaje się, że kluczem do powstrzymania Łuczniczki będzie zatrzymanie na siatce świetnie spisującego się Jakuba Jarosza, który w starciu z bełchatowianami zdobył 18 punktów, przy 68-procentowej skuteczności w ofensywie.



W innym piątkowym starciu Indykpol AZS Olsztyn podejmie na własnym parkiecie Effectora Kielce. Podopieczni Andrei Gardiniego przed swoimi kibicami będą chcieli się zrehabilitować za wynik z poprzedniej kolejki, kiedy to dość gładko ulegli ostatniemu w klasyfikacji generalnej MKS-owi Będzin. Ich następny rywal do potentatów także nie należy, ale olsztynianie muszą mieć się na baczności i zachować koncentrację, bo przegrali z kielczanami w pierwszym starciu fazy zasadniczej. Okoliczności te sprawiają, że drużynie z Warmii i Mazur motywacji na pewno nie zabraknie, ale muszą przekuć ją na dobrą i efektywną grę. Oba zespoły zmagają się z problemami kadrowymi na pozycji atakującego – w barwach akademików najprawdopodobniej w tym sezonie nie zagra już Bram van den Dries, a w szeregach Effectora zabraknie bardzo ważnego ogniwa, jakim był bez wątpienia Sławomir Jungiewicz. Zespół z województwa świętokrzyskiego w minionym rozdaniu przegrał 1:3 z Cerrad Czarnymi Radom. Zajmując 11. miejsce w tabeli, mają o połowę mniej punktów na koncie niż plasujący się na 8. lokacie siatkarze AZS-u.

W ostatnim spotkaniu rozegranym 4 marca zmierzą się Cerrad Czarni Radom i BBTS Bielsko-Biała. W plusligowej tabeli ekipy te dzieli aż siedem pozycji – Czarni zajmują 5. miejsce, a BBTS 12. lokatę. Pierwszy pojedynek pomiędzy tymi drużynami był bardzo wyrównany. Chociaż radomianie prowadzili już 2:0, to bielszczanom udało się doprowadzić do tie-breaka, by tam ostatecznie ulec podopiecznym Raula Lozano. Jednak w ogólnym rozrachunku gracze z Podbeskidzia prezentują dość nierówną formę, w zeszłej konfrontacji odnieśli wyraźną porażkę 0:3 ze stołecznymi inżynierami. Z kolei klub z Mazowsza zgarnął cenne trzy oczka w boju z kielczanami i w dobrych humorach przystąpi do meczu z teamem prowadzonym przez Krzysztofa Stelmacha. W ostatnich spotkaniach z bardzo dobrej strony w radomskich szeregach pokazywał się Artur Szalpuk, natomiast zespół z Bielska-Białej mógł liczyć na Serhiya Kapelusa. Który z nich błyśnie formą i być może poprowadzi swoją drużynę do zwycięstwa w przyszłym pojedynku?

W jedynym sobotnim meczu kibiców czeka szalenie interesująca potyczka Cuprum Lubin z Lotosem Treflem Gdańsk. Miedziowi sprawili w tym sezonie już niejedną niespodziankę. Do takich z pewnością należy zaliczyć ogranie w minionej serii spotkań Asseco Resovię Rzeszów 3:0. – Mecz meczowi nierówny. Musimy zagrać jeszcze poprawniej, pokazać się z jak najlepszej strony, ponieważ w przeciwnym wypadku ktoś inny uniesie ręce w geście triumfu – stwierdził Grzegorz Łomacz, rozgrywający Cuprum. Z bardzo dobrej strony pokazali się w tym starciu nominalni rezerwowi – Łukasz Kaczmarek i Robert Taht. Czy także ich desygnuje do gry trener Gheorghe Cretu w meczu przeciwko gdańszczanom? Pierwsze starcie pomiędzy tymi ekipami było bardzo zacięte, ale w tie-breaku ostatecznie zwyciężył Trefl. Podopieczni Andrei Anastasiego do Lubina wybiorą się po podróży do Rosji. Tam w ramach Ligi Mistrzów zespół z Północy Polski musiał uznać wyższość Zenitu Kazań. Wydaje się, że wicemistrzowie Polski czuli zbyt duży respekt do rywali, a myślami byli już przy starciu z lubinianami.

Niekwestionowanym szlagierem 21. kolejki będzie bój pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a PGE Skrą Bełchatów. Chociaż kędzierzynianie spisują się w tym sezonie znakomicie, to jednak patent na nich znaleźli gdańszczanie. To właśnie z drużyną prowadzoną przez Andreę Anastasiego ZAKSA odniosła jedyne dwie porażki, a jedną z nich w poprzedniej kolejce 1:3. Pomimo tego podopieczni Ferdinando de Giorgiego z wyraźną przewagą 12 oczek spokojnie zasiadają na fotelu lidera i tylko obserwują, jak za ich plecami rozgrywa się decydująca walka o 2. lokatę premiowaną awansem do ścisłego finału. Ekipą, która wciąż liczy się w grze o złoto, jest Skra, która jednak dość zaskakująco przegrała 0:3 z Łuczniczką Bydgoszcz. Oba zespoły będą chciały poprawić zatem swoje morale po tych porażkach, jednak w trudniejszej sytuacji są bełchatowianie, którzy stracili pozycję wicelidera na rzecz gdańszczan i aktualnie zajmują 3. miejsce w tabeli. Dla zawodników Miguela Falaski każdy punkt jest cenny, dlatego „ugryzienie” rywali, a nawet jakakolwiek zdobycz punktowa w pojedynku z faworyzowanym zespołem z Opolszczyzny będzie ich celem na to spotkanie.

Bardzo ważny mecz czeka także zespoły z przeciwległego końca klasyfikacji generalnej – MKS Będzin i AZS Częstochowa, które zajmują odpowiednio ostatnie i przedostatnie miejsce w tabeli. Zarówno będzinianie, jak i częstochowianie mają problemy ze skutecznością swojej gry i dotąd nie zapisali na swoim koncie nawet minimalnej liczby wymaganych zwycięstw, mianowicie pięciu. AZS ma ich cztery, a MKS trzy, nie trzeba zatem nikogo przekonywać, że dla obu drużyn punkty zdobyte w tym starciu będą na wagę złota. Obie ekipy na pewno pokażą walkę i zaangażowanie, co wykazały już w ostatniej serii meczów. Akademicy chociaż prowadzili już 2:0, to jednak przegrali z jastrzębianami, natomiast podopieczni Stelio DeRocco zaliczyli bardzo dobry rezultat, pokonując 3:0 AZS Olsztyn. W pierwszym pojedynku tych ekip górą był zespół spod Jasnej Góry, który triumfował 3:1. Jednak klub ze Śląska z pewnością będzie chciał pozostać na zwycięskiej ścieżce. W będzińskich szeregach ostatnimi czasy bardzo dobrze prezentuje się Mateusz Piotrowski. Czy i tym razem okaże się liderem swojego teamu?

Mocno skomplikowało się położenie Asseco Resovii Rzeszów, która po przegranej w minionym rozdaniu z Cuprum Lubin spadła na 4. pozycję w tabeli. Aby wciąż móc walczyć o obronę mistrzowskiego tytułu, drużyna z Podkarpacia będzie musiała pokonać AZS Politechnikę Warszawską. Zadanie to jednak nie będzie należało do najłatwiejszych, bowiem inżynierowie na wyjeździe pokonali Resovię 3:2, a tym bardziej groźni będą w swojej hali. Ponadto są świeżo po pewnym zwycięstwie z BBTS-em Bielsko-Biała i na pewno zaryzykują, aby napsuć krwi ekipie Andrzeja Kowala. Rzeszowianie będą musieli w końcu ustabilizować swoją formę i wykorzystać potencjał personalny, jaki niezaprzeczalnie w nich drzemie. – Przegraliśmy z warszawianami u siebie, więc tym większa jest u nas chęć rewanżu, szczególnie że wiemy, o co gramy – o wejście do finału rozgrywek. Liga gra nieco pod nas, więc musimy to w końcu wykorzystać i zdobywać punkty z tymi teoretycznie słabszymi przeciwnikami – stwierdził Fabian Drzyzga, rozgrywający Resovii.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved