Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie postawili się mistrzowi, ale przegrali

PlusLiga: Częstochowianie postawili się mistrzowi, ale przegrali

fot. plusliga.pl

Bardzo ciekawe widowisko mieli okazję obejrzeć kibice w Częstochowie. Zawodnicy AZS-u w pierwszym meczu w sezonie 2015/2016 podejmowali u siebie mistrza Polski, Asseco Resovię Rzeszów. Już w premierowej partii podopieczni Michała Bąkiewicza pokazali, że przed złotym medalistą sprzed roku się nie położą. Ostatecznie częstochowianie zdołali wygrać tylko seta i to Resovia zainkasowała trzy oczka.

Spotkanie inaugurujące sezon ligowy 2015/2016 w Częstochowie lepiej rozpoczęli gospodarze. Akademików na pierwsze prowadzenie wyprowadził brazylijski atakujący – Felipe Bandero. Niemal od pierwszych akcji meczu siatkarze obu ekip toczyli wyrównaną walkę, nie brakowało widowiskowych obron i kolejnych kontrataków. W szeregach miejscowych nie zawodził Bandero, po stronie mistrza kraju najskuteczniejszy w początkowej fazie meczu był Aleksander Śliwka. Gra na styku trwała jednak do stanu 4:4. Później szybciej do głosu doszli podopieczni Michała Bąkiewicza, którzy po kolejnych kontratakach i atakach Mateja Pataka prowadzili 9:7. Czujni rzeszowianie zdołali jeszcze zatrzymać na siatce Bandero (blok Paszyckiego z Kurkiem), jednak na niewiele się to zdało. As częstochowian odpłacił się rywalom serwisem, dając swojej drużynie trzypunktową zaliczkę (15:12). Reagując na sytuację, Andrzej Kowal przywołał swoich podopiecznych do siebie, przerwa nie przyniosła drastycznej zmiany w stylu gry rzeszowian. W zaciętej końcówce w szeregach AZS-u swoje noty systematycznie poprawiał Patak, w ekipie gości mylił się Kurek (22:19). Potknięć w kluczowym momencie nie ustrzegł się też Bandero i ambitnie walczący rzeszowianie doprowadzili do remisu (23:23). Atakujący akademików zrehabilitował się za wcześniejsze potknięcia i przy kolejnych kontrach prowadził swój zespół do zwycięstwa. W decydującym momencie częściej mylili się goście, i tak po autowym ataku Penczewa akademicy wygrali odsłonę premierową 27:25.

Również początki kolejnej partii układały się po myśli miejscowych, przy niesłabnącej efektywności Bandero AZS prowadził już 4:2. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, podobnie jak w pierwszych akcjach partii premierowej po stronie Resovii nie mylił się Aleksander Śliwka. Kluczowe okazało się ustawienie gości z Dawidem Dryją w polu serwisowym, problemy Rafała Szymury z przyjęciem zagrywki rywali znalazły swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (7:10). Reagując na sytuację, Michał Bąkiewicz poprosił o czas, przerwa zadziałała, bowiem po wznowieniu gry skutecznym atakiem popisał się Patak, przerywając serię rywali. Obok niezłej gry w ataku akademicy nie zawodzili w bloku, o czujności rywali boleśnie przekonał się Penczew i dystans dzielący obie ekipy zmalał do dwóch oczek (8:10). Sytuację uspokoiły ataki Bartosza Kurka, rzeszowianie mogli też liczyć na punkty otrzymywane po błędach własnych rywali (12:15). Ponownie w meczu sygnał do ataku dał swoim kolegom Bandero, ambitnie walczący zespół spod Jasnej Góry po zagraniu Pataka odzyskał jeszcze kontakt punktowy z rywalami (18:19), doprowadzając nawet do remisu po 20. Końcówka seta należała jednak do przyjezdnych, zgrania Penczewa i Kurka dopełniły formalności, triumfując 25:22, Resovia Rzeszów wyrównała stan rywalizacji.



Będący na fali rzeszowianie tę dobrą grę kontynuowali w kolejnej partii meczu, po bloku na Bandero prowadząc 4:2. Reakcja akademików była niemal natychmiastowa, w zespole trenera Bąkiewicza wciąż solidnie prezentował się Bandero, na skrzydłach swojego lidera wspierał Patak (7:8). Przy dość nierównej grze obu ekip siatkarze mistrza Polski nie pozwolili rywalom w pełni rozwinąć skrzydeł, pojedyncze bloki akademików na niewiele się zdały. Gra na styku utrzymywała się tylko do stanu 12:13, widowiskowe obrony Damiana Wojtaszka i kontrataki kończone przez Śliwkę i Kurka zrobiły swoje. Przyjezdni posiadali też atut w postaci skutecznego serwisu. W tym elemencie dobrze prezentował się Paszycki, w ślady swojego kolegi poszedł też Drzyzga i tak zespół Andrzeja Kowala prowadził już 22:16. Nie był to jednak wynik rozstrzygający wszystko, Michał Bąkiewicz rotował jeszcze składem i tak na placu gry w miejsce Pataka i Bandero pojawili się Wawrzyńczyk i Lipiński. Bartłomiej Lipiński zaskoczył jeszcze rywali serwisem i przy stanie 19:23 trener Kowal musiał wykorzystać przerwę na żądanie. Akademicy zdołali jeszcze zniwelować stratę, jednak tę partię zakończył błąd Rafała Szymury w polu serwisowym (21:25).

Gra na styku powtórzyła się także w początkowej fazie odsłony czwartej. Przy wymianie sił w ataku minimalna zaliczka punktowa przemawiała na korzyść gości. W szeregach AZS-u nie zawodził Matej Patak, technicznymi zagraniami popisywał się Szymura. Także mistrz Polski miał swoich liderów, szans w atakach nie marnował Penczew, Fabian Drzyzga uaktywnił też na środku Dryję. I tak podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze podopieczni Andrzeja Kowala prowadzili 8:6. Po wznowieniu gry rzeszowianie sprawiali wrażenie zespołu kontrolującego sytuację, jednak ambitnie walczący akademicy nie zamierzali nic ułatwiać rywalom. O sile bloku rywali przekonał się jeszcze Śliwka, po stronie rzeszowian nie zawodził co prawda Jochen Schoeps, jednak to nie wystarczyło (12:14). Kluczowa okazała się akcja z atakiem Polańskiego ze środka, czujnością przy proszeniu o wideoweryfikację wykazał się Michał Bąkiewicz. Przy błędzie dotknięcia siatki, popełnionym przez rzeszowian, było już 13:15, a po kolejnych kontrach AZS-u 15:15. Podobnie jak w trzecim secie, także tym razem lepiej zareagowali siatkarze z Rzeszowa, po bloku na Bandero prowadząc 18:16. W kluczowych momentach nie kalkulował Jochen Schoeps, niemiecki atakujący mistrza Polski w tej części meczu wyrósł do roli lidera swojego zespołu. Kropkę nad i postawił Aleksander Śliwka, tym samym to Resovia Rzeszów triumfując 3:1, wywiozła z Częstochowy komplet oczek.

MVP – Aleksander Śliwka

AZS Częstochowa – Asseco Resovia Rzeszów 1:3
(27:25, 22:25, 21:25, 19:25)

Składy zespołów:
AZS: Patak (11),  Redwitz, Buniak (5), Szymura (11), Bandero (17), Szalacha (4), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Polański, Wawrzyńczyk (1) i Lipiński (1)
Resovia: Kurek (14), Tichacek, Śliwka (14), Dryja (11), Paszycki (4), Achrem (3), Wojtaszek (libero) oraz Penczew (10), Drzyzga (1) i Schoeps (9)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Nowy system PlusLigi jest:

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved