Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie nastraszyli Skrę, ale zostali bez punktów

PlusLiga: Częstochowianie nastraszyli Skrę, ale zostali bez punktów

fot. Katarzyna Antczak

Pierwszy set meczu pomiędzy AZS-em Częstochowa a PGE Skrą Bełchatów miał zacięty przebieg, a po emocjonującej końcówce górą byli częstochowianie. Potem jednak wydarzenia na boisku zdominowali siatkarze Skry i to oni ostatecznie wygrali całe spotkanie 3:1, zgarniając komplet punktów.

Akademicy od początku wykorzystywali niedociągnięcia w grze przyjezdnych, co przy skutecznych zagraniach Moroza i Grebeniuka pozwoliło im prowadzić 7:4. Obie drużyny zdobywanie punktów opierały na akcjach czysto siatkarskich, choć nie ustrzegły się też błędów. Kiedy w kontrze dobrze spisał się Penczew, był już natomiast remis 8:8. Okres wyrównanej walki zakończył punktującą zagrywką Wlazły. Punkt ten wyprowadził gości na prowadzenie 14:13, a w kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się uderzeniami. Sami bełchatowianie, popełniając błędy, zaczęli oddawać inicjatywę rywalom. Autowy atak Penczewa czy punktująca zagrywka Moroza dały AZS-owi prowadzenie 19:17. To zniwelowała punktująca zagrywka Gladyra, a końcówka seta stała pod znakiem zaciętej i wyrównanej walki. Jako pierwsi piłkę setową uzyskali gospodarze (24:22), ale bełchatowska drużyna wybroniła się głównie dzięki dobrej zagrywce, w dodatku po udanej kontrze Bednorza przejęła piłkę setową (26:25). AZS nie odpuszczał, a kluczowe dla całego seta okazały się akcje Grebeniuka. To on w ważnym momencie zatrzymał Szalpuka, a gdy podbity został Kłos, skończył kontrę dającą jego drużynie zwycięstwo w partii.



Przegrana mocno podrażniła przyjezdnych, którzy rozpoczęli kolejnego seta od prowadzenia 3:0. W kolejnych akcjach gracze Skry podwyższali już tylko różnicę, przy czym mogli też liczyć na błędy rywali (6:1). Gdy w aut uderzył Szymura, przewaga bełchatowian wynosiła już sześć punktów (10:4). Niedługo później natomiast goście rozpoczęli kolejną serię – gra AZS-u zupełnie się posypała i gospodarze raz po raz oddawali punkty rywalom. Skra odskoczyła na 15:7. Już do końca seta podopieczni Michała Bąkiewicza nie byli w stanie nawiązać walki ze świetnie radzącymi sobie w tym okresie przeciwnikami. Momenty, w których AZS wracał do dyspozycji z pierwszej odsłony, były bardzo krótkie, a Skra bardzo pewnie wygrała w tej odsłonie (do 15).

AZS od pierwszego gwizdka w secie trzecim starał się walczyć ze Skrą jak równy z równym, a po uderzeniu blok-aut Moroza prowadził 4:3. W kolejnych akcjach drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się co trochę, a żadna z ekip nie prowadziła więcej niż jednym punktem. Dopiero gdy Bednorz i Szalpuk dobrze kontratakowali, Skra odskoczyła na 11:8. Od razu też Uriarte dołożył punkt blokiem. Długi czas utrzymywała się taka nadwyżka gości, ale im bliżej końca seta, tym coraz skuteczniejsi byli miejscowi. Skuteczni Grebeniuk i Szymura oraz błąd w ataku Bednorza – to sprawiło, że na tablicy wyników pojawił się remis 20:20. W ostatnich minutach nieskończone akcje Buniaka oraz blok Kurka były kluczowe dla rozstrzygnięcia, a kropkę nad i postawił Moroz – atakując w siatkę.

Kolejną odsłonę otworzył Moroz – punktującą zagrywką, a w kolejnych akcjach lepiej spisujący się akademicy zaczęli powiększać prowadzenie. Pomogli im w tym rywale – popełniając błędy (6:3). W jednym ustawieniu z tej przewagi nie pozostało AZS-owi nic, a w dodatku bełchatowianie uciekli na wysokie prowadzenie. Wszystko za sprawą świetnych serwisów Gladyra. Osiem punktów zdobyte przez Skrę w krótkim czasie można powiedzieć, że ustawiło seta (11:7). Ta sytuacja trochę podłamała gospodarzy, którzy stracili pewność w ataku. Gdy zatrzymany został Grebeniuk, bełchatowska drużyna prowadziła 14:9. Ukrainiec w kolejnych akcjach był już nieomylny, jednak nie mógł liczyć na większe wsparcie swojego zespołu. To on jeszcze w samej końcówce próbował wskórać coś zagrywką, ale straty częstochowian były za duże, a gra Skry utrzymywała się cały czas na dobrym poziomie i to ekipa Philippe’a Blaina zainkasowała w tym meczu komplet punktów.

MVP: Artur Szalpuk

AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 1:3
(30:28, 15:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
AZS: Kowalski T. (2), Polański (3), Moroz (11), Buniak (7), Szymura (15), Grebeniuk (18), Kowalski A. (libero) oraz Wawrzyńczyk (2), Adamajtis (1), Janus (2) i Buczek
Skra: Wlazły (14), Kłos (9), Gladyr (10), Uriarte (4), Szalpuk (16), Penczew (5), Piechocki (libero) oraz Kurek (8), Bednorz (8) i Janusz

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved