Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie gościnni dla Czarnych

PlusLiga: Częstochowianie gościnni dla Czarnych

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze AZS-u Częstochowa w ostatnim spotkaniu tego roku rozgrywanym pod Jasną Górą nie sprostali ekipie Cerradu Czarnych Radom. Podopieczni Roberta Prygla pokonali akademików po łatwym, trzysetowym spotkaniu.

Radomianie to spotkanie rozpoczęli od mocnego uderzenia, bowiem po jednym z ataków Bartłomieja Bołądzia dosyć szybko objęli trzypunktowe prowadzenie (6:3) i o czas musiał poprosić szkoleniowiec AZS-u, Michał Bąkiewicz. Time-out wzięty przez gospodarzy na niewiele się zdał, ponieważ nadal punktowali Czarni. Na parkiecie pojawił się Adrian Szlubowski, który zmienił Mikołaja Moroza. O ile ten pierwszy zaraz po wejściu skutecznie zaatakował z lewego skrzydła, tak za chwilę niedokładnie przyjął i goście powiększyli swoją przewagę do sześciu punktów (10:4). Opiekun miejscowych dokonał kolejnej zmiany, wpuszczając na parkiet Łukasza Polańskiego. Przy stanie 14:6 dla przyjezdnych Michał Bąkiewicz drugi raz w tym secie wziął czas dla swojej ekipy. Taki rezultat praktycznie ustawił przebieg rywalizacji do samego końca. Siatkarze Czarnych w pełni kontrolowali wydarzenia boiskowe. Akademicy z Częstochowy seryjnie mylili się w ataku, a dodatkowo asami serwisowymi popisywał się Tomasz Fornal (22:12). Ostatnie oczko w tej partii zdobył ten sam siatkarz z szóstej strefy (25:13).



Częstochowianie nadal popełniali proste błędy w drugiej odsłonie, z tego powodu Czarni podobnie jak w pierwszym secie odskoczyli na trzy punkty (4:1). Biało-zieloni potrafili jednak doprowadzić do remisu po mocnej zagrywce Szlubowskiego (8:8). Gra toczyła się cios za cios, aż do momentu kiedy libero częstochowskiego zespołu, Adam Kowalski, nie przyjął zagrywki Bartłomieja Bołądzia (11:13). Od tamtej pory długo utrzymywała się minimalna zaliczka radomian (18:16). Siatkarze AZS-u nie pomagali sobie, ponieważ notorycznie psuli serwisy. Dodatkowo w ważnym momencie zablokowany został Paweł Adamajtis i przyjezdni byli o krok od zwycięstwa (23:19). Decydujący punkt należał do Tomasza Fornala, który w identyczny sposób jak w premierowej odsłonie zakończył rywalizację w drugiej partii (25:21).

Tradycyjnie już w tym pojedynku radomianie rozpoczęli od trzypunktowej zaliczki (3:0). Niesamowicie zmotywowani goście bardzo szybko chcieli rozstrzygnąć losy tego meczu, dominując w każdym elemencie (6:1). Wyżej notowani podopieczni Roberta Prygla grali jak natchnieni, wychodziło im praktycznie wszystko (7:1). Na parkiecie w zespole gospodarzy pojawił się Aleksandr Grebeniuk, który zmienił Adamajtisa. Obraz gry jednak nie uległ zmianie. Akademikom w pole wpadały proste piłki (11:4). W połowie rywalizacji było już niemal pewne, że nic nadzwyczajnego w tym meczu się nie wydarzy, bowiem pomiędzy zespołami była widoczna różnica klas (14:5). W końcówce przewaga radomian nieco stopniała po dobrych zagrywkach Adriana Szlubowskiego, ale nadal w komfortowej sytuacji byli faworyzowani rywale (17:11). Punkt na wagę piłki meczowej zdobył Tomasz Fornal, a kropkę nad i postawił autowy atak Grebeniuka (25:15).

MVP: Tomasz Fornal

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom 0:3
(13:25, 21:25, 15:25)

Składy zespołów:
AZS: T. Kowalski, Moroz, Adamajtis (7), Buniak (5), Szymura (10), Janus, A. Kowalski (libero) oraz Szlubowski (8), Polański (3), Buczek, Wawrzyńczyk i Grebeniuk
Cuprum: Bołądź (13), Żaliński (7), Kędzierski, Kohut (8), Smith (10), Fornal (15), Watt (libero)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved