Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plusliga: Czarni pokonali po tie-breaku Trefla Gdańsk

Plusliga: Czarni pokonali po tie-breaku Trefla Gdańsk

fot. Klaudia Piwowarczyk

Czarni Radom nadal walczą o miejsce w czołowej ósemce PlusLigi. W niedzielę na włąsnym terenie pokonali po zaciętym, pięciosetowym boju wyżej notowanego Trefla Gdańsk i zapisali na swoim koncie kolejne dwa punkty w tabeli.  Mecz w Radomiu obfitował w zacięte wymiany i zworty akcji, a gdańszczanie wystąpili w nim bez Pawła Halaby, który doznał urazu na przedmeczowej rozgrzewce.

Trefl Gdańsk tuż przed meczem musiał wprowadzić zmianę w wyjściowej szóstce. Na rozgrzewce podczas jednego z ataków kontuzji nabawił się Paweł Halaba, dlatego ostatecznie trener gdańszczan, Michał Winiarski, desygnował do gry Szymona Jakubiszaka. Start spotkania zaczął się bez przewagi żadnej ze stron (2:2). Swoją obecność na boisku zaczął zaznaczać Bartosz Filipiak, który najpierw skończył atak, a następnie popisał się punktowym blokiem (6:5). Finalnie rywalizacja niemalże punkt za punkt trwała w najlepsze (9:9). Impas blokiem przerwał w końcu Michał Ostrowski (12:10). Niedługo gospodarze utrzymali swoje prowadzenie, gdyż blok postawił Pablo Crer (14:14). Radomianie uzyskali kolejną zaliczkę, gdy z sytuacyjnej piłki atak w aut posłał Jakubiszak (17:15). Sprawy w swoje ręce wziął jednak Filipiak, aplikując asa serwisowego (17:17). Wprawdzie takim zagraniem popisał się również Atanasisa Protopsaltisa, lecz atakujący Trefla ponownie wyrównał, kończąc kontrę (19:19). Następne asy serwisowe w meczu posłał Brenden Sander, dzięki czemu jego zespół zbliżył się do zwycięstwa w secie (24:21). Tym razem gdańszczanie nie zdołali już odrobić strat.



W drugiej odsłonie Trefl szybko przejął inicjatywę, po ataku Filipiaka i bloku w wykonaniu Marcina Janusza wychodząc na prowadzenie 5:2. Sytuacja na parkiecie nieco uległa zmianie, gdy w ataku pomylił się Filipiak (7:6). Po chwili radomianie popełnili fatalny błąd, a na dokładkę atak skończył Jakubiszak (10:6). Ten sam zawodnik kilka akcji później otrzymał „czapę” od Karola Butryna i Alena Pajenka (10:9). Trefl szybko uspokoił swoją sytuację, a konkretnie punktową zagrywką zapewnił to Filipiak (12:9). Kolejne „oczko” do przewagi gości kontrą z krótkiej zapewnił Crer (16:12). Jakby tego było mało, as serwisowy na swoim koncie zapisał Ruben Schott (18:13). Czarni starali się jeszcze odrobić straty, lecz finalnie ta sztuka im się nie udała.

W trzeciej odsłonie sygnał do ataku gdańszczan dwoma blokami dał Bartłomiej Mordyl (4:1). Następną akcję skończył z kolei Filipiak, przekonując Roberta Prygla do szybkiego przerwania gry. Czas okazał się dobrą decyzją, gdyż po „czapie” na Mordylu doszło do wyrównania (6:6). Od tego momentu gospodarze na chwilę się zacięli, co negatywnie odbyło im się na wyniku (6:9). Trefl nie utrzymał jednak przewagi, toteż Butryn udanym atakiem ustalił kolejny remis (10:10). Sytuacja znów uległa zmianie, gdy rywala zablokował Jakubiszak, a następnie kontrę na punkt zamienił Filipiak (14:11). Przyjezdni bronili swojej przewagi. Radomianie starali się odzyskać inicjatywę, po ataku Protopsaltisa osiągając stan 16:18. Podopieczni Winiarskiego wykazywali się jednak dużym spokojem, pozostając przy swoim prowadzeniu, a „Wojskowi” znów nieskutecznie starali się zmienić oblicze seta.

Kolejny powrót na parkiet nie był dyktowany przez żadną ze stron (3:3). Taki stan trwał przez dłuższy czas, a obie formacje wymieniały się skutecznymi atakami (7:7). Jako pierwsi zaatakowali Czarni, a konkretnie Sander, obijając blok rywali (10:8). Kolejny punkt do przewagi gospodarzy dołożył Ostrowski (12:9). Gdańszczanie nie unikali również błędów. Pomyłka Filipiaka w ataku dała tym samym jeszcze wyższe prowadzenie gospodarzy (14:10). Taki obraz gry nie trwał długo, do czego mocno przyczynił się Crer, aplikując dwa asy serwisowe (15:15). Wyrównanie nie wpłynęło negatywnie na Czarnych, którzy za sprawą asa serwisowego Butryna i zbitej przechodzącej piłki przez Sandera odzyskali solidną zaliczkę (21:17). Zespół z Gdańska podjął jeszcze rękawice, lecz radomianie wytrzymali presję, a do tie-breaka doprowadził Protopsaltis.

Decydująca partia spotkania zaczęła od wyrównanej rywalizacji punkt za punkt. Impas przerwany został przez Czarnych (6:4), lecz kontra w wykonaniu Schotta przywróciła remis na tablicę wyników (6:6). Kolejny sygnał do ataku asem serwisowym dał Protopsaltis (9:7). Szansę na wynik 11:8 miał Sander, lecz został on zablokowany przez rywali. Następnie z kolei w siatkę wpadł Bartłomiej Grzechnik (10:10). Ostatnie słowo w meczu należało do radomian. Punktową zagrywką popisał się Butryn (14:11), a spotkanie zepsutym serwisem skończył Jakubiszak.

MVP: Brenden Sander

Cerrad Enea Czarni Radom – Trefl Gdańsk 3:2
(25:22, 21:25, 22:25, 25:21, 15:12)

Składy zespołów:
Czarni: Pajenk (5), Ostrowski (8), Kędzierski (2), Protopsaltis (15), Sander (24), Butryn (18), Masłowski (libero) oraz Ruciak (libero), Grzechnik (3), Vincic, Filip, Firszt i Włodarczyk (2)
Trefl: Filipiak (20), Janusz (1), Jakubiszak (16), Schott (16), Crer (13), Grzyb, Olenderek (libero) oraz Sasak, Janikowski, Urbanowicz i Mordyl (10)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved