Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bydgoszczanie postraszyli Resovię, ale wygrali tylko jednego seta

PlusLiga: Bydgoszczanie postraszyli Resovię, ale wygrali tylko jednego seta

fot. Katarzyna Antczak

Mistrzów Polski w Bydgoszczy czekała ciężka przeprawa, skazani na pożarcie gospodarze ani na moment nie ustępowali rywalom. W bydgoskiej Łuczniczce miejscowy zespół rozegrał znakomite spotkanie, ale zdołał wygrać tylko pierwszego seta tego pojedynku. Niezwykle cenne trzy punkty po zaciętej walce zdobyli więc siatkarze Resovii.

Spotkanie otworzyły błędy siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów, co dało gospodarzom dwa oczka przewagi. Z czasem przyjezdni poprawili swoją grę, przede wszystkim rozpoczynając od dokładnego przyjęcia, a te pewnie wykorzystywał Fabian Drzyzga, rozrzucając bydgoski blok. Kończące ataki Kurka pozwoliły rzeszowianom odrobić straty (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej udało im się wyjść na prowadzenie, poprzez odrzucenie bydgoszczan od siatki kąśliwą zagrywką, a następnie w bloku popracował kilkukrotnie Dawid Dryja. Do drugiej przerwy technicznej różnica między zespołami wzrosła do czterech oczek, a na czas sprowadził atak blok-aut Juliena Lyneela. Łuczniczka Bydgoszcz zdołała zminimalizować straty po kolejnych nieudanych zagraniach przeciwnika, które zachwiały pewnością drużyny z Rzeszowa. W decydującym momencie miejscowi odwrócili wynik na swoją korzyść po udanych zagrywkach Klinkenberga i udanych blokach jego kolegów z zespołu (23:20). Końcówka była niezwykle nerwowa, ale drugą piłkę setową dla ekipy z Bydgoszczy wykorzystał Bartosz Krzysiek, obijając mocno ręce blokujących (25:23).

Mistrz Polski wyraźnie podrażniony obrotem sytuacji w poprzedniej partii drugiego seta rozpoczął od mocnych uderzeń na siatce i szybkiego wyjścia na trzypunktowe prowadzenie. Jednak po chwili gospodarze popisali się fantastyczną grą w obronie i ich wykorzystane kontry doprowadziły do remisu po 6. Lepsza dyspozycja bydgoszczan nieco zdeprymowała przyjezdnych, którzy coraz częściej mylili się na siatce, przez co tracili do rywali na pierwszej przerwie technicznej dwa oczka. W kolejnej fazie seta forma obu drużyn mocno falowała – rzeszowianie kilka razy odrabiali straty, a następnie pozwalali rozwinąć się przeciwnikowi. Seria punktowa Asseco Resovii Rzeszów doprowadziła do drugiej przerwy technicznej (16:13). Po powrocie na boisko przyjezdni w końcu ustabilizowali swoją dyspozycję i utrzymali ciężko wypracowaną przewagę. W końcówce kontrolowali wydarzenia i rywale nie mogli im zagrozić, dlatego też goście pewnie wygrali tę partię do 20.



Rzeszowianie szybko uzyskali dwa punkty przewagi na początku trzeciej odsłony spotkania, bowiem nieskuteczni byli gospodarze. Po drugiej stronie za to niezawodny był Bartosz Kurek, który pewnie kończył wszystkie piłki otrzymane od swojego rozgrywającego. Tym samym mistrz Polski umocnił się na prowadzeniu na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po niej jednak bydgoszczanie dobrze odczytywali zamiary atakujących z Rzeszowa i kilkoma udanymi blokami zmniejszyli różnicę punktową do jednego oczka. Przez pewien czas ekipy biły się punkt za punkt, ale na drugą przerwę techniczną sprowadził mocny atak z kontry Kurka, bowiem miejscowi nie potrafili wykorzystać nadarzających się sytuacji (14:16). Im bliżej było do końca partii, tym lepiej grali przyjezdni, a zawodnicy z Bydgoszczy popełniali coraz więcej błędów własnych. Kiedy wydawało się, że już nic nie może zagrozić Asseco Resovii, ponownie w polu świetnie popracowali siatkarze Łuczniczki, a skrzydłowi spełnili swoją rolę w ofensywie i na tablicy wyników widniał remis po 22. Walka punkt za punkt zakończyła się ostatecznie doprowadzeniem do gry na przewagi, a w niej lepsi okazali się przyjezdni (29:27).

Błędy w ofensywie siatkarzy Łuczniczki zapoczątkowały czwartego seta. Tymczasem bezbłędnie swoje akcje kończyli przyjezdni, którzy konsekwentnie powiększali swoje prowadzenie. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną gospodarze zdołali odrobić kilka oczek, ale na czas sprowadził mocny cios ze środka wyprowadzony przez Dmytro Paszyckiego (8:4). Kolejny zryw bydgoszczan w końcu dał im zamierzony efekt, bowiem doprowadzili do remisu po nieudanych uderzeniach Aleksandra Śliwki (10:10). Nie utrzymali jednak dobrej passy, a rzeszowianie otrząsnęli się z letargu i powrócili do skutecznej gry, którą nakręcało dokładne przyjęcie. Drugą przerwę techniczną zarządził atakiem z przechodzącej piłki Lyneel (16:12). Po niej miejscowi ponownie spróbowali zminimalizować różnicę punktową i ostatecznie udało im się doprowadzić do nerwowej końcówki. Kilka dobrych wybloków oraz kontr okazało się niewystarczających, bowiem spotkanie zakończył niezawodny Julien Lyneel, obijając mocno ręce bydgoszczan (25:23).

MVP: Bartosz Kurek

Łuczniczka Bydgoszcz  – Resovia Rzeszów 1:3
(25:23, 20:25, 27:29, 23:25)

Składy zespołów:
Łuczniczka Bydgoszcz: Nowakowski (4), Klinkenberg (19), Jurkiewicz (4), Żurek (libero), Radke (2), Ruciak (14), Krzysiek (17) oraz Murek, Kosok (2) i Wolański
Resovia: Kurek (25), Dryja (3), Lyneel (20), Paszycki (10), Drzyzga, Penczew (4), Wojtaszek (libero) oraz Tichacek (1), Perłowski (5) i Śliwka (8)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved