Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bezproblemowa wygrana ZAKSY w Katowicach

PlusLiga: Bezproblemowa wygrana ZAKSY w Katowicach

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mistrzowie Polski nie mieli żadnych problemów, by w Katowicach pokonać miejscowy GKS. Kędzierzynianie w dwóch pierwszych setach utrzymywali bezpieczną przewagę i w końcówka nie dawali się dogonić gospodarzom. W trzeciej partii katowiczanie od początku musieli odrabiać spore straty i wciąż jeszcze nie są pewni występów w play-off.

W początkowym fragmencie spotkania obie drużyny punktowały naprzemiennie, przez co wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. Zespoły popełniały sporo błędów własnych i wydawało się, że drużyna, która pierwsza uporządkuje swoją grę obejmie prowadzenie. Po przestrzelonym zagraniu Kamila Kwasowskiego zrobiło się 7:10, ale różnica ta została szybko odrobiona, gdy w kontrze trafił Jakub Jarosz. Przyjezdni cały czas utrzymywali minimalną przewagę, ale każda próba ucieczki była natychmiastowo niwelowana. Kolejna punktowa zagrywka Łukasza Wiśniewskiego sprawiła, że trener Dariusz Daszkiewicz poprosił o przerwę, gdyż na tablicy wyników zrobiło się 16:18. Dodatkowo zatrzymany został Jarosz i w końcówce seta kędzierzynianie wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Zerwany atak Árpáda Barótiego miał być zapowiedzią emocjonującej końcówki (20:20). W niej cały czas ,,oczko” więcej mieli zawodnicy ZAKSY i dopiero autowe uderzenie z prawej flanki Szymury sprawiło, że było 22:24. W ostatniej akcji zatrzymany został Jan Firlej, dzięki czemu mistrzowie Polski wygrali premierową odsłonę spotkania do 22.



Po asie serwisowym Aleksandra Śliwki dwa pierwsze punkty w drugiej partii zapisali na swoim koncie goście. W dalszym ciągu zawodnicy popełniali sporo błędów, głównie w polu serwisowym, co sprawiało, że poziom spotkania nie był najwyższy. Dwupunktowe prowadzenie podopiecznych Nikoli Grbicia cały czas utrzymywało się i dopiero kiedy Jakub Jarosz nie zmieścił się w pomarańczowym, a Kamil Semeniuk dołożył punktową zagrywkę wzrosło ono do czterech ,,oczek” (14:10). Katowiczanie mieli szansę zniwelować nieco straty do swoich rywali, ale kiedy mieli już w górze kontratak to nie potrafili go skończyć. Dopiero atak do skosu Kamila Kwasowskiego sprawił, że straty zmalały (16:18), ale w trudnej sytuacji potrafili obronić się kędzierzynianie, dzięki czemu powrócili do czteropunktowej przewagi. Po asie serwisowym Semeniuka sytuacja ich była jeszcze lepsza i wszystko wskazywało, że w tej partii nic się już nie zmieni. Ostatecznie zakończył ją pojedynczy blok Łukasza Wiśniewskiego na Kwasowskim, co spowodowało, że przyjezdni mieli już na swoim koncie dwa wygrane sety.

Goście nie zamierzali przedłużać tego pojedynku i rozpoczęli trzeciego seta od prowadzenia 5:1. Zawodnicy GKS-u mieli ogromne problemy z przebiciem się przez blok, a co za tym idzie ze skończeniem swojego ataku. W dalszym ciągu popełniali mnóstwo błędów, a po ataku Kamila Semeniuka w drugi metr boiska było 1:7. Seria jaka im się przydarzyła, kiedy w polu serwisowym pojawił się Aleksander Śliwka trwała do stanu 2:9, po zagraniu blok-aut Miłosza Zniszczoła. Trener Daszkiewicz próbował rotować składem, ale nie przynosiło to spodziewanego rezultatu. Po ustawieniu potrójnego bloku na Kamilu Semeniuku różnica zmalała do pięciu punktów, ale set nieubłaganie zbliżał się do końca i pozostawało niewiele czasu, aby gospodarze mogli przedłużyć ten pojedynek (10:15). Wobec takiego wysokiego prowadzenia na boisku pojawił się także Przemysław Stępień i Filip Grygiel. W końcówce w siatkę zaatakował David Smith, dzięki czemu różnica zmalała do trzech ,,oczek”, ale to było wszystko na co pozwolili miejscowym mistrzowie Polski. Na zakończenie amerykański środkowy ustawił dobry blok stawiając tym samym kropkę nad ,,i”. Tym samym kędzierzynianie zanotowali kolejne zwycięstwo i powrócili na fotel lidera.

MVP: Łukasz Wiśniewski

GKS Katowice  – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(22:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
GKS: Nowakowski (4), Zniszczoł (4), Firlej (2), Jarosz (14), Szymura (6), Kwasowski (9), Watten (libero) oraz Musiał, Fijałek, Buchowski (1), Kohut (1) i Gregorowicz (libero)
ZAKSA: Toniutti, Wiśniewski (8), Śliwka (8), Semeniuk (14), Baroti (7), Smith (11), Zatorski (libero) oraz Stępień i Grygiel (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved