Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez tie-breaka w 20. kolejce

PlusLiga: Bez tie-breaka w 20. kolejce

fot. Klaudia Piwowarczyk

20. kolejka PlusLigi obfitowała w ciekawe spotkania, jak hitowe starcie w Warszawie, gdzie Verva pokonała PGE Skrę Bełchatów 3:1. Nie obyło się również bez niespodzianek, jak w meczu Jastrzębskiego Węgla z Cerradem Czarnymi, w którym radomianie triumfowali 3:0. Wszyscy zwycięzcy zanotowali na swoich kontach po 3 punkty, co poskutkowało brakiem roszad w czołówce ligi i nieznacznymi zmianami w dolnej części tabeli.

Na otwarcie kolejki MKS Będzin niespodziewanie szybko i łatwo pokonał GKS Katowice w trzech setach. Gospodarzy do triumfu poprowadził będący ostatnio w znakomitej formie Rafał Faryna, który zdobył 16 punktów, zanotował ponad 73% skuteczności w ataku i otrzymał nagrodę MVP. Po stronie GKS-u najskuteczniejszy był Rafał Szymura (12). Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka pozostają tym samym w grze o udział w fazie play-off – aktualnie zajmują 9. miejsce i do czołowej ósemki tracą tylko 4 punkty. Katowiczanie natomiast spadli w tabeli na 6. pozycję i również nadal nie mogą być pewni gry w play-offach. – Wykorzystaliśmy maksymalnie nasz atut, którym jest nasza postawa w polu serwisowym i nie pozwoliliśmy się katowiczanom nawet za bardzo rozkręcić. Jak próbowali, to my od razu oddawaliśmy zagrywką – mówił po spotkaniu trener MKS-u, Jakub Bednaruk. – Trzeba przyznać, że MKS Będzin zagrał naprawdę świetne zawody przez dwa pierwsze sety. W trzecim znacznie spuścił z tonu, ale my zagraliśmy jeszcze słabiej – podsumował natomiast przyjmujący GKS-u, Adrian Buchowski.



W Lubinie Indykpol AZS Olsztyn odniósł pierwsze zwycięstwo po serii 11 porażek z rzędu pokonując Cuprum 3:0. Nie było to jednak łatwe spotkanie dla przyjezdnych, wyraźną przewagę mieli jedynie w pierwszym secie. W dwóch kolejnych lubinianie prowadzili z nimi zaciętą walkę, ale w końcówkach więcej spokoju zachowali olsztynianie. Dzięki wygranej awansowali oni w tabeli na 10. miejsce i pozostają w walce o udział w fazie play-off. – Z jednej strony na pewno czuję się trochę lżej i kamień z serca faktycznie spadł, ale z drugiej jeszcze sporo pracy przed nami, trochę kolejek do końca zostało, dlatego nie powinniśmy popadać w euforię, bo przynajmniej trzy ważne mecze przed nami – mówił po spotkaniu przyjmujący Indykpolu AZS, wracający po kontuzji Jan Hadrava. W zespole z Olsztyna najwięcej punktów zdobył Wojciech Żaliński (17), natomiast nagrodę MVP otrzymał Paweł Woicki. Po stronie drużyny z Lubina najskuteczniejszy był Damian Domagała (14). Cuprum pozostaje na 12. miejscu w tabeli i ma tyle samo punktów, co będący niżej zawodnicy Asseco Resovii Rzeszów.

W hitowym starciu między Vervą Warszawa Orlen Paliwa a PGE Skrą Bełchatów lepsi w czterech setach okazali się gospodarze. Warszawianie mocno otworzyli spotkanie, już na początku zbudowali sobie znaczną przewagę, chociaż bełchatowianie nie poddali się łatwo i w dwóch pierwszych partiach mieli swoje szanse na zwycięstwo. Mimo tego dopiero w trzeciej odsłonie udało im się pokonać siatkarzy Vervy. To jednak nie wpłynęło pozytywnie na ich grę i w czwartej partii gospodarze całkowicie zdominowali ich na boisku. – Na pewno mieliśmy swoje szanse w pierwszym i w drugim secie i przynajmniej jednego z tych dwóch powinniśmy wygrać. Zagraliśmy źle w kluczowych momentach i dlatego przegraliśmy – podsumował mecz rozgrywający PGE Skry, Grzegorz Łomacz. Szczególnie dobrze prezentował się w tym spotkaniu zdobywca nagrody MVP, Artur Udrys, który zdobył 25 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego obronili tym samym fotel lidera PlusLigi i powrócili na zwycięską ścieżkę po porażkach w Lidze Mistrzów oraz z zespołem z Radomia. Bełchatowianie natomiast pozostają na 3. miejscu w tabeli, jednak ich strata do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która znajduje się na 2. pozycji, wzrosła już do 5 punktów.

Bez niespodzianki obyło się w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie ZAKSA pewnie pokonała Asseco Resovię Rzeszów 3:0. Goście w żadnym z setów nie zdołali stworzyć realnego zagrożenia dla zespołu Nikoli Grbića. Liderami gospodarzy byli Aleksander Śliwka (17) oraz zdobywca nagrody MVP, Kamil Semeniuk (16). Po stronie przyjezdnych najskuteczniejszy był Nicolas Marechal (12). Kędzierzynianie umocnili się tym samym na 2. miejscu w tabeli i tracą zaledwie 1 punkt do lidera z Warszawy. Sytuacja rzeszowian jest natomiast coraz gorsza, spadli oni na 13. pozycję, a ich szanse na grę w fazie play-off są coraz mniejsze. – Od samego początku byliśmy skoncentrowani, wiedzieliśmy, że to jest bardzo silna drużyna, jeśli pozwoli jej się trochę grać i złapią swój rytm wtedy naprawdę mogą być bardzo groźni – mówił po spotkaniu środkowy ZAKSY, Łukasz Wiśniewski.

Również w trzech setach zakończył się mecz Jastrzębskiego Węgla z Cerrad Eneą Czarnymi Radom. Podopieczni trenera Roberta Prygla, po niespodziewanym zwycięstwie u siebie z Vervą Warszawa Orlen Paliwa, pokonali jastrzębian na wyjeździe, co było ich 3 zwycięstwem z rzędu. Dwie pierwsze partie miały bardzo wyrównany przebieg, zespoły toczyły walkę punkt za punkt. W końcówkach lepsi byli jednak przyjezdni, którzy w trzecim secie zdominowali gospodarzy. Co ciekawe, obie drużyny były bardzo dobrze dysponowane w polu serwisowym – jastrzębianie zdobyli w tym elemencie 9 „oczek”, natomiast radomianie aż 12. Najwięcej punktów zdobył w całym spotkaniu Karol Butryn (20), a nagrodę MVP otrzymał Wojciech Włodarczyk (9). Obie ekipy utrzymały swoje pozycje w tabeli – Jastrzębski Węgiel nadal znajduje się na 4. miejscu, natomiast Cerrad Enea Czarni Radom na 8. – Przez cały mecz wiedzieliśmy, że możemy wygrać. Trzeba przyjąć, wystawić i zaatakować, ale trzeba też zaserwować. W tym meczu zagrywaliśmy bardzo dobrze i Jastrzębski Węgiel nie poradził sobie z naszym mocnym serwisem, my natomiast przyjmowaliśmy na całkiem niezłym poziomie, cały czas utrzymywaliśmy koncentrację, dobrze graliśmy w bloku, jak zresztą i w każdym elemencie. Myślę, że nikt nie spodziewał się, że wygramy 3:0, a jednak stało się – nie krył zadowolenia rozgrywający radomskiego zespołu, Michał Kędzierski.

W Suwałkach Ślepsk Malow odniósł 3 zwycięstwo z rzędu pokonując Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1. Goście wygrali pierwszą partię, jednak w trzech kolejnych zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze. Do wygranej poprowadził ich Bartłomiej Bołądź, który zanotował na swoim koncie 22 „oczka”, natomiast nagrodę MVP otrzymał Joshua Tuaniga. Po stronie zawiercian najskuteczniejszy był Alexandre Ferreira (20). Suwalczanie dzięki zwycięstwu za 3 punkty umocnili się w czołowej ósemce, wciąż nie mogą być jednak pewni gry w fazie play-off. Aluron Virtu CMC znajduje się aktualnie na 11. pozycji, ale, podobnie jak Ślepsk Malow, nadal ma szansę na awans do ósemki i udział w play-off. – Według mnie rywale wykorzystali atut własnej hali, byli bardziej konsekwentni, popełnili na pewno mniej błędów i byli w pewnych momentach bardziej dokładni. Rywale utrzymali poziom gry przez trzy sety, chociaż w premierowej odsłonie wygraliśmy wyraźnie – mówił po spotkaniu atakujący zespołu z Zawiercia, Mateusz Malinowski. – My cieszymy się z tego zwycięstwa, bo dla nas każda wygrana jest walką o utrzymanie i cel, który został przed nami postawiony, jest bardzo blisko realizacji – nie krył natomiast zadowolenia trener suwalczan, Andrzej Kowal.

Na zakończenie kolejki Trefl Gdańsk bez większych problemów pokonał na wyjeździe BKS Visłę Bydgoszcz 3:1. Gospodarze co prawda zwyciężyli w pierwszej partii, to jednak wszystko, na co było ich stać w tym spotkaniu. W trzech kolejnych setach to przyjezdni dominowali w zagrywce oraz w bloku, dzięki czemu dopisali 3 punkty do ligowej tabeli i awansowali na 5. miejsce. Najskuteczniejszy w zespole Trefla był Bartosz Filipiak (18), a nagrodę MVP otrzymał Marcin Janusz. Po stronie Visły liderem był Michał Filip (18). Bydgoszczanie pozostają na ostatniej pozycji i praktycznie nie mają już szans na utrzymanie w PlusLidze, tracą bowiem aż 10 „oczek” do przedostatnich rzeszowian.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna, PLS TV, Polsat Sport, Radio UWM FM

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved