Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez niespodzianki w Jastrzębiu

PlusLiga: Bez niespodzianki w Jastrzębiu

Po przerwie na turniej finałowy Pucharu Polski na parkiety wróciła PlusLiga. Jastrzębski Węgiel bez większych problemów pokonał Effectora Kielce, choć goście starali się walczyć. Nowy trener kielczan, Sinan Tanik, nie zapisze jednak swojego debiutu do udanych.

Spotkanie z wysokiego C rozpoczęli gospodarze. Jako pierwszy w polu rywali zameldował się Salvador Oliva. O sile bloku rywali już w początkowej części seta przekonał się Leo Andrić i Jastrzębski Węgiel prowadził 4:0. Sytuację odmieniła przerwa na żądanie Sinana Tanika i po wznowieniu gry kielczanie znaleźli sposób na zatrzymanie Macieja Muzaja, a przy zagrywce Wohlfahrtstättera przyjezdni wyrównali stan na 4:4. Tym razem to Mark Lebedew musiał przywołać swoich podopiecznych do siebie. Passę rywali przerwał DeRocco, na skrzydłach szans nie marnował Oliva (7:6). Po krótkotrwałej grze na styku po raz kolejny goście zdołali odwrócić sytuację. Przy zagrywkach austriackiego środkowego Effectora Kielce wróciły problemy z przyjęciem gospodarzy (13:14). Sytuację jastrzębian ratował Oliva, doprowadzając do remisu (14:14, 15:15). W decydującym fragmencie meczu miejscowi przystąpili do ataku, początkiem zrywu jastrzębian było ustawienie z Muzajem w polu serwisowym, akcje na siatce wykorzystywali Kampa z Olivą. Chwilę później również skrzydłowy jastrzębian zapunktował serwisem i było już 19:16. Nie było to jednak pewne prowadzenie gospodarzy, przy zagraniach Wohlfahrtstättera ze środka i bloku na Muzaju dystans stopniał (21:20). Końcówka seta to jednak dominacja jastrzębian na siatce i wygrana zwieńczona atakiem Muzaja (25:21).



Idąc za ciosem, równie pewnie jastrzębianie rozpoczęli drugą partię spotkania (3:1). W ataku dobre noty zbierał Maciej Muzaj, przy lepszym przyjęciu Lukas Kampa uaktywniał swoich środkowych. Miejscowi dołożyli jeszcze blok i dość szybko przewaga wzrosła do trzech oczek (6:3). Na środku siatki skuteczny był Kosok, dużym wsparciem dla swoich kolegów był DeRocco, który do celnych ataków dodał punktowe bloki (9:5). Mający odrabiać straty goście popełniali kolejne błędy własne, problemy z wyprowadzeniem kończącego ataku miał Wachnik i było już 12:7. Dystans dzielący obie ekipy zwiększyli jeszcze Muzaj z Olivą, punktowe serwisy liderów Jastrzębskiego Węgla miały swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (16:9). Szukając poprawy skuteczności swojego zespołu, Sinan Tanik rotował jeszcze składem, na placu gry pojawił się m.in. Michał Superlak. Na niewiele się to nie zdało, blok Jastrzębskiego Węgla i as serwisowy Kampy doprowadziły do stanu 20:12. Trener gości poprosił jeszcze o czas, jednak przerwanie podziałało pozytywnie na jego podopiecznych. W końcówce seta Mark Lebedew dał jeszcze szansę wykazania się nominalnie drugiemu rozgrywającemu, chwilę oddechu dostali też Kosok z DeRocco. Pewna przewaga gospodarzy utrzymała się i Jastrzębski Węgiel wygrał 25:17.

W trzecim secie trenerzy obu ekip wrócili do swoich wyjściowych szóstek. Dłuższa, 10-minutowa przerwa nie wybiła z rytmu podopiecznych Marka Lebedewa. Dzięki zagraniom Olivy miejscowi już w pierwszych akcjach meczu wyszli na prowadzenie (2:0). Niezmiennie w szeregi jastrzębian wracały problemy z przyjęciem (widoczny był brak Touzinsky’ego), tym razem słabość rywali w tym elemencie pokazał Jakub Wachnik (2:2). W tej części meczu skuteczne zagrania przeplatały proste błędy własne. Gospodarze mogli liczyć na duet Oliva/DeRocco, po stronie gości sytuację próbowali ratować Wachnik z Pawlińskim. Siła ataku niezmiennie była po stronie jastrzębian (5:4). Przy wymianie ciosów w ataku na dłuższej przestrzeni partii żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi (10:9). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Jason DeRocco, zagrania Kanadyjczyka pozwoliły jastrzębianom nieco odskoczyć (14:11). Po raz kolejny punktowy serwis (tym razem Andricia) pozwolił gościom odrobić straty (14:13). Kolejne zrywy kielczan tłumił blok Jastrzębskiego Węgla (17:14). Tego prowadzenia gospodarze nie pozwolili sobie odebrać do końca, na siatce brylował Oliva, odbierając złudzenia rywalom (21:16). Serwisy Wachnika pozwoliły kielczanom nieco dłużej pozostać w grze, partię zakończył jednak chwilę później Grzegorz Kosok (25:23).

MVP: Salvador Hidalgo Oliva

Jastrzębski Węgiel – Effector Kielce 3:0
(25:21, 25:18, 25:23)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (13), Kosok (10), Boruch (6), DeRocco (9), Kampa (3), Oliva (15), Popiwczak (libero) oraz Ernestowicz (1), Gil i Bachmatiuk (1)
Effector: Komenda (1), Wohlfahrtstätter (9), Wachnik (9), Pawliński (9), Andrić (6), Maćkowiak (5), Sobczak (libero) oraz Biniek (libero), Antosik, Superak (2) i Formela

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved