Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bełchatowianie odbili się od dna

PlusLiga: Bełchatowianie odbili się od dna

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra Bełchatów, mimo gorszych momentów, zaprezentowała się w sezonie 2019/2020 zdecydowanie lepiej niż w poprzednim. Podopieczni trenera Michała Mieszko Gogola wygrali 17 spotkań na 24 i ostatecznie uplasowali się na 3. miejscu, chociaż aspiracje mieli znacznie większe. W walce o powrót na tron PlusLigi przeszkodziła im jednak pandemia.



Niemrawy początek

Mimo niezadowalającego rezultatu w sezonie 2018/2019, w zespole z Bełchatowa nie doszło do znaczących zmian w składzie. Najważniejsza roszada zaszła na stanowisku pierwszego szkoleniowca – Roberto Piazzę zastąpił Michał Mieszko Gogol. Dodatkowo do drużyny dołączył atakujący Dusan Petković oraz środkowy Norbert Huber. Trzon drużyny pozostał jednak nienaruszony, więc zgranie podstawowego składu mogło być mocną stroną bełchatowian. Mimo tego na początku sezonu nie prezentowali się oni najlepiej. Co prawda odnieśli trzypunktowe zwycięstwo z Treflem Gdańsk, chociaż był to zacięty mecz pełen walki. Później męczyli się również w spotkaniu z GKS-em Katowice, by następnie niespodziewanie przegrać 2:3 z Cuprum Lubin we własnej hali.

Stabilizacja na półmetku

Mimo początkowych trudności, bełchatowianie szybko odnaleźli swój rytm i zaczęli pewnie wygrywać kolejne starcia. Ciężko było jednak określić jednoznacznie na co ich stać w kontekście walki o mistrzostwo Polski. W meczach z czołowymi zespołami PlusLigi radzili sobie ze zmiennym szczęściem – przegrali z ZAKSĄ 0:3, ulegli także Jastrzębskiemu Węglowi w pięciu setach, ale pokonali Vervę Warszawa 3:1. W środkowej części sezonu wydawało się, że ich forma się ustabilizowała, co potwierdzała seria 9 kolejnych zwycięstw za trzy punkty, a do tego doszedł jeszcze awans do turnieju finałowego Pucharu Polski. Podopieczni trenera Gogola pewnie zmierzali do play-offów i wyrastali na jednego z faworytów do wygrania całych rozgrywek.

Kłopoty na koniec

Końcówka sezonu nie należała jednak do graczy z Bełchatowa. Z kontuzjami zmagali się podstawowi przyjmujący zespołu, co przekładało się na gorszą skuteczność całej drużyny w kolejnych meczach. Po sensacyjnej porażce ze Ślepskiem Malow Suwałki 1:3 bełchatowianie pokonali co prawda ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w tie-breaku, ale było to ich ostatnie znaczące zwycięstwo w sezonie. Później przyszły łatwo przegrane starcia z Vervą, Jastrzębskim Węglem i ekipą z Zawiercia. Poskutkowało to spadkiem Skry w tabeli na 4. miejsce. Dopiero dzięki wygranej z Czarnymi Radom w ostatnim meczu tej edycji rozgrywek i potknięciu siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju podopieczni trenera Gogola powrócili na zajmowaną wcześniej 3. pozycję. Mogą być więc zadowoleni z ostatecznego rezultatu, który był znaczącą poprawą w porównaniu do poprzedniego sezonu i co daje im prawo do udziału w następnej edycji Ligi Mistrzów. – Powiem szczerze, że nie można było wygrać nic więcej w tym roku. Zajęliśmy trzecie miejsce premiowane udziałem w przyszłorocznej Lidze Mistrzów, co bardzo cieszy. Wykonaliśmy nasz plan na maksimum -podsumował środkowy Karol Kłos.

Nowa odsłona PGE Skry

Mimo niepewnej sytuacji na świecie już teraz wiadomo, że w zespole z Bełchatowa dojdzie do małej rewolucji kadrowej. Najważniejszą zmianą będzie sensacyjne odejście ikony bełchatowskiego klubu – Mariusza Wlazłego, który po 17 latach gry w żółto-czarnych barwach zdecydował się na zmianę drużyny. Z ekipą mają pożegnać się również m.in. Artur Szalpuk oraz Jakub Kochanowski. PGE Skra nie ogłosiła jeszcze oficjalnych nowych transferów, jednak mówi się m.in. o przyjściu amerykańskiego przyjmującego Taylora Sandera czy duetu z Trefla Gdańsk – Pawła Halaby oraz Bartosza Filipiaka. Bez względu na personalne zmiany pewne jest, że bełchatowianie będą walczyć o najwyższe cele. – Nie skupię się na tym, kogo będzie nam brakować, ponieważ czasem z niezależnych przyczyn dochodzi do rozbratu. Cykliczne zmiany w drużynach to normalność. Chcę, by zespół i zawodnicy, którzy w nim będą, grali jak najlepiej – mówił na łamach strony TVP Sport szkoleniowiec PGE Skry, Michał Mieszko Gogol.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved