Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS Olsztyn zwycięski dopiero w tie-breaku

PlusLiga: AZS Olsztyn zwycięski dopiero w tie-breaku

fot. Katarzyna Antczak

Ekipa Indykpolu AZS-u Olsztyn prowadziła już w spotkaniu z gdańskim zespołem 2:0. Po 10-minutowej przerwie do gry w imponującym stylu powrócili podopieczni Andrei Anastasiego, doprowadzając do tie-breaka. W decydującym secie po grze na przewagi lepsi byli gospodarze, którzy zapisali na swoim koncie dwa punkty.

Już od początku spotkania drużyny walczyły punkt za punkt. Na prawym skrzydle wyraźnie wyróżniał się Damian Schulz, który wyprowadził swój zespół na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Gospodarze nie odpuszczali, a w ich szeregach brylował czeski atakujący – Jan Hadrava. Olsztynianie byli niebywale skuteczni i „odjechali” rywalom na trzy oczka (10:7), co zmusiło trenera Andreę Anastasiego do przerwy na żądanie. Na niewiele się to zdało, bo akademicy dzięki ofiarnej grze w obronie i skutecznej kontrze prowadzili już pięcioma punktami (15:10). Trefl nie dawał za wygraną i próbował odrabiać straty, lecz ich dystans do Indykpolu AZS-u Olsztyn nie zmniejszał się. Sprawy w swoje ręce wziął Mateusz Mika, który mocnym zbiciem z lewej strony zdobył kolejny punkt dla swojej ekipy (20:16). Swojej dobrej passy nie powtórzył w polu serwisowym i zagrywając w siatkę, dał zwycięstwo w premierowej odsłonie drużynie gospodarzy 25:21.



Podbudowani zwycięstwem w poprzednim secie gospodarze od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli kolejną partię (4:1). Po gdańskiej stronie wciąż nie do zatrzymania był Schulz, który z ogromną swobodą omijał olsztyński blok. Kroku starał się mu dotrzymać Bartosz Gawryszewski, jednak to było za mało na dobrze dzisiaj dysponowany zespół z Warmii i Mazur. Ekipa Andrei Gardiniego wypracowała sobie pięciopunktowe prowadzenie (11:6) i usilnie go broniła. Z drugiej linii punktował Wojciech Włodarczyk, natomiast swoją „kąśliwą” zagrywką straszył rywali Paweł Woicki (16:8). Pojedyncze akcje ze środka czy błędy Indykpolu AZS-u Olsztyn dawały jeszcze nadzieje gdańskim kibicom. Jednak aby doszło do odrodzenia drużyny z Pomorza, musiałby się do tego przyczynić również AZS Olsztyn, który – jak dotąd – grał niesamowicie skutecznie w większości elementów siatkarskiego rzemiosła (21:12). Swoim pierwszym zbiciem w tym spotkaniu seta zakończył Hidde Boswinkel (25:14).

Dłuższa przerwa po dwóch partiach zmotywowała przyjezdnych do lepszej gry, którzy walczyli punkt za punkt z olsztyńską ekipą (3:3). Pomorzanie teraz radzili sobie znacznie lepiej, a ich głównym egzekutorem był Mika. Sytuacja diametralnie się zmieniła i teraz to gdańszczanie dyktowali swoje warunki gry (10:8). Utrzymywali stałą, dwupunktową przewagę i gospodarze musieli się teraz sporo natrudzić, by wygrywać kolejne akcje. Przełamaniem mogła się wydawać akcja Miłosza Zniszczoła z przechodzącej piłki, która doprowadziła do remisu (14:14). Tym samym odwdzięczył się Mateusz Mika i wypracował swojej drużynie dwa oczka przewagi (17:15). Gra olsztynian znacznie się posypała, natomiast Lotos Trefl Gdańsk wyczuł swoją szansę i chciał zrujnować olsztyńskie marzenia o trzysetowym zwycięstwie. Robił to skutecznie, zwłaszcza dzięki dobrym akcjom ze środka (23:19). I podobnie jak w poprzedniej partii, tę zakończył Boswinkel, choć tym razem zagrywając w aut, dał zwycięstwo przeciwnikowi 25:21.

Drużyna trenera Anastasiego powoli się rozpędzała – starała się nałożyć presję na przeciwnika i zmuszała olsztynian do prostych błędów. Już od samego początku skrzętnie budowali przewagę (4:1). Andrea Gardini próbował ratować sytuację i wpuścił na boisko Ezequiela Palaciosa. Nieoceniony w gdańskich szeregach był Michal Masny, który dzięki trudnemu serwisowi wyprowadził swój zespół na pięciopunktowe prowadzenie (9:4). Zespół gospodarzy zupełnie nie przypominał drużyny z dwóch pierwszych partii. Całą inicjatywę oddał Lotosowi, który jak dotąd zgromadził siedem oczek zapasu (14:7). Fenomenalnymi kontrami popisywali się gdańszczanie, a w zespole prym wiódł nie kto inny jak Damian Schulz. Wejście smoka zaliczył Jakub Kochanowski, efektownie zbijając ze środka. Tym samym zrewanżował się Dmytro Paszycki (19:11). Ekipa z Gdańska bawiła się swoją grą. Z ogromną swobodą i rozluźnieniem zakończyła tego seta pokaźnym zwycięstwem 25:13.

Tie-breaka rozpoczął Wojciech Włodarczyk atakiem z lewego skrzydła. W kolejnej akcji olsztyński przyjmujący nie był już na tyle skuteczny i uderzył w aut (2:2). Obie ekipy nie chciały zaprzepaścić swojej szansy na zwycięstwo za dwa punkty, więc walka rozgrywała się oczko za oczko. Na bohatera pola serwisowego wyrastał Wojciech Grzyb, dzięki którego serwisowi drużyna Lotosu Trefla Gdańsk odskoczyła na trzy punkty (7:4). Odrabianie strat przez zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn było powolnym i trudnym procesem, gdyż przy zamianie stron boiska to Trefl miał dwupunktowe prowadzenie (8:6). Bez skrupułów grał młody Kochanowski i tym samym próbował poderwać kolegów do walki. Jego postawa zmobilizowała AZS, który doprowadził do równowagi (8:8). Kibice biało-zielonych ożywili się, co na pewno mogło przeszkodzić przyjezdnym. Gra cały czas toczyła się na styku. W dwóch akcjach z rzędu skutecznie zagrał Daniel Pliński i wyprowadził Indykpol na prowadzenie 12:11. Podopieczni szkoleniowca Gardiniego zdołali zbudować sobie dwupunktową przewagę (13:11), lecz Lotos nie odstępował ich na krok. Końcówka to gra nerwów, którą ostatecznie zdołał zwyciężyć zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn 16:14. Tym samym gospodarze zgarnęli dwa oczka w całym pojedynku.

MVP: Jan Hadrava
Indykpol AZS Olsztyn – Lotos Trefl Gdańsk 3:2
(25:21, 25:14, 21:25, 13:25, 16:14)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Hadrava (24), Pliński (7), Zniszczoł (4), Śliwka (18), Woicki (2), Włodarczyk (12), Żurek (libero) oraz Boswinkel (2), Makowski, Buchowski (1), Palacios (4) i Kochanowski (4)
Lotos Trefl: Schulz (25), Paszycki (18), Gawryszewski (4), Mika (14), Hebda (5), Masny, Gacek (libero) oraz Stępień, Romać, Pietruczuk, Jakubiszak i Grzyb (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved