Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS Olsztyn pokonał po tie-breaku MKS Będzin

PlusLiga: AZS Olsztyn pokonał po tie-breaku MKS Będzin

fot. plusliga.pl

W meczu kończącym 22. kolejkę PlusLigi MKS Będzin podejmował w Sosnowcu AZS Olsztyn. Olsztynianie po wygranym pierwszym secie oddali inicjatywę gospodarzom, potrafili jednak wrócić do gry i doprowadzić do tie-breaka. W nim podopieczni trenera Daniela Castellaniego szybko osiągnęli sporą przewagę, któej nie dali sobie odebrać już do końca, wywożąc cenne w kontekście walki o miejsce w play-off dwa punkty.

Przyjezdni rewelacyjnie weszli w mecz, za sprawą dwóch zepsutych ataków Rafała Faryny zbudowali trzypunktową zaliczkę, którą powiększyli po bloku Mateusza Poręby (5:1). Będzinianie mieli coraz większe problemy z przyjęciem, co skrzętnie wykorzystywali zawodnicy prowadzeni przez Daniella Castellaniego. Obie drużyny popełniały wiele błędów w polu serwisowym, ale gospodarze częściej myli się w ataku, co skutkowało powiększeniem dystansu między zespołami do sześciu ,,oczek”. Goście zaczęli coraz lepiej zagrywać, punkty w tym elemencie dołożyli Mateusz Poręba oraz Robbert Andringa (20:10). Trener Jakub Bednaruk próbował pomóc swojemu zespołowi zmianami, z dobrej strony pokazał się Michał Superlak. Różnica między drużynami okazała się jednak zdecydowanie zbyt duża, seta zakończył atak Jana Hadravy (25:17).



Drugą partię będzinianie rozpoczęli w lekko zmienionym składzie, na boisku zostali Jan Fornal i Michał Superlak. Przyniosło to skutek, bowiem gospodarze prezentowali się zdecydowanie lepiej niż w premierowej partii. Po kilku akcjach Wojciech Żaliński musiał opuścić plac gry, zmienił go Mateusz Mika. Olsztynianie dość dobrze czytali grę rywali, po bloku Mateusza Poręby prowadzili już 9:7. Będzinianie nie pozostawali dłużni, świetnie prezentowali się w polu serwisowym, wykorzystywali także swoje kontry i to oni mieli o dwa ,,oczka” więcej (17:15). Podopieczni Jakuba Bednaruka poszli za ciosem, wywierali coraz większą presję swoimi zagrywkami. Dzięki skończeniu przechodzącej piłki przez Jana Fornala powiększyli przewagę do trzech punktów. Po szczęśliwej, lecz skutecznej zagrywce Hadravy goście złapali kontakt z rywalami (21:22). Zawodnicy MKS-u rozstrzygnęli jednak końcówkę na swoją korzyść (25:21).

Niezrażeni nieudaną końcówką poprzedniego seta olsztynianie kapitalnie weszli w trzecią odsłonę meczu. Świetna postawa na siatce Seyeda Mousaviego pozwoliła im wypracować trzypunktową zaliczkę. Wprawdzie za sprawą pomyłki w ofensywie gości będzinianie złapali kontakt z rywalami, lecz dzięki asowi Mateusza Poręby podopieczni Daniela Castellaniego odbudowali zaliczkę z początku seta (10:7). Przyjezdni popełniali jednak wiele błędów, co wykorzystali gospodarze, którzy doprowadzili do remisu. Bardzo dobrze zagrywał i atakował Jan Fornal, jego postawa dała prowadzenie zawodnikom prowadzonym przez Jakuba Bednaruka (17:15). Olsztynianie szybko wyrównali wynik dzięki skończeniu przechodzącej piłki przez irańskiego środkowego. Na boisku w zespole MKS-u pojawił się Bartosz Schmidt, który popisał się skutecznym blokiem (22:19). Końcówkę pod kontrolą mieli już będzinianie, którzy wygrali tego seta 25:20.

Początek czwartej partii miał bardzo wyrównany przebieg. Dzięki blokowi Mateusza Poręby wypracowali dwupunktową zaliczkę. Nie cieszyli się jednak z niego długo, bowiem znakomicie zagrywał Jan Fornal, co ułatwiało gospodarzom ustawienie skutecznego bloku. Dwoma ,,czapami” popisał się Dawid Gunia i to będzinianie wygrywali 8:6. Olsztynianie nie zamierzali składać broni, długo walczyli, a wynik utrzymywał się na styku. Ich upór przyniósł skutek, blok Seyeda Mousaviego pozwolił im objąć minimalne prowadzenie, które powiększyli dzięki atakowi Robberta Andringi (20:18). Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Canstellaniego nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa w tej partii (25:21).

To olsztynianie lepiej rozpoczęli kolejną odsłonę spotkania, za sprawą błędów rywali mieli dwupunktowe prowadzenie, które powiększyli po przekroczeniu linii trzeciego metra przez Jana Fornala (1:4). Będzinianie nie mogli przełamać impasu w ofensywie, dzięki blokowi Seyeda Mousaviego było już 6:1 dla podopiecznych Daniela Castellaniego. Na boisku powrócili stojący od końca pierwszego seta w kwadracie David Sossenheimer i Rafał Faryna. Dzięki dobrym zagrywkom Grzegorza Pająka zawodnicy MKS-u zbliżyli się do przeciwników (9:12). Olsztynianie opanowali sytuacje, ich zwycięstwo przypieczętował atakiem Jan Hadrava (15:11).

MVP: Seyed Mousavi

MKS Będzin – Indykpol AZS Olsztyn 2:3
(17:25, 25:21, 25:20, 21:25, 11:15)

Składy zespołów:
MKS: Gunia (7), Dryja (3), Pająk (3), Sobański (18), Faryna (2), Sossenheimer (5), Potera (libero) oraz Buczek, Superlak (15), Fornal (11), Schmidt (3) i Macheta (libero)
AZS: Hadrava (24), Andringa (12), Woicki, Poręba (11), Żaliński (4), Seyed (16), Żurek (libero) oraz Pietraszko i Mika (8)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved