Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Akademicy z Olsztyna lepsi od Czarnych Radom

PlusLiga: Akademicy z Olsztyna lepsi od Czarnych Radom

fot. Katarzyna Antczak

Mimo dobrego startu w wykonaniu Czarnych Radom spotkanie w Olsztynie zdominowali gospodarze. Podopiecznym Andrei Gardiniego do sukcesu wystarczyły cztery sety. Swój zespół do triumfu poprowadził wybrany MVP spotkania – Wojciech Włodarczyk.

W pierwszych akcjach z dobrej strony pokazali się radomscy środkowi – David Smith wykorzystał piłkę od Michała Kędzierskiego, później popisał się asem serwisowym (4:2). Skuteczny w ataku z pierwszego tempa był również Emanuel Kohut. Rywale odpowiadali głównie z lewego skrzydła, gdzie nie zawodził Wojciech Włodarczyk. Po tym, jak amerykański środkowy ponownie zaskoczył przyjmujących serwisem pomiędzy szóstą a pierwsza strefę, o czas musiał prosić Andrea Gardini (10:13). Sposób na blok rywali miał Tomasz Fornal, który niczym profesor nabijał piłkę o ręce olsztynian. Nieskuteczność Jana Hadravy spowodowała, że jego miejsce zajął Ezequiel Palacios. Choć pierwsza akcja w jego wykonaniu była udana, to jeszcze przed końcem premierowej odsłony drugą przerwę wykorzystał Andrea Gardini. Moment dekoncentracji i piłka niesiona, odgwizdana Tomaszowi Fornalowi, spowodowała, że Robert Prygiel przywołał swoich podopiecznych do siebie (24:22). Wszystko rozstrzygnął atak Wojciecha Żalińskiego z 6. strefy.



Indykpolowi brakowało gry środkiem, dlatego Paweł Woicki po zmianie stron od razu zagrał do Jakuba Kochanowskiego, a ten, łapiąc swój zasięg, był nie do zatrzymania (3:1). Przez blok nie mógł przebić się Bartłomiej Bołądź i jego miejsce zajął Jakub Ziobrowski, ale również został zatrzymany. Szkoleniowiec Wojskowych poprosił o czas, jednak na niewiele się to zdało. Przyjezdni nie mogli złapać swojego rytmu, popełniali kolejne błędy w ataku. W olsztyńskiej ekipie nie zawodził Wojciech Włodarczyk, a wszystkie problemy Cerrad Czarnych brały się z niedokładnego przyjęcia. Skoro nawet Dustin Watten nie dograł (8:18), trudno było liczyć na pozytywny wynik. Wojciech Włodarczyk pracował sumiennie na statuetkę MVP, bowiem stwarzał spore zagrożenie swoimi zagrywkami. Radomianie porwali się na odrabianie strat, trochę od niechcenia, ale chcąc przerwać serię, Andrea Gardini poprosił jeszcze o czas (24:16). W kolejnej akcji zablokowany jednak został Bartłomiej Bołądź.

W związku z brakiem skuteczności gości na prawym skrzydle Robert Prygiel zdecydował się wprowadzić na pozycję atakującego Łukasza Wiese. W Olsztynie grały wszystkie ogniwa, uaktywnił się Jan Hadrava. Sporo dobrego wniósł Jakub Kochanowski, który po nieprzyjemnym spotkaniu z atakiem Davida Smitha (uderzenie w twarz) udowodnił, że „chłopaki nie płaczą”. Najpierw odpowiedział mocnym zbiciem, później popisał się serią skutecznych zagrywek. Zmiana rytmu spowodowała, że piłka wpadła w sam środek boiska (9:4). Serwis w ogóle był mocnym punktem Indykpolu, bo i Miłosz Zniszczoł zdobył punkt tym elementem (13:9). Na środku siatki szalał Jakub Kochanowski, a siatkarze z Mazowsza nie byli w stanie wyrwać się z zastoju, nic dziwnego, skoro nie wykorzystywali wręcz stuprocentowych okazji. Łukasz Wiese miał czystą siatkę, ale przestrzelił (14:20). Jak profesor grał natomiast Aleksander Śliwka. Pomimo niedokładnego dogrania w sobie tylko wiadomy sposób skończył atak (21:15). Wzmogło to doping miejscowej publiczności i było jasne, że podopieczni Andrei Gardiniego nie przegrają tego seta.

Po jednej z udanej akcji olsztynian Tomasz Fornal spojrzał z niedowierzaniem, jak rywale mogli to skończyć. Było to idealne zobrazowanie wydarzeń na boisku, bo Indykpolowi wychodziło dosłownie wszystko. Gdy bez bloku w aut zaatakował Łukasz Wiese, o czas poprosił Robert Prygiel (5:8). Szybko musiał wziąć kolejną przerwę, po tym jak Jakub Kochanowski „ustrzelił” swojego kolegę z reprezentacji juniorów, Tomasza Fornala (13:8). Pomimo wysokiej przewagi olsztynianie walczyli do końca. Aleksander Śliwka został nagrodzony za cierpliwość, zdobywając kolejne „oczko”. Szkoleniowiec Wojskowych robił wszystko, by zmienić bieg wydarzeń, wprowadzając nawet Emanuela Kohuta na pozycję atakującego. Nawet i to nie okazało się „asem w rękawie”, ekipa prowadzona przez Andreę Gardiniego robiła to, co do niej należało. Ostatni punkt olsztynianie dostali po błędzie Jakuba Zwiecha w zagrywce.

MVP: Wojciech Włodarczyk

Indykpol AZS Olsztyn – Cerrad Czarni Radom 3:1
(22:25, 25:16, 25:20, 25:15)

Składy zespołów:
Indykpol AZS: Woicki (3), Śliwka (15), Pliński (1), Hadrava (8), Włodarczyk (17), Zniszczoł (8), Żurek (libero) oraz Palacios (1) i Kochanowski (13)
Cerrad Czarni: Kędzierski (1), Żaliński (18), Kohut (7), Bołądź (3), Fornal (11), Smith (10), Watten (libero) oraz Ziobrowski, Wiese (6), Ostrowski, Urbanowicz (1) i Zwiech (1)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved