Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W 4. kolejce emocje głównie poza boiskiem

PlusLiga: W 4. kolejce emocje głównie poza boiskiem

Effector Kielce w 4. kolejce znów pokusił się o sprawienie niespodzianki. Niewiele brakowało, a to właśnie podopieczni Dariusza Daszkiewicza pozbawiliby Jastrzębski Węgiel miana niepokonanej drużyny. Uwaga całego siatkarskiego środowiska skupiła się jednak na meczu Espadonu Szczecin z PGE Skrą Bełchatów, bowiem beniaminkowi może zostać przyznany walkower.

Mecz pomiędzy Espadonem Szczecin a PGE Skrą Bełchatów rozpoczął 4. kolejkę PlusLigi. Sportowo na swoją korzyść rozstrzygnęli go podopieczni Philippe’a Blaina, którzy nie wyszli w najmocniejszym ustawieniu, a mimo to wygrali 3:0. Wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego emocje nie osłabły, a wręcz zostały dodatkowo podgrzane. I to wcale nie za sprawą pojawienia się na parkiecie Bartosza Kurka, a… Jurija Gladyra. W pierwszym secie w pewnym momencie jednocześnie na boisku znaleźli się bowiem Nicolas Uriarte, Jurij Gladyr, Srećko Lisinac oraz Nikołaj Penczew. Według regulaminu na parkiecie może być tylko trzech obcokrajowców, jednak sędziowie nie dostrzegli błędu, bowiem Srećko Lisinac zmienił się z Kacprem Piechockim. Początkowo Espadon Szczecin zapowiadał złożenie protestu, ale ostatecznie wycofał się z pomysłu. Sprawę i tak ma zbadać PLPS, a decyzja powinna być znana w poniedziałek. Przyznany walkower spowodowałby, że Espadon otrzyma pierwsze ligowe punkty, bo obecnie zamyka stawkę ekstraklasowych drużyn. Skra z 9 „oczkami” plasuje się tuż za podium.



Effector Kielce, który poprzedniego sezonu nie wspomina zbyt miło, od startu tegorocznych rozgrywek pokazuje się z bardzo dobrej strony. Najpierw zaczął od postraszenia ekipy Lotosu Trefla Gdańsk, później wykorzystał słabszy mecz Cerrad Czarnych Radom. Tym razem zawodnicy prowadzeni przez Dariusza Daszkiewicza prowadzili już 2:0 z Jastrzębskim Węglem, jednak nie utrzymali swojego rytmu i przegrali w tie-breaku. Poza trzecią i czwartą odsłoną (przegraną do 14 i 15) spotkanie było zacięte i niewiele zabrakło, żeby kielczanie dopisali na swoje konto kolejne dwa „oczka”. Mają ich razem trzy, co daje 11. miejsce. Jastrzębianie natomiast do spółki z Asseco Resovią Rzeszów mogą się cieszyć z miana niepokonanych drużyn. Podopieczni Marka Lebedewa są jednak wiceliderem tabeli.

Asseco Resovia Rzeszów zainaugurowała sezon we własnej hali, a jej rywalem był Lotos Trefl Gdańsk. Na papierze zapowiadało się na jeden z ciekawszych pojedynków, ale większych emocji zabrakło. Wicemistrzowie Polski kontrolowali bieg wydarzeń, inicjatywę oddali jedynie w trzecim secie. Co ciekawe siatkarze z Rzeszowa triumfowali 3:1, choć Thibault Rossard i Jochen Schoeps zdobyli razem 14 punktów. W świetnej dyspozycji byli jednak John Gordon Perrin i Marko Ivović, którzy zapewnili swojej drużynie kolejne zwycięstwo. Asseco Resovia z czterema wygranymi na koncie pozostaje samodzielnym liderem tabeli PlusLigi, gdańszczanie z kolei są na miejscu dziewiątym.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na niewiele pozwoliła gościom z Lubina. Choć początek zapowiadał się ciekawie, gracze Cuprum nie utrzymali tempa i musieli uznać wyższość triumfatorów ubiegłorocznych rozgrywek. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego wygrali 3:0, a tytuł MVP przypadł Mateuszowi Bieńkowi, zdobywcy 11 „oczek”. Zwycięstwo pozwoliło kędzierzynianom awansować na trzecią lokatę, siatkarze Miedziowych znajdują się pięć miejsc niżej.

Drugi z beniaminków, GKS Katowice, gra bez kompleksów, co przynosi zamierzone rezultaty. W meczu 4. kolejki rywalizował na wyjeździe z BBTS-em Bielsko-Biała i potrzebował trzech partii, by zakończyć spotkanie na swoją korzyść. Bielszczanie mieli wprawdzie piłkę setową w premierowej odsłonie, jednak nie wykorzystali swojej szansy. Świetne zawody rozegrał Gert van Walle, lecz tytułem MVP uhonorowany został Rafał Sobański, który w decydujących momentach sprawiał rywalom spore problemy swoją zagrywką. GKS ma na swoim koncie 3 zwycięstwa, dzięki czemu jest na szóstej lokacie. BBTS zajmuje natomiast 12. miejsce.

W derbach Akademików lepsi okazali się stołeczni Inżynierowie. Indykpol AZS Olsztyn był w stanie ugrać jedną partię, choć niewiele zabrakło, by o wyniku musiał decydować tie-break. Po walce na przewagi czwarty set zakończył się wynikiem 28:26, dzięki czemu ekipa Onico AZS Politechnika Warszawska mogła się cieszyć z trzeciego ligowego zwycięstwa. Podopieczni Jakuba Bednaruka są w tabeli tuż za PGE Skrą Bełchatów, olsztynianie plasują się dwie pozycje niżej.

Na koniec kolejki AZS Częstochowa podejmował Łuczniczkę Bydgoszcz. Spotkanie dwóch ekip z dołu tabeli obecnego sezonu zakończyło się tie-breakiem, a sam pojedynek nie stał na wysokim poziomie. Więcej szczęścia mieli zawodnicy z Częstochowy i tym samym zanotowali pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach.

Zgodnie z harmonogramem nie odbyło się jedynie spotkanie pomiędzy MKS-em Będzin a Cerrad Czarnymi Radom. Mecz ten został przeniesiony na 22 grudnia.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved