Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLPS zapowiada poszerzenie ekstraklasy już od następnego sezonu

PLPS zapowiada poszerzenie ekstraklasy już od następnego sezonu

fot. PLPS

PlusLiga i Orlen Liga już od najbliższego sezonu mają być powiększone i otwarte na spadki i awanse – zapowiada Jacek Kasprzyk, prezes PLPS-u i wiceprezes PZPS-u. Ten projekt muszą jednak zatwierdzić kluby-akcjonariusze PLPS-u. Jeśli kandydatowi na prezesa PZPS-u nie uda się do tej idei przekonać klubów, będzie to dla niego cios tuż przed wyborami w siatkarskiej centrali.

Żeńska liga ma zostać powiększona z dwunastu do czternastu zespołów, męska z czternastu do rekordowych szesnastu. Ale to tylko początek daleko idących zmian, które Polskiej Agencji Prasowej przedstawił Jacek Kasprzyk. Prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej ujawnił, że planowane jest także otwarcie obu lig, co oznacza, że najsłabsze drużyny będą z niej spadały, a najlepsze z zaplecza ekstraklasy będą mogły wywalczyć awans. To rewolucja, bo męskie rozgrywki były zamknięte od pięciu lat, a żeńskie od 2014 roku.



Ekstraklasę otwierano tylko dla niektórych klubów, które zgłosiły taką chęć i wypełniły wszystkie stawiane przez PLPS warunki. Zamykając ekstraklasę, działacze przekonywali, że dzięki temu sponsorzy chętniej będą wiązać się z klubami długoletnimi kontraktami, a na boiskach pojawi się wielu młodych zawodników. – Planowana przez nas zmiana wcale nie oznacza, że pomysł zamknięcia ligi okazał się niewypałem. Wręcz przeciwnie. Polska została przecież mistrzem świata, a w PlusLidze pojawiło się wielu młodych i bardzo zdolnych siatkarzy – tłumaczy PS Kasprzyk.

Czemu więc teraz władze ligi chcą zmienić zasady rywalizacji? – Środowisko siatkarskie wyraźnie mówi nowym głosem, a ja uważam, że w ten głos trzeba się wsłuchać i wszelkie decyzje podejmować wspólnie – tłumaczy Kasprzyk. I ujawnia, że docelowo w PlusLidze ma grać 14 zespołów, natomiast w Orlen Lidze 12. – To optymalna liczba. Dlatego chcemy, żeby w przyszłym roku po dwie najsłabsze drużyny spadły z elity. Trzeci zespół od końca rozgrywałby baraż z najlepszą ekipą 1. ligi. Kasprzyk zastrzega jednak, że jest to tylko projekt. – Zmiany muszą zostać zatwierdzone na spotkaniu przedstawicieli klubów. Jesteśmy już jednak po wstępnych ustaleniach, a Rada Nadzorcza pozytywnie zaopiniowała pomysł. Dlatego myślę, że najprawdopodobniej wejdzie on w życie – zapowiada szef PLPS-u.

Jak zatem władze ligi zamierzają poradzić sobie z rozbudowaniem sezonu ligowego. Czy w PlusLidze dojdzie do podziału na grupy? – Taki wariant był rozważany, ale odstąpiliśmy od niego, bo kluby nie wyobrażają sobie, żeby nie przyjechała do nich Skra czy Resovia. Chcemy, żeby runda zasadnicza składała się z 30. kolejek – mówi Kasprzyk.

Tylko jak to zrobić, skoro 16 zespołów w PlusLidze oznacza aż 30. kolejek rundy zasadniczej? Tymczasem już w tym roku zawodnicy i trenerzy narzekali na przeładowany terminarz rozgrywek, częste kontuzje i brak możliwości regeneracji organizmu. – Tegoroczny sezon był wyjątkowy, bo reprezentacja Polski rozgrywa kwalifikacje olimpijskie. Następny będzie znacznie luźniejszy i możemy rozpocząć rozgrywki nawet pod koniec września. Kalendarz byłby znacznie mniej przeładowany od obecnego – w środku tygodnia odbyłyby się tylko trzy lub cztery kolejki – zapewnia Kasprzyk. Byłby także czas na bardziej rozbudowany niż w tym roku play-off. W półfinałach drużyny walczyłby do dwóch zwycięstw, a w finale do trzech.

Akces gry w PlusLidze zgłosiły: Progress Września, GKS Katowice i Espadon Szczecin, a w Orlen Lidze: Karpaty Krosno, Volley Toruń, ŁKS Łódź i Wisła Warszawa. Z tej stawki odpadły kluby z Wrześni i Krosna, które nie awansowały do półfinału 1. ligi, co jest jednym z wymaganych warunków. Pozostałe to odpowiednio wysoki budżet i duża hala. – Wkrótce do zainteresowanych klubów pojadą audytorzy, którzy ocenią sytuację. My przeanalizujemy dokumenty i do końca maja ogłosimy listę klubów zakwalifikowanych do rozgrywek – mówi Kasprzyk, który jest jednym z kandydatów na prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Nic więc dziwnego, że jego wypowiedzi niektórzy potraktowali jako grę wyborczą.

Odbieram zapowiedzi pana Kasprzyka jako ucieczkę do przodu, by nie było draki w roku wyborczym, a nie realne rozwiązanie problemu. Nie mamy żadnego konkretu, żadnej uchwały. Za rok pan Kasprzyk stwierdzi: „sorry, ale akcjonariusze się nie zgodzili.” Akcjonariusze to kluby Orlen Ligi. Czy one będą chciały otwarcia? – pyta Grzegorz Kulikowski, prezes Wisły Warszawa. Kasprzyk ripostuje: – Jeśli zostanę prezesem PZPS-u, zrezygnuję z funkcji szefa PLPS-u. Nasze plany nie mają nic wspólnego z wyborami i najprawdopodobniej zostaną wprowadzone w życie. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to trudno.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved