Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Play-off czas zacząć – czy GKS i Espadon zrobią krok ku PlusLidze?

Play-off czas zacząć – czy GKS i Espadon zrobią krok ku PlusLidze?

W sobotę zostaną rozegrane pierwsze mecze play-off. Najciekawiej zapowiada się rywalizacja Krispolu z Espadonem, zaś faworytami w swoich parach będą drużyny z Katowic i Suwałk. SMS z Wartą batalię o awans do półfinału rozpocznie dopiero w przyszłym tygodniu, a pierwszy akt walki o utrzymanie przewidziany jest na połowę kwietnia.

W pierwszej rundzie sporo do stracenia mają siatkarze GKS-u Katowice, którzy nie tylko wygrali rundę zasadniczą, ale też zgłosili akces do gry w PlusLidze. Aby zachować na to szansę, muszą znaleźć się w czwórce na koniec sezonu, a więc wyeliminować z dalszej walki KPS Siedlce, który będzie ich najbliższym rywalem. W rundzie zasadniczej oba zespoły podzieliły się wygranymi, choć teraz nie ma to już większego znaczenia. Liczyła się będzie dyspozycja sportowa, ale i odporność psychiczna, bo podopieczni Witolda Chwastyniaka nie będą mieli nic do stracenia i zapewne postawią wszystko na jedną kartę. A w tym sezonie udowodnili już, że potrafią ogrywać faworytów, stąd też beniaminek nie zamierza ich lekceważyć. – KPS to bardzo dobry zespół. Wiemy, na co go stać, ale play-off rządzą się swoimi prawami. Spodziewamy się ciężkich spotkań. Zaczynamy tak naprawdę od nowa, a wszystko będzie zależało tylko i wyłącznie od nas i naszej postawy – podkreślił przyjmujący beniaminka z Górnego Śląska, Rafał Sobański.



Działacze Ślepska Suwałki nie mają na razie plusligowych ambicji, co nie oznacza, że drużyna prowadzona przez trenera Skorego odpuści rywalizację w play-off. Wręcz przeciwnie – drugie miejsce po rundzie zasadniczej i stabilna forma rozbudziły w suwalskich szeregach apetyty przynajmniej na powtórzenie sukcesu z minionego sezonu. – Gramy o swoją przyszłość, o kontrakty na przyszły sezon, o sportowy rozwój, o premie. Jesteśmy ambitną drużyną, która wie, po co się trenuje i gra. Sami sobie wyznaczamy wysokie cele. Nie musimy ich mieć narzucanych z góry przez prezesa i sponsorów, bo sami chcemy wygrywać i zdobywać medale – podkreślił przed początkiem play-off libero suwalskiej ekipy, Krzysztof Andrzejewski. W niej na drodze brązowego medalisty I ligi stanie AGH AZS Kraków. Ekipa z Małopolski już zrealizowała podstawowe zadanie postawione jej przed sezonem, osiągając tym samym historyczny wynik dla AGH, ale podopieczni Andrzeja Kubackiego otwarcie deklarują, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nie zrażają się dwoma porażkami poniesionymi ze Ślepskiem w fazie zasadniczej i liczą na sprawienie niespodzianki.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja Espadonu Szczecin z APP Krispolem Września. Nie dość, że oba zespoły na koniec fazy zasadniczej uplasowały się obok siebie, to oba też zgłosiły chęć gry w PlusLidze. Większa presja spoczywała będzie jednak na podopiecznych Milana Simojlovicia, bowiem działacze Espadonu chcieliby, aby szczeciński klub już w kolejnych rozgrywkach zasilił poczet ekip PlusLigi. Na dodatek Espadon już dwukrotnie w tym sezonie przegrał z wielkopolskim przeciwnikiem, a tylko raz wykazał nad nim wyższość. – To co było do tej pory, zostawiamy już za sobą. Przed nami walka w play-off z bardzo solidnym rywalem. Wiemy, że ta faza sezonu rządzi się swoimi prawami. Przed nami dwa tygodnie pracy, która – mam nadzieję – da nam w późniejszym okresie możliwość walki o medale – mówił na koniec fazy zasadniczej rozgrywający Espadonu, Krzysztof Antosik. Podopieczni Sławomira Gerymskiego nie zamierzają mu jednak ułatwiać zadania. W dotychczasowych spotkaniach ich forma szła w górę, a jeśli uda im się ją utrzymać, to niewykluczone, że dopiero trzeci pojedynek wyłoni półfinalistę z tej pary.

Konia z rzędem temu, kto wskaże faworyta batalii SMS-u PZPS Spała z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Wprawdzie podopieczni Sebastiana Pawlika uplasowali się aż o trzy pozycje wyżej od najbliższego przeciwnika, ale ograli go tylko raz w tym sezonie, ponosząc dwie porażki po tie-breaku. Ponadto nie można zapominać, że będą oni tuż po kwalifikacjach do mistrzostw Europy juniorów. Tak więc w ciągu kilku dni czeka ich potężna dawka siatkówki. Zapowiadają jednak, że sił im nie zabraknie, a ich celem jest wygranie I ligi. Tak wysoko poprzeczki nie stawiają sobie zawiercianie. Ale nie stoją oni na pewno na straconej pozycji. Ich najbliższym zadaniem jest awans do półfinału. Cieszą się oni, że w I rundzie uniknęli chociażby Espadonu, a liczą, że w Spale pojawią się ich kibice. – Plusem tego rywala jest bliska podróż, ponieważ zamiast przykładowych dziewięciu godzin do Szczecina mamy dwie godziny do Spały, a co za tym idzie – mam nadzieję, że nasi kibice pojawią się w Spale – skomentował na łamach strony klubowej szkoleniowiec Warty, Dominik Kwapisiewicz.

Zobacz również
Zestaw par play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved