Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Plamen Konstantinow: Najważniejszy jest charakter

Plamen Konstantinow: Najważniejszy jest charakter

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Bułgarii swój udział w mistrzostwach Europy zakończyła na ćwierćfinale, w którym uległa Serbom 0:3. Swoje szanse Bułgarzy mieli przede wszystkim w trzecim secie. – Wierzę, że w takich spotkaniach o stawkę najważniejszy jest charakter i to on robi różnicę. Mogę też powiedzieć, że sędziowie, tacy jak ci, którzy sędziowali ten pojedynek, nie powinni znaleźć miejsca w finałach mistrzostw Europy – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki szkoleniowiec Bułgarii.

Wyglądało na to, że pana zespół nie wszedł w mecz z Serbią z dobrą energią.



Plamen Konstantinow: – Moim zdaniem różnicą był charakter, który pokazali Serbowie w tak ważnym meczu. To nie jest pierwszy raz, zdawaliśmy sobie sprawę, że oni ten charakter mają. Gratulacje dla nich, ale to właśnie była największa różnica. Uważam, że nie weszliśmy w to spotkanie, a udało nam się dopiero na samym końcu. Nie widziałem mojej drużyny. Nawet w trzecim secie, kiedy mieliśmy przewagę i szanse, żeby odwrócić losy tego starcia. Nawet wtedy nie widziałem w nich energii, która robi różnicę w meczach o taką stawkę.

Dokonywał pan wielu zmian w poszukiwaniu właśnie tej energii?

– Dokładnie tak. Chciałem coś zmienić, Serbowie grali bardzo dobrze w dwóch pierwszych setach. Normalnie bardzo dobrze blokujemy, a w tym spotkaniu ten element nie funkcjonował, nasza zagrywka była taka sobie. Wierzę jednak, że w takich spotkaniach o stawkę najważniejszy jest charakter i to on robi różnicę. Mogę też powiedzieć, że sędziowie, tacy jak ci, którzy sędziowali ten pojedynek, nie powinni znaleźć się w finałach mistrzostw Europy.

ME: Serbia – Bułgaria (galeria)

Pomyłek i trafionych wideoweryfikacji było faktycznie sporo…

– Ten sędzia pod presją zrobił dziesięć błędów w trzecim secie i pięć na naszą niekorzyść od połowy seta! Na tym poziomie to niedopuszczalne. Nie chcę tłumaczyć porażki błędami arbitrów, ale to jest jego praca, a on nie nadaje się do sędziowania na tym poziomie. Nie radzi sobie z nerwami, pod presją popełnia błędy i nie wie, co robi, nawet kiedy sytuacja jest klarowna. Gdyby ktoś oglądał ten mecz z daleka, byłby przekonany, że nie zna zasad, a mówimy tu o najważniejszych meczach mistrzostw Europy. Jeśli zależałoby to ode mnie, to tacy sędziowie nigdy więcej nie powinni pojawiać się w tak istotnych meczach. Przepraszam, ale to jest po prostu niemożliwe. On nie może decydować o tym, nad czym my pracowaliśmy przez ostatnie dwa lata, a pracowaliśmy właśnie na te mistrzostwa Europy. I wtedy pojawia się arbiter, który nie zna reguł i decyduje o wyniku!

Challenge nie był w stanie wyeliminować tych pomyłek?

– Nie możemy zrobić nic więcej oprócz wideoweryfikacji. Przynajmniej dwie lub trzy sytuacje nie były możliwe do sprawdzenia! To są proste zasady! Te same błędy popełnił w pierwszym secie naszego meczu z Rosją – zakończył partię decyzją o błędzie odbicia Gjorgiego Bratoewa, a potem powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że to była piłka setowa. Jeśli nie jesteś pewien swojej decyzji, nie kończysz w taki sposób całego seta! Pozwól nam grać w siatkówkę. Sędziowie czasem stoją i są przekonani, że to oni są głównymi aktorami w tej rywalizacji. Nie! To zawodnicy grają w niej główne role, a ty musisz wykonywać swoją pracę rzetelnie!

Rozmawiał pan z sędzią na ten temat?

– Tak, ale zawsze wszyscy powtarzają, żeby absolutnie nie krytykować sędziów! Dlaczego nie? To nie jest jego praca? Jeśli my popełniamy błędy, to za nie płacimy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved