Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Zwycięstwo Politechniki w pożegnalnym meczu Zagumnego

PL: Zwycięstwo Politechniki w pożegnalnym meczu Zagumnego

fot. Katarzyna Antczak

W pierwszym pojedynku walki o 9. miejsce lepsi okazali się siatkarze Onico AZS-u Politechniki Warszawskiej. W wypełnionej hali Torwar stołeczny zespół wyraźnie wygrał dwa pierwsze sety. Chociaż po dziesięciominutowej przerwie to katowiczanie przejęli inicjatywę, w czwartej partii ponownie do głosu doszli gospodarze i to oni wygrali 3:1. Pojedynek ten był również pożegnalnym meczem Pawła Zagumnego, który został wybrany MVP sobotniego spotkania.

Od pierwszych akcji o wyniku decydowali katowiczanie – dobre akcje przerywali błędami, więc mieliśmy równowagę 5:5. Dopiero celne zbicie Michała Filipa i blok Samiki pozwoliły cieszyć się „wilkom Bednaruka” trzema oczkami przewagi (8:5), ale wówczas musiał interweniować Piotr Gruszka. Przerwa na żądanie poskutkowała tylko na moment, bowiem przyjezdni wyrównali, lecz za chwilę to Politechnika ponownie uciekła na trzy punkty (13:11). Bezlitośnie punktowało trio Samica-Łapszyński-Filip i nim się obejrzeliśmy, było już 19:14 dla stołecznych. Warszawianie nieco zbyt mocno się rozluźnili, bo katowiczanie powoli zaczęli odrabiać straty. Jednak dwie pomyłki z rzędu na pewno im nie pomogły, a tylko napędziły warszawski zespół. Ostatnie akcje to już dominacja gospodarzy, którzy pewnie zakończyli tę partię 25:18.



Już od samego początku drugiego seta warszawianie usiłowali budować przewagę (5:2). Paweł Zagumny kierował piłki do Samiki, który praktycznie każdą z nich przemieniał na punkty. Siatkarzom GKS-u bardzo ciężko przychodziło zdobywanie oczek, zwłaszcza że nie potrafili wyeliminować błędów w polu zagrywki (4:8). Ich sytuacja z akcji na akcję jedynie się pogarszała, nie byli w stanie sami punktować, a musieli stale liczyć na błędy akademików (9:15). Ponownie w tym spotkaniu o czas prosił trener GieKSy i ponownie jego słowa pomogły tylko na chwilę, bo wciąż nie do zatrzymania byli miejscowi (18:11). Jednak dwa bloki z rzędu na swoim koncie zapisał Bartłomiej Krulicki i wówczas to warszawski szkoleniowiec drżał o rezultat. Jakub Bednaruk na tyle zmotywował swoich zawodników, że dzięki końcowej serii punktowej zwyciężyli 25:17.

Start trzeciej części spotkania to odzwierciedlenie początku poprzedniej odsłony (4:1). Wciąż na fali byli Michał Filip i Guillaume Samica, a odpowiadać efektywnymi akcjami starali się Rafał Sobański i Karol Butryn. Swoje próbował dołożyć Krulicki, co zaprocentowało dwoma oczkami przewagi katowiczan (8:6). Na środku siatki znowu przypomniał o sobie Jakub Kowalczyk i to Politechnika była o krok dalej (10:9), lecz katowiczanie nie pozostawali dłużni i walka toczyła się punkt za punkt. Przyjezdni ponownie zaczęli szaleć w bloku, do tego punkty w ataku śmiało zdobywał Kapelus i GieKSa uciekła na pięć oczek (17:12). Trener Bednaruk musiał desygnować do gry zmienników, by jeszcze ratować wynik tej partii. Niestety dla Politechniki nowo zameldowani na boisku niewiele zmienili i rezultat wciąż wyglądał niekorzystnie (16:23). Za to w szeregach katowiczan wszystko funkcjonowało jak należy, czego podsumowaniem był efektowny blok Falaschiego (25:17).

Nieco rozdrażnieni porażką w trzecim secie akademicy rozpoczęli mocnym akcentem (6:2). Na zmianę punktowali Samica oraz Łapszyński i Politechnika utrzymywała stałą przewagę. Przyjezdni wciąż nie potrafili wyeliminować błędów w zagrywce, co nie pozwoliło im odrobić strat (6:10). Pojedyncze akcje Gerta van Walle to było za mało na dobrze radzących sobie gospodarzy i rezultat cały czas wskazywał cztery oczka więcej dla drużyny trenera Bednaruka (15:11). Losy tego seta miał jeszcze odmienić Kacper Stelmach, jednak swoją zagrywką nie wywołał poruszenia w szeregach warszawskich przyjmujących. Być może młody zawodnik nie postraszył serwisem, ale jego zmiana na moment odmieniła postawę katowickiego zespołu (14:17). Trzeba powiedzieć, że sami sobie nie pomagali – kiedy Van Walle zdobywał punkty w ataku i bloku, Kapelus i Pietraszko psuli zagrywki (18:22). Symbolicznym akcentem zmiany warty na rozegraniu było pojawienie się na boisku Jana Firleja w miejsce Pawła Zagumnego. I z Firlejem na parkiecie akademicy zatriumfowali 25:19, kończąc spotkanie 3:1.

MVP: Paweł Zagumny

Onico AZS Politechnika Warszawska – GKS Katowice 3:1
(25:18, 25:17, 17:25, 25:19)

Składy zespołów:
PW: Kowalczyk (13), Zagumny, Wrona (5), Samica (18), Filip (11), Łapszyński (11), Olenderek (libero) oraz Świrydowicz (6), Kwolek i Firlej
GKS: Krulicki (8), Butryn (6), Kapelus (10), Kalembka (3), Fijałek, Sobański (14), Stańczak (libero) oraz Falaschi (1), Pietraszko (5), Van Walle (14), Stelmach i Mariański (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved