Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Znakomite widowisko w Szczecinie, wygrana Cuprum

PL: Znakomite widowisko w Szczecinie, wygrana Cuprum

fot. plusliga.pl

Kawał świetnego widowiska można było obejrzeć w środę w Arenie Szczecin. Espadon z Cuprum przez ponad dwie godziny z pełnym zaangażowaniem walczyli o każdą piłkę. Cuprum miało już piłki meczowe na 3:1, ale gospodarze nie poddali się i doprowadzili do tie-breaka. W nim nieznacznie lepsi okazali się przyjezdni, notując drugą wygraną w sezonie.

Spotkanie od autowego ataku rozpoczął Jeffrey Menzel, ale w kolejnych dwóch akcjach Amerykanin był już skuteczny i widać było, że dobrze wszedł w mecz. Zadziałał także blok gospodarzy (3:1), ale rywale szybko wyrównali na 4:4. Po autowym ataku rywali to lubinianie mieli punkt przewagi, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu, po ataku Marcina Wiki było 6:6. Dobry serwis Keitha Puparta pozwolił przyjezdnym odskoczyć na dwa oczka, ale Espadon przy zagrywce Marcina Wiki wyrównał na 9:9, ale po stronie rywali ręki nie wstrzymywali Robert Taht i Łukasz Kaczmarek (13:11). Lubinianie podbijali także sporo ataków Espadonu, dobrze grali pasywnym blokiem, a cały czas skuteczność utrzymywał Taht i przy stanie 17:14 dla rywali poprosił trener Gogol. Szczecinianie odrabiali jednak straty, dobrze zagrywał Mateusz Malinowski, a Jeffrey Menzel nie wstrzymał ręki na kontrze (20:20). Eemi Tervaportti wykorzystując dobre przyjęcie, dość często wykorzystywał także swoich środkowych, a ci nie zawodzili. Błąd komunikacyjny w ekipie Espadonu dał piłki setowe lubinianom (24:22) i o czas poprosił trener Gogol. Kolejnego ataku w końcówce nie skończył jednak Malinowski, a w kontrze lubinianie byli już bezlitośni.



W drugim secie po błędzie rywali Espadon odskoczył na 3:1, a kiedy punktową zagrywką popisał się Mateusz Malinowski i do tego doszły kolejne błędy Cuprum, na tablicy było już 6:2. W ekipie Espadonu bardzo dobrze funkcjonowało przyjęcie zagrywki, co pozwalało Eemiemu Tervaporttiemu grać wszystkimi strefami boiska, a nie zawodził chociażby Malinowski, po drugiej stronie siatki Łukasz Kaczmarek starał się poderwać udanymi atakami zespół do walki. Dobre, punktowe serwisy Tervaporttiego, atak Wiki i błędy lubinian spowodowały, że na świetlnej tablicy było już 12:6 dla Espadonu, ale znów nie zawodził Kaczmarek, kończąc serię zagrywek fińskiego rozgrywającego. Rozpędzeni siatkarze Espadonu cały czas utrzymywali prowadzenie, grali agresywnie w polu zagrywki, popełniali przede wszystkim mniej błędów i przy stanie 8:14 o czas poprosił trener Cuprum Patrick Duflos, ale nic to nie dało. Espadon wydawał się kontrolować boiskowe wydarzenia. Bloki na Menzelu pozwoliły wprawdzie Cuprum zbliżyć się na 12:16, ale na więcej udanym atakiem nie pozwolił Malinowski. Akcje Łukasza Kaczmarka to było za mało na dobrze grający Espadon, który po ataku Menzela prowadził już 19:13. Kolejne dobre akcje Amerykanina dały już wynik 24:17 i piłki setowe dla Espadonu. Dobrą robotę na zagrywce wykonywał także Marcin Wika. Seta popełniający w tej fazie meczu masę błędów lubinianie zakończyli autowym atakiem.

Po dziesięciominutowej przerwie grę od asa serwisowego rozpoczął Michal Masny, a następnie zaatakował Kaczmarek (2:0). Konto punktowe Espadonu w tej partii otworzył Jeffrey Menzel, kończąc dwa kolejne ataki (2:2). Po stronie Cuprum na boisku zostali Smoliński i Terzić, a po autowym ataku Menzela i bloku na Malinowskim Cuprum prowadziło 6:3. Tervaportti szybko ponownie uruchomił Amerykanina, a ten teraz już zapunktował w ataku. Po stronie przyjezdnych cały czas tempa nie zwalniał Kaczmarek, do tego doszły także świetne obrony i blok na Menzelu, co zmusiło przy stanie 5:9 do poproszenia o czas trenera Michała Gogola. Po ataku Roberta Tahta przewaga wynosiła jednak już pięć punktów. Tym razem to siatkarze Cuprum Lubin byli stroną przeważającą, po dobrej zagrywce Masnego prowadzili 7:13, ale sprawy w swoje ręce wziął Menzel. Jego dwa ataki pozwoliły Espadonowi zbliżyć się na cztery oczka, a po znakomitej obronie Marcina Jaskuły i ataku Justina Duffa oraz autowym ataku Kaczmarka było już tylko 12:14 i o czas poprosił trener Duflos. Warto też podkreślić dobrą pracę w polu zagrywki Mateusza Malinowskiego. Straty jeszcze bardziej, bo do jednego punktu kilka minut później zagrywką zniwelował Duff (15:16). Lubinianie jednak znów odskoczyli na trzy oczka przy zagrywce Terzicia, ale jak się okazało tylko na chwilę, bo znakomite zagrywki Eemiego Tervaporttiego i blok dały wynik 19:18 dla Espadonu. Gra toczyła się punkt za punkt, a emocjonującą końcówkę lepiej wytrzymali lubinianie, wygrywając po asie serwisowym Łukasza Kaczmarka 25:23.

Po nieudanym ataku Menzela Cuprum prowadziło w czwartej partii 2:0, ale zaraz potem dla Espadonu zapunktował Malinowski. Do remisu doprowadził kilka minut później Marcin Wika, a po błędzie w ataku lubinian to Espadon przeważał 5:4. Wciąż jednak tempa nie zwalniał Łukasz Kaczmarek. Błędy przyjezdnych pozwoliły Espadonowi odskoczyć na 8:6, ale lubinianie cały czas starali się odrobić straty, ale nie pomagała im liczna ilość błędów własnych. Po ataku w aut Keitha Puparta było już 13:10. W kolejnej akcji Estończyk już się poprawił, a jego zespół ruszył do odrabiania strat i wkrótce było już 14:14, a kiedy zablokowany został Bartłomiej Kluth, to Cuprum miało punkt przewagi. Kolejne ataki Łukasza Kaczmarka pozwoliły lubinianom odskoczyć już na 19:17, zmuszając do wzięcia czasu trenera Gogola. Po nim zapunktował Kluth, ale odrzuceni od siatki zagrywką szczecinianie mieli coraz większe problemy ze skończeniem ataku, a w kontrze nie zawodził Kaczmarek (21:18). Zagrywka i atak Malinowskiego pozwoliły szczecinianom zbliżyć się na jeden punkt, ale kolejne zbicia Kaczmarka i Puparta dały wynik 24:21 dla Cuprum i piłki meczowe. Espadon się nie poddał i po ataku Wiki i blokach na Kaczmarku miał piłki setowe (25:24). Piłkę na wagę tie-breaka zakończył Malinowski.

Atakujący Espadonu udanie otworzył także tie-breaka, ale początek był bardzo wyrównany. Po autowym ataku rywali Espadon odskoczył na 4:2. Cuprum po ataku Kaczmarka wyrównało na 4:4. Po stronie Espadonu ciężar gry na swoje barki brał Malinowski, a dodatkowo asa dołożył Tervaportti (8:6). Blok Guni na Gawryszewskim dał remis 9:9, ale walka dalej trwała w najlepsze. As serwisowy Kaczmarka dał Cuprum piłki meczowe (14:13), a mecz zakończył nieudany atak Malinowskiego.

MVP: Łukasz Kaczmarek

Espadon Szczecin – Cuprum Lubin 2:3
(22:25, 25:17, 23:25, 30:29, 13:15)

Składy zespołów:
Espadon: Duff (12), Malinowski (18), Wika (14), Tervaportti (6), Gawryszewski (11), Menzel (17), Murek (libero) oraz Jaskuła (libero), Kowalski, Kluth (3), Kacperkiewicz i Mihułka (libero)
Cuprum: Kaczmarek (37), Pupart (8), Taht (19), Gunia (2), Masny (4), Hain (7), Kryś (libero) oraz Makoś (libero), Terzić (3), Patucha, Michalski (1) i Smoliński (7)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved