Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Zawiercianie postawili się ZAKSIE

PL: Zawiercianie postawili się ZAKSIE

fot. Sylwia Lis

Blisko urwania punktów faworytowi byli siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Ostatecznie jednak zawiercianie mimo zaciętej i długiej walce na przewagi w czwartej odsłonie nie zdołali doprowadzić do tie-breaka. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali liderzy tabeli PlusLigi i to oni cieszyli się z kolejnej wygranej z rzędu. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Sama Deroo.

Na pierwsze dwupunktowe prowadzenie gospodarze wyszli po niedokładnym przyjęciu zagrywki przez Kamila Semeniuka. Kiedy Łukasz Wiśniewski dołożył asa serwisowego, a Grzegorz Bociek nie trafił w boisko różnica, ta wzrosła do czterech oczek (9:5). Przyjezdni chcąc zacząć odrabiać straty, musieli ograniczyć ilość błędów własnych oraz dograć wystawę Michała Masnego do Grzegorza Boćka. Przy zagrywce Bartosza Gawryszewskiego część strat została zniwelowana (11:10), jednak cztery kolejne oczka zdobyli wicemistrzowie Polski i to oni powrócili do kontrolowania przebiegu tego seta. Po sprytnym, technicznym zagraniu piłki w okolice ósmego metra boiska przez Łukasza Kaczmarka kędzierzynianie wyszli na sześciopunktowe prowadzenie i wszystko wskazywało na to, że premierowa odsłona spotkania zakończy się pewnym ich zwycięstwem. Krótka seria straconych punktów, jaka przydarzyła się zawodnikom Andrei Gardiniego, ani na chwilę nie zmieniła obrazu tego seta, którego mocnym atakiem po skosie zakończył Sam Deroo. Miejscowi pozwolili ugrać gościom zaledwie 19 punktów.



Początek drugiej partii miał podobny przebieg jak pierwszej. W okolicach szóstego punktu za sprawą dobrej zagrywki Sama Deroo miejscowi uciekli na dwa oczka, które regularnie powiększali w jej dalszej fazie. Podwójny blok Aleksandra Śliwki i Mateusza Bieńka na Grzegorzu Boćku oraz autowe zagranie Marcina Walińskiego zmusiły trenera Marka Lebedewa do wzięcia czasu, gdyż jego zawodnicy po raz kolejny oddali inicjatywę swoim rywalom. Przyniósł on spodziewany efekt, zaraz po powrocie na boisko zawiercianie nawiązali kontakt punktowy ze swoim rywalem. Po ustrzeleniu zagrywką Śliwki oraz skończonym kontrataku przez Marcina Walińskiego na tablicy wyników był remis po 16. Brak kończącego ataku przez miejscowych oraz poprawienie swojej dyspozycji w polu serwisowym przez siatkarzy Aluronu Virtu Warty dawał im nadzieję na wygranie tego seta. Po sprytnym zagraniu Walińskiego zrobiło się 17:20, a kiedy dwie punktowe zagrywki dołożył Krzysztof Rejno, stało się jasne, że gospodarze przegrają tego seta. Ostatni punkt zdobył atakiem ze środka Bartosz Gawryszewski, doprowadzając tym samym do remisu w całym spotkaniu.

Podrażnieni zawodnicy ZAKSY już od początku trzeciego seta chcieli udowodnić, że poprzednia partia była w ich wykonaniu tylko chwilowym przestojem. Po niedokładnym przyjęciu zagrywki przez Marcina Walińskiego sytuacje na siatce wykorzystał Sam Deroo, dzięki czemu jego drużyna miała trzy oczka przewagi. W ekipie Jurajskich Rycerzy ponownie zaczęły mnożyć się błędy własne i to głównie za ich przyczyną kędzierzynianie zbudowali różnicę punktową (10:4). Drobne pomyłki, jakie przydarzały się gospodarzom, nie wpływały natomiast na wynik tej rywalizacji. Dwa bloki kędzierzynian kolejno na Grzegorzu Boćku i Kamilu Semeniuku sprawiły, że sytuacja gości stawała się bardzo trudna (17:10). Nie zdeprymowało ich to jednak do dalszej walki i przy dobrych zagrywkach Mateusza Malinowskiego zdobyli pięć punktów z rzędu. To właśnie ten element odgrywał dużą rolę w tym spotkaniu, gdyż to, co miejscowi stracili, równie szybko odrobili po serwisach Sama Deroo. Do końca trzeciego seta zawodnicy Gardiniego nie stracili już koncentracji i po sprytnym zagraniu Aleksandra Śliwki wygrali go do 17.

Kiedy Michał Żuk wykorzystał kontratak na lewej flance, a Grzegorz Bociek zaatakował z drugiej piłki w ósmy metr boiska, przyjezdni rozpoczęli seta od prowadzenia 8:5. Duża w tym zasługa Kamila Semeniuka, który był bardzo aktywny w tym fragmencie spotkania. Przewaga ta mogłaby być jeszcze większa, ale siatkarze z Zawiercia nie wykorzystali nadarzających się okazji. Dopiero „czapa” Żuka na Łukaszu Kaczmarku pozwalała powiększyć tę różnicę do czterech punktów. Zatrzymanie Boćka sprawiło, że kędzierzynianie odrobili część strat, ale przyjezdni w tym fragmencie seta utrzymywali cały czas dwa lub trzy „oczka” przewagi (14:17). Kluczowa dla losów tej partii okazała się pomyłka w ataku Boćka oraz pojedynczy blok Łukasza Wiśniewskiego na Bartoszu Gawryszewskim, po których zawodnicy Gardiniego doszli swoich rywali i ponownie uwierzyli w wygraną. Zwycięzcę wyłoniła emocjonująca końcówka, w której cały czas przewagę jednego punktu mieli goście. Trzy ostatnie akcje padły łupem miejscowych, a dokładnie Sama Deroo, dzięki czemu mogli się cieszyć oni z trzech punktów i zachowania miana niepokonanej drużyny w tym sezonie.

MVP: Sam Deroo

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1
(25:19, 20:25, 25:17, 28:26)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (14), Wiśniewski (13), Śliwka (9), Deroo (23), Toniutti (3), Bieniek (6), Zatorski (libero) oraz Walawender, Koopers, Wojtowicz, Sacharewicz i Kalembka
Warta: Gawryszewski (8), Masny (3), Semeniuk (12), Rejno (8), Waliński (8), Bociek (19), Koga (libero) oraz Dosanjh, Swodczyk, Żuk (5) i Malinowski (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved