Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: ZAKSA nie zwalnia tempa, Asseco Resovia znów na ostatnim miejscu

PL: ZAKSA nie zwalnia tempa, Asseco Resovia znów na ostatnim miejscu

fot. Klaudia Piwowarczyk

W 10. kolejce PlusLigi tylko o wyniku jednego spotkania decydował tie-break, ale za to jaki. GKS Katowice pokonał w nim MKS Będzin, ale dopiero po długiej grze na przewagi 26:24. Kolejny komplet punktów zgarnęli gracze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, porażkę odnotowali natomiast rzeszowianie. W jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów PGE Skra Bełchatów 3:1 pokonała Cerrad Czarnych Radom, którzy pomimo tego utrzymali pozycję wicelidera tabeli.

Zmagania 10. kolejki PlusLigi rozpoczął pojedynek Trefla Gdańsk z ONICO Warszawa. Lepiej w mecz weszli gdańszczanie, wygrywając premierową odsłonę 25:20. W kolejnych trzech byli już jednak wyraźnie gorsi od rywali. Być może zdekoncentrował ich uraz Nikoli Mijailovicia, który nie okazał się bardzo poważny. Serba w składzie zastąpił Miłosz Hebda, ale nie pomógł on swojej ekipie w wywalczeniu chociażby jednego punktu. – W drugim secie już było dobrze i fajnie to wyglądało. Nie wiem, z czego to wynika, może presja. Musimy pracować nad tym, by zaczynać grać dobrze już od początku meczu i myślę, że już niedługo tak będzie  – mówił na łamach klubowych mediów Stephane Antiga. ONICO o wiele lepiej prezentowało się przede wszystkim w ofensywie, a także w bloku, aż 19 powstrzymując ataki rywali. Autorem 8 bloków był Andrzej Wrona, a najlepiej punktującym graczem w szeregach warszawskiego zespołu był Rafael Araujo – 17 punktów. Tym samym gracze stołecznego klubu plasują się na trzecim miejscu w tabeli, Trefl jest natomiast ósmy.



Kolejną porażkę ponieśli gracze Asseco Resovii, którzy nie sprostali Jastrzębskiemu Węglowi, ulegając mu na wyjeździe 1:3. Świetne zawody rozegrał Julien Lyneel, który został wybrany MVP spotkania. Francuz zdobył 22 oczka, a w ataku zanotował aż 68% skuteczności i tylko raz został zablokowany, nie popełnił w tym elemencie żadnego błędu. Bolączką rzeszowian ponownie były przestoje, które w pewnym sensie stały się ich domeną w tym sezonie. Podopieczni Gheorghe Cretu wygrali za to pierwszego w tym sezonie seta na przewagi, triumfując w drugiej partii 29:27. Rzeszowianie spadli na ostatnią pozycję w ligowej klasyfikacji, jastrzębianie są za to na 4. miejscu. – Dzięki temu zwycięstwu trzymamy się w tej czwórce, bo robi się tam ciasno i każdy mecz, i każdy punkt są bardzo cenne – przyznał Grzegorz Kosok.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była faworytem pojedynku z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, siatkarze Marka Lebedewa postawili liderowi ligowej tabeli trudne warunki, ale ostatecznie ulegli gospodarzom 1:3. Spora w tym zasługa świetnego bloku kędzierzynian, którzy punktowali tym elementem aż 14 razy, z czego 9 „czap” zanotowali na Grzegorzu Boćku. Liderem ZAKSY był Sam Deroo, zapisując na swoim koncie 23 oczka. –  Cieszymy się niesamowicie z tych trzech punktów, ponieważ nie był to bardzo dobry występ w naszym wykonaniu. Graliśmy dobrą siatkówkę, ale na pewno stać nas na zaprezentowanie się dużo lepiej. Przede wszystkim było widać naszą słabość w elemencie zagrywki, bo zawsze w przypadku spotkań rozgrywanych u siebie był to nasz wielki atut. W meczu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie niestety ta zagrywka nie wychodziła nam tak do końca – podsumował mecz bombardier wicemistrzów Polski, Łukasz Kaczmarek.

Jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań 10. kolejki PlusLigi był pojedynek PGE Skry Bełchatów z Cerrad Czarnymi Radom. Z wysokiego c mecz rozpoczęli goście, ale potem na wyższy poziom wskoczyli mistrzowie Polski, którzy ostatecznie zainkasowali komplet punktów przed własną publicznością. Lepiej od rywali zagrali w ataku, w którym brylował Artur Szalpuk. Przyjmujący zdobył 20 punktów, kończąc 61% akcji w ofensywie. – Te trzy punkty są na wagę złota, gdyby nie udało nam się zdobyć ich u siebie, to mielibyśmy naprawdę ciężką sytuację w PlusLidze. Teraz tylko skupiamy się na tym, żeby jak najwięcej tych punktów zostawić po naszej stronie do końca pierwszej rundy i myślę, że będzie dobrze – przyznał Jakub Kochanowski, środkowy bełchatowian. Drugi siatkarz na tej pozycji – Karol Kłos, w trakcie mecz nabawił się kontuzji, ale na szczęście wyglądało to gorzej niż jest naprawdę i niedługo powinien on wrócić do gry.

Nierówny pojedynek rozegrali siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn oraz Cuprum Lubin. Gospodarze rozpoczęli od nokautu w premierowej odsłonie, triumfując 25:11, aby w kolejnym secie ulec rywalom z Dolnego Śląska… 10:25. Ostatecznie z trzeciego zwycięstwa w tym sezonie mogli cieszyć się gracze z Lubina, a spora w tym zasługa Igora Grobelnego, który do dobrej gry w ataku dołożył aż 6 asów serwisowych. – Zdobyliśmy dwa bardzo cenne punkty. Ostatnie mecze nam nie wychodziły. Nie potrafiliśmy doprowadzić w nich do tie-breaka, żeby te punkty zdobywać. Dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej w Olsztynie, zwłaszcza że mecz był bardzo nierówny. Po pierwszym secie, w którym dostaliśmy baty, potrafiliśmy się podnieść – podsumował środkowy lubinian na antenie radia UWM FM, Mariusz Marcyniak.

Na zakończenie 10. kolejki PlusLigi po dwóch stronach siatki stanęli siatkarze MKS-u Będzin i GKS-u Katowice. Mecz był bardzo wyrównany, a o jego wyniku decydował niesamowity tie-break. Niesamowity, bowiem trwał 32 minuty i zakończył się wynikiem 26:24 dla ekipy Piotra Gruszki. W ofensywie nie zawodził Tomas Rousseaux, który skończył mecz z dorobkiem 26 oczek, 20 dołożył Karol Butryn, a 17 środkowy – Emanuel Kohut. – Wygraliśmy bardzo ważny mecz, mając jakieś swoje personalne problemy, wygraliśmy jako drużyna, wytrwaliśmy tę nerwową końcówkę i byliśmy skoncentrowani do samego końca. To nam pomogło również w szczęściu, bo to zawsze sprzyja lepszym i to zwycięstwo jest super dla całego teamu. To, jak w tym spotkaniu wszyscy żyli, myślę, że potrzebujemy tego w każdym meczu – przyznał Piotr Gruszka. Na uwagę zasługuje występ Mateusza Kowalskiego, młody środkowy MKS-u wywalczył 17 oczek, notując 100% skuteczności w ataku i 7 udanych bloków. Katowiczanie dzięki wygranej plasują się na 10. lokacie w tabeli, natomiast MKS Będzin jest przedostatni, wyprzedzając Asseco Resovię lepszym bilansem setów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved