Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: ZAKSA ze zwycięstwem w hicie kolejki

PL: ZAKSA ze zwycięstwem w hicie kolejki

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonali 3:1 PGE Skrę Bełchatów w meczu kończącym nie tylko tę kolejkę, ale całą rundę zasadniczą. W meczu, który nie miał zbyt wielkiej stawki, obie drużyny zagrały na luzie, a z wygranej mogli cieszyć się gospodarze. 

Od początku seta pierwszego bełchatowianie gonili wynik. To ZAKSA pierwsza wypracowała trzypunktowe prowadzenie, dzięki dobrej grze w bloku oraz w ataku. Po uderzeniach Łukasza Kaczmarka oraz Sama Deroo miejscowi prowadzili kolejno 5:2 i 7:4. Goście łapali jednak kontakt i po asie serwisowym Grzegorza Łomacza z przewagi kędzierzynian pozostał jedynie punkt (7:6). Świetne zagrywki Mariusza Wlazłego i blok na Samie Deroo sprawiły, że po kilku kolejnych wymianach prowadzenie zmieniło strony boiska i to PGE Skra była na czele (11:10). Belg szybko zrewanżował się punktem bezpośrednio z zagrywki, odzyskując prowadzenie dla swojej ekipy. Cały czas miejscowi starali się odskoczyć i po okresie wyrównanej gry blok Mateusza Bieńka dał ZAKSIE prowadzenie 17:15. Kiedy natomiast Milan Katić uderzył w aut, było już 20:17. O czas poprosił wtedy trener Piazza, a po nim jego zespół zaczął odrabiać straty. Potrójny blok bełchatowian zatrzymał Aleksandra Śliwkę i zminimalizował straty do 20:21, natomiast autowe zbicie Kaczmarka doprowadziło do remisu 22:22. Atakujący ZAKSY w końcówce zagrał jednak na swoim wysokim poziomie. Po jego serwisie z przechodzącej uderzył Benjamin Toniutti, a atak reprezentanta Polski zakończył partię premierową.



To drużyna z Bełchatowa lepiej rozpoczęła drugiego seta, po bloku Jakuba Kochanowskiego obejmując prowadzenie 3:1.Co prawda szybko miejscowi wyrównali, ale długa seria nieudanych zagrań ZAKSY oraz dobrej gry bełchatowian sprawiła, że Skra odskoczyła na 10:6 – po udanej kontrze Wlazłego. Gra zupełnie nie układała się wicemistrzom Polski, kolejne nieudane ich zagranie i kontra Katicia zwiększyły różnicę na korzyść gości do stanu 13:7. Przy zagrywce Koppersa kędzierzyńska drużyna zaczęła odrabiać straty, gra się wyrównała i dość szybko gospodarze odrobili straty (13:14). Co jakiś czas dobrze blokiem grali środkowi PGE Skry – najpierw tym elementem punktował Kochanowski, a następnie dwukrotnie Karol Kłos i prowadzenie gości urosło do stanu 20:16. To jednak nie wystarczyło bełchatowianom, by zakończyć seta wygraną. Po uderzeniu z przechodzącej Toniuttiego różnica byłą minimalna (20:19), a następnie mistrzowie Polski nie wykorzystali dwóch piłek setowych (24:22). ZAKSA podjęła walkę i to się jej opłacało. W emocjonującej i bardzo mocno wydłużonej końcówce obie ekipy sporo grały zagrywką, a piłka setowa co jakiś czas zmieniała stronę boiska. Po kilkunastu kolejnych wymianach to kędzierzynianie zachowali więcej zimnej krwi, a wygraną w secie dał im Brandon Koppers (38:36).

ZAKSA wyszła na kolejną odsłonę z Kamilem Szymurą na libero i Przemysławem Stępniem na rozegraniu. W Skrze na boisku od początku był Piotr Orczyk i to jego zespół udanie rozpoczął seta, kontrolując przez cały czas to, co działo się na boisku. Mocno we znaki kędzierzynianom dał się we znaki, który po swojej udanej zagrywce miał okazję w kontrze i dał swojej ekipie prowadzenie 6:3. Miejscowi nie byli już tak efektowni i efektywni, a przewaga mistrzów Polski utrzymywała się na solidnym poziomie. Po udanej zagrywce Orczyka było 16:11 dla przyjezdnych. Jedna akcja kędzierzynian w bloku nie za wiele wniosła do gry, a coraz pewniej spisywała się drużyna gości. W decydującą fazę seta bełchatowianie weszli ze świetnie grającym Kochanowskim, po którego kontrze było 21:15. Seria punktów Skry – zakończona uderzeniem z przechodzącej Orczyka – dała im piłkę setową przy stanie 24:17, a niedługo później zmagania w tej partii zakończył Kłos.

W trzecim secie bełchatowianie, mimo roszad w składzie, kontynuowali dobrą grę, a we znaki dali się rywalom zwłaszcza swoją zagrywką. To głownie za sprawą Orczyka za linią końcową boiska mistrzowie Polski odskoczyli na 8:4. Jeszcze przez pewien czas utrzymywało się takie prowadzenie PGE Skry, ale gdy zagrywką punktował Łukasz Wiśniewski, ZAKSA złapała kontakt z rywalami. Natomiast kontra Kaczmarka wyrównała stan seta po 14. Cały czas to siatkarze z Bełchatowa starali się uciekać z wynikiem, w czym pomagały m.in. błędy miejscowych. Podopieczni trenera Roberto Piazzy nie odskoczyli już na więcej niż dwa punkty, a ZAKSA za każdym razem goniła wynik. Kiedy Kaczmarek uderzył w kontrze, w decydującej fazie seta był remis 22:22. Następnie atakujący miejscowych udał się w pole zagrywki i stamtąd dał swojej ekipie prowadzenie 23:22. Od razu ważną piłkę skończył Tomasz Kalembka, dając piłkę meczową. To on również miał sposobność zakończyć kontrą całe starcie.

MVP: Sam Deroo 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:1
(25:23, 38:36, 19:25, 25:23)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (23), Toniutti (2), Wiśniewski (8), Bieniek (3), Deroo (18), Zatorski (libero) oraz Szymura (libero), Koppers (12), Stępień i Kalembka (6)
Skra: Wlazły (12), Kłos (14), Kochanowski (11), Katić (8), Ebadipour (15), Łomacz (5), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Orczyk (10), Fiel i Milczarek (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved