Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Zacięty mecz w Bełchatowie dla jastrzębian

PL: Zacięty mecz w Bełchatowie dla jastrzębian

fot. Klaudia Piwowarczyk

Niezwykle zacięte spotkanie stoczyli ze sobą w Bełchatowie siatkarze Skry i Jastrzębskiego Węgla. Górą byli jastrzębianie, którzy wygrali 3:1, dwa z trzech wygranych setów rozstrzygając na przewagi. Podopieczni trenera Roberta Santillego umocnili się na trzecim miejscu w tabeli, a bełchatowianie do końca rundy zasadniczej będą walczyć o zachowanie miejsca w czołowej szóstce i grę w play-off.

Na początku spotkania z dobrej strony pokazał się Milan Katić, zdobywając w ataku dwa punkty dla swojego zespołu (3:1). Bełchatowianie nie długo mogli cieszyć się z przewagi, gdyż po kontrze w wykonaniu Christiana Fromma było 3:3. Jako kolejny wyróżnił się Piotr Orczyk, który najpierw skończył akcję, a następnie dołożył punktową zagrywkę (7:5). I tym razem jednak przyjezdni szybko powrócili do wyrównania za sprawą dobrego obicia bloku przez Juliena Lyneela (7:7). Od tego momentu doszło do gry, w której Skra zdobywała przewagi, by po chwili je tracić (13:13). Jastrzębianie w końcu wyszli na prowadzenie, stawiając blok na Renee Teppanie (14:13). Po serii wymian niemalże punkt za punkt impas przerwali gospodarze, a konkretnie zrobił to Teppan (20:18). Do kolejnego remisu doprowadziła chaotyczna akcja, zakończona kiwką przez Fromma (22:22). Ostatecznie miała miejsce walka na przewagi, a w niej „czapą” na Katiciu Jastrzębski Węgiel przypieczętował zwycięstwo w secie.



Lepszy start drugiej odsłony zaliczyli siatkarze z Bełchatowa, gdyż blok na Dawidzie Konarskim zapewnił im wynik 4:2. „Pszczółki” same zabrały sobie prowadzenie, kiedy to Orczyk wpadł w siatkę (6:6). Ten sam przyjmujący odrobił swój błąd, zaskakując rywali serwisem. W następnej akcji znów zatrzymany został Konarski (6:9). Tym razem Skra dłużej pozostawała na prowadzeniu, w czym zagrywką pomógł Katić (13:10). Niedługo zablokowany został Jakub Bucki (15:11), a na dodatek asem serwisowym popisał się Jakub Kochanowski (16:11). Podopieczni Roberto Santillego wrócili do zdobywania punktów, jednakże nie mieli oni sposobu na zmniejszenie dystansu do oponenta (17:20). Bełchatowianie byli dużo skuteczniejsi, co potwierdziła pojedyncza „czapa” w wykonaniu Teppana oraz as serwisowy Katicia (23:17). Do końca partii nie doszło już do wielkiej zmiany sytuacji na boisku.

Zespół gości powrócił na plac gry z wprowadzonymi wcześniej rezerwowymi, czyli Buckim i Wojciechem Ferensem. Obaj nieźle wprowadzili się do rywalizacji. Kolejne dobre zbicie atakującego z Jastrzębia-Zdroju przekonało Roberto Piazzę do wzięcia gry dla swojej formacji (7:3). Po czasie aktualni mistrzowie Polski wciąż tracili kilka „oczek” do rywala (7:11). Mimo tego gospodarze powoli zmniejszali dystans, w czym błędem przekroczenia drugiej linii pomógł im Ferens (9:11). Przez chwilę sytuację jastrzębianom dwoma akcjami uspokoił Bucki (13:9), lecz odpowiedzią na jego ataki były zagrania wykonane przez Orczyka i Katicia. Ponadto atakujący JW w końcu spotkał się z blokiem, a także z serwisu w boisko trafił Teppan (13:13). Goście mieli kłopot z powrotem do dobrej dyspozycji, dlatego przy stanie 15:16 zagrywką zaskoczył ich Karol Kłos. Skra nie utrzymała jednak prowadzenia, gdyż błąd popełnił Grzegorz Łomacz (18:18). Od tego momentu doszło do twardej rywalizacji. W pewnym momencie „Pszczółki” miały już rezultat 23:21, lecz wtedy do głosu doszedł Bucki, który szczególnie poprzez serwis dał swej drużynie zwycięstwo.

Czwarta odsłona zaczęła się bez wyraźnej przewagi którejkolwiek ze stron (3:3). Taki obraz spotkania miał miejsce przez spory fragment seta (9:9). Szansę na osiągnięcie dwóch punktów zaliczki mieli przyjezdni, jednakże Lyneel dwukrotnie nie poradził sobie z blokiem (11:12). Oprócz tego błąd w przyjęciu popełnił Ferens oraz „czapę” otrzymał Bucki (11:14). Kibice doczekali w meczu fragmentu serii zepsutych zagrywek. Przerwana została ona przez asa serwisowego w wykonaniu Buckiego, dzięki któremu wynik pozostawał sprawą otwartą (16:17). Jastrzębianie poszli w końcu za ciosem, po ataku Lyneela osiągając wynik 19:19. Skra nie zraziła się tym faktem, szybko „odskakując” przeciwnikom (21:19). Następnie obie formacje zdobyły serie dwóch „oczek”, toteż siatkarze prowadzeni przez Piazzę byli blisko doprowadzenia do tie-breaka (23:21). Głównie dzięki Lyneelowi doszło jednak ostatecznie do gry na przewagi. W niej lepsi okazali się goście, zgarniając cenne punkty do tabeli PlusLigi.

MVP: Jakub Bucki

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 1:3
(25:27, 25:20, 23:25, 27:29)

Składy zespołów:
Skra: Teppan (18), Kłos (15), Kochanowski (9), Katić (16), Łomacz (1), Orczyk (14), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Wlazły i Milczarek
Jastrzębski Węgiel: Fromm (7), Kosok (4), Konarski (7), Lyneel (19), Gunia (5), Kampa (1), Popiwczak (libero) oraz Bucki (21) i Ferens (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved